fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ochrona środowiska

Wycinka drzew: Usunięcie drzewa trzeba zgłosić

123RF
Od soboty właściciel posesji musi poinformować urząd, że chce się pozbyć drzewa ze swojej działki. Jeśli tego nie zrobi, grożą mu kary.

Po niespełna pół roku zmieniają się zasady wycinki. 17 czerwca wchodzi w życie nowela z 11 maja 2017 r. ustawy o ochronie przyrody (DzU z 2 czerwca 2017 r., poz. 1074). Zmiany najbardziej odczują osoby, które planują wyciąć drzewo na prywatnej posesji.

Z wnioskiem do gminy

Od 1 stycznia do 17 czerwca wycinka w celach prywatnych nie wymagała żadnych formalności, z pewnymi wyjątkami. Zezwolenie było potrzebne (i nadal będzie) np. dla wycinki na zabytkowej nieruchomości.

Od soboty zgłoszenie w urzędzie gminy (urzędzie miasta) jest obowiązkowe. Nowe przepisy precyzują również, jaka powinna być jego treść (patrz ramka). W ciągu 21 dni od doręczenia zgłoszenia gminie na posesji powinni się pojawić urzędnicy, by przeprowadzić oględziny i sporządzić inwentaryzację. Przepisy nakazują im ustalić: gatunek ścinanego drzewa, obwód jego pnia na wysokości 5 cm, a gdy na tej wysokości drzewo ma kilka pni – obwód każdego z nich, a gdy nie posiada pnia (np. został przeżarty chorobą) – obwód drzewa poniżej korony. Z oględzin sporządza się protokół.

Gdyby się okazało, że zgłoszenie jest niekompletne, urząd może wezwać do jego uzupełnienia, dając na to siedem dni. To przerywa bieg wspomnianego 21-dniowego terminu.

Milcząca zgoda

Po przeprowadzeniu oględzin właściciel musi się uzbroić w cierpliwość i poczekać dodatkowe 14 dni. Tyle bowiem czasu dają przepisy wójtowi, burmistrzowi (prezydentowi miasta na prawach powiatu) na wniesienie sprzeciwu w formie decyzji administracyjnej. Jeżeli w ciągu 14 dni urząd się nie odezwie, tzn. że wyraził milczącą zgodę i można ruszać z wycinką. Wniesienie sprzeciwu oznacza natomiast, że właściciel prywatnej posesji może wyciąć drzewo dopiero po uzyskaniu zezwolenia, za które nie będzie jednak płacił.

Uwaga! Przepisy przewidują możliwość skrócenia 14-dniowego terminu oczekiwania na reakcję adresata zgłoszenia. Wystarczy wystąpić do urzędu gminy (miasta) o wydanie zaświadczenia, że nie wniesie sprzeciwu. Mając zaświadczenie w ręku, można ruszać z wycinką.

Po dopełnieniu formalności z wycinką można zwlekać maksymalnie sześć miesięcy. Po upływie tego okresu tracą one ważność i zgłoszenie trzeba składać raz jeszcze.

Przepisy przewidują również, w jakich okolicznościach wójt (burmistrz, prezydent miasta) może wnieść sprzeciw.

Sprzeciw od wycinki

Właściciel działki może się spodziewać sprzeciwu urzędu, gdy nieruchomość: jest wpisana do rejestru zabytków, miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje ochronę zieleni na tym terenie, jest objęta ochroną przyrodniczą (park krajobrazowy, rezerwat etc.), drzewo jest pomnikiem przyrody albo gdy właściciel nieruchomości nie uzupełnił w terminie braków w zgłoszeniu.

Kary i zakazy

Osobie, która wytnie drzewo bez uzupełnienia formalności, grożą kary w wysokości dwukrotności opłaty za wycinkę, jaką płacą firmy. Przykładowo dla drzewa o obwodzie pnia 2 m wynosi ona obecnie 200 tys. zł (200 cm razy 500 zł razy 2). Obniżenia kar należy się spodziewać po 17 lipca. Prawdopodobnie wtedy wejdzie w życie rozporządzenie ministra środowiska w sprawie nowych stawek za wycinkę. Do tego czasu obowiązywać będą te z ustawy o ochronie przyrody (patrz tekst niżej) .

Uwaga! Jeżeli prywatny właściciel wytnie drzewa, a następnie będzie chciał dla części nieruchomości, na której rosły, uzyskać pozwolenie na budowę dla inwestycji związanej z działalnością gospodarczą, musi poczekać pięć lat. Jeżeli wystąpi o pozwolenie wcześniej, wniesie opłatę za wycinkę, czyli tyle, ile płaci firma.

Pięcioletni okres karencji będzie się liczył od dokonania oględzin drzew przez urzędników z gminy. Taki obowiązek obciąży także osobę, która kupi nieruchomość w tym czasie. Nowe przepisy przewidują, że nabywca będzie miał wgląd do protokołu z oględzin. Ma go to uchronić przed kupowaniem kota w worku, a w przyszłości – od płacenia za cudze winy.

Urzędnicy gminni (miejscy) będą badać, czy doszło do złamania pięcioletniego zakazu występowania o pozwolenie na budowę.

Nigdzie jednak w przepisach nie sprecyzowano, co się kryje pod pojęciem „część nieruchomości". Zapomniano też, że obecnie wiele inwestycji prowadzi się już nie na podstawie pozwolenia na budowę, lecz na podstawie zgłoszenia, np. parkingi. W tym wypadku zakaz już nie będzie obowiązywał. ©?

Jakie dokumenty są niezbędne

Przepisy przewidują, że właścicieli prywatnej nieruchomości w zgłoszeniu wycinki drzewa powinien podać:

- imię, nazwisko wnioskodawcy,

- oznaczenie nieruchomości, z której drzewo ma być usunięte,

- rysunek lub mapkę określającą usytuowanie drzewa na nieruchomości (mogą być odręczne).

Wniosek o wydanie zezwolenia na wycinkę drzewa powinien zawierać:

- imię, nazwisko i adres albo nazwę i siedzibę posiadacza i właściciela nieruchomości,

- oświadczenie o posiadanym tytule prawnym do władania nieruchomością,

- zgodę właściciela nieruchomości, jeżeli jest wymagana,

- nazwę gatunku drzewa,

- obwód pnia drzewa mierzony na wysokości 5 cm. Gdy na tej wysokości drzewo ma kilka pni – obwód każdego z nich, gdy nie ma pnia – obwód drzewa bezpośrednio poniżej korony;

- miejsce, przyczynę, termin zamierzonego usunięcia drzewa lub krzewu oraz wskazanie, czy usunięcie wynika z celu związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej;

- rysunek, mapę albo wykonany przez projektanta posiadającego odpowiednie uprawnienia budowlane projekt zagospodarowania działki lub terenu pod inwestycję, dla której jest on wymagany, określający usytuowanie drzewa lub krzewu w odniesieniu do granic nieruchomości i obiektów budowlanych istniejących lub projektowanych na tej nieruchomości;

- dwa egzemplarze projektu planu nasadzeń zastępczych lub przesadzenia drzewa lub krzewu, jeżeli są planowane,

- decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach albo postanowienie w sprawie uzgodnienia warunków przedsięwzięcia w zakresie oddziaływania na obszar Natura 2000 (gdy inwestycja wymaga wydania takich dokumentów);

- zezwolenie dla gatunków chronionych, np. limby, brzozy ojcowskiej, sosny błotnej, jeżeli zostało ono wydane.

Czas rozpatrzenia sprawy może wynieść od trzech tygodni do dwóch miesięcy. Osoba, która jest niezadowolona z decyzji, może się odwołać do samorządowego kolegium odwoławczego. Odwołanie składa się za pośrednictwem organu, który wydał decyzję, np. prezydenta miasta. ©?

Co nie wymaga zgłoszenia

Nie wszystkie drzewa na prywatnych lub firmowych nieruchomościach są objęte obowiązkiem załatwienia formalności. Zwolnione z nich są m.in.:

- topole, wierzby, klony jesionolistne oraz srebrzyste o obwodzie pnia do 80 cm;

- kasztanowce zwyczajne i robinie akacjowe, platany klonolistne o obwodzie pnia do 65 cm,

- a innych gatunków – drzewa o obwodzie pnia do 50 cm;

Uwaga! W tych trzech przypadkach obwód pnia mierzy się na wysokości 5 cm, a gdy go nie ma, tuż od koroną drzewa;

- drzewa usuwane w celu przywrócenia gruntów leżących odłogiem do celów rolniczych;

- drzewa należące do gatunków obcych i zagrażające gatunkom rodzimym;

- drzewa lub krzewy owocowe, z wyłączeniem rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków lub na terenach zieleni;

- drzewa usuwane w celu prowadzenia akcji ratowniczej przez straż pożarną lub inne właściwe służby ustawowo powołane do niesienia pomocy osobom w stanie nagłego zagrożenia życia lub zdrowia;

- drzewa stanowiące złom lub wywroty usuwane przez: straż pożarną, wojsko, firmy dostarczające media (wodociągowe, energetyczne, gazowe), zarządców dróg oraz infrastruktury kolejowej, gminne lub powiatowe jednostki oczyszczania lub inne podmioty działające w tym zakresie na zlecenie gminy lub powiatu. ©?

Czytaj także w „Dobrej Firmie" „Ile przedsiębiorca zapłaci za brzozę"

podstawa prawna: ustawa z 11 maja 2017 r. o zmianie ustawy o ochronie przyrody DzU z 2017 r., poz. 1074

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA