fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie – następca żywności „light”

pexels.com
Mój chleb jest zdrowszy niż chleb konkurenta, moje mięso jest bez glutenu, a majonez bardziej light. Napisy na opakowaniach zmieniają słowa i znaczenia, ale ich zadanie zostaje to samo: zachęcić do kupna. Jeśli w tym roku dla klientów ważny jest gluten, dostaniemy informację, że produkt jest wolny od glutenu, nawet jeśli chodzi o piwo, wolne od tego składnika od samego początku browarnictwa.

Podczas pierwszej fali mody na zdrowy tryb życia produkty miały być „light", co dosłownie oznacza „lekkie", a w praktyce – miały zawierać mniej tłuszczu. Skończyło się to trendem piętnowanym przez dietetyków, że zamiast dwóch łyżeczek majonezu konsumenci pochłaniali cały słoik, bo przecież „lżejszy", więc można. Efekty były – dla talii – opłakane.

Dziś rozwija się druga fala zdrowego trendu. Klienci sklepów już wiedzą, że nie tylko o tłuszcz chodzi, na celowniku zaczynają się pojawiać, słusznie czy nie, dodatki do żywności i cukier. A wszystko pod jednym hasłem: „zdrowa żywność", które budzi wdzięczność za bezinteresowną troskę o nasze zdrowie ze strony producentów. We mnie natomiast budzi refleksję – to co nam sprzedawali do tej pory?

Skąd moje mieszane uczucia? Dokładnie rok temu najwięksi producenci napojów gazowanych ogłosili, że zmniejszą zawartość cukru o 10 proc. do 2020 r. Ogłosili to od razu, korzystając z możl...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA