fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Banki, franki, gra na zwłokę

Adobe Stock
Kolejne pytania kierowane przez polski sąd do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie frankowiczów pomogą bankom. Prawdopodobnie jednak tylko na krótką metę.

Wysłanie przez gdański sąd pytań prejudycjalnych do TSUE zaczyna już być wykorzystywane przez pełnomocników banków wnioskujących o zawieszenie postępowań w sprawach frankowych. Może się więc powtórzyć – przynajmniej w pewnym stopniu – sytuacja z ubiegłego roku, gdy sporo sądów wstrzymywało postępowania w oczekiwaniu na wyrok unijnego Trybunału w sprawie państwa Dziubaków, najsłynniejszych polskich frankowiczów. To ich postępowania dotyczyły pytania, które warszawski Sąd Okręgowy wysłał w kwietniu 2018 r., a co do których TSUE wydał orzeczenie dopiero 3 października 2019 r.

Trudno dziwić się postępowaniu banków, dla których taka gra na czas zmniejsza prawdopodobieństwo, że będą nadal przegrywać większość sądowych spraw z frankowiczami (jak już pisaliśmy, 70 proc. zapadłych w 2019 r. wyroków było korzystnych dla klientów). To z kolei zmniejsza ryzyko, że frankowicze w krótkim czasie ruszą z falą pozwów, a to byłby dla sektora zły scenariusz, bo spowodowałby kumulację dużych kosztów. Banki zaczynają od teraz nie tylko zawiązywać rezerwy na już wniesione sprawy, w przypadku których prawdopodobieństwo przegranej przekracza 50 proc., ale także uwzględniać możliwość napływu kolejnych i wykrystalizowania się linii orzeczniczej sprzyjającej klientom.

Dla frankowiczów zawieszanie postępowań może być w najbliższych miesiącach męczące. Okres niepewności związanej z procesem i wyrokiem się wydłuży, część rozważających wystąpienie na drogę sądową kredytobiorców może z tego zrezygnować.

Zatem banki górą? Niekoniecznie. Gra na zwłokę przyniesie im pozytywny skutek prawdopodobnie tylko w krótkim terminie. W dłuższym nie powinna im istotnie pomóc, skoro europejski Trybunał wyraźnie sprzyja konsumentom, a także polskie sądy – w tym Najwyższy – wydają ostatnio więcej wyroków korzystnych dla frankowiczów. Wprawdzie wciąż jest kilka niewiadomych, dotyczących głównie sposobu rozliczenia klientów i banków czy metod przewalutowania kredytów, ale trudno sobie wyobrazić nagły zwrot w orzecznictwie po odpowiedzi TSUE na pytania gdańskiego sądu. Ważniejsze jest to, jak orzekać będzie polski Sąd Najwyższy. Szczególnie istotne będą wyroki izby wydane w pełnym składzie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA