fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Przekształcenie użytkowania wieczystego we własność: zły przepis pozbawił upustu

123RF
Nie każda rodzina z niepełnosprawnym dzieckiem może liczyć na bonifikatę w wysokości 99 proc.

Większość dużych miast nie zdąży przesłać zaświadczeń potwierdzających przekształcenie prawa użytkowania wieczystego gruntu we własność do końca tego roku. Wiele osób otrzyma je dopiero w 2020 r. Nie oznacza to jednak, że utracą prawo do bonifikaty w opłacie przekształceniowej. Większość je zachowa. 99-proc. upusty mogą jednak stracić niektóre rodziny z niepełnosprawnym dzieckiem.

– Artykuł 20 ust. 2 ustawy przekształceniowej (ustawa) nieformalnie przedłuża wydawanie zaświadczeń – tłumaczy Mirosław Gdesz, sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Czytaj też:

Miasta nie zdążą wydać zaświadczeń o przekształceniu

Przekształcenie użytkowania wieczystego we własność - miasta dają wysokie bonifikaty

Z tego przepisu wynika, że jeżeli zaświadczenie potwierdzające przekształcenie zostało doręczone po 30 listopada 2019 r., to po zgłoszeniu w gminie zamiaru wniesienia opłaty przekształceniowej (jednorazowej) w terminie dwóch miesięcy od otrzymania tego dokumentu uwłaszczonemu przysługuje bonifikata w wymiarze obowiązującym w roku przekształcenia, mimo że w następnych latach jest mniejsza.

– Oznacza to, że w 2020 r. też będzie mógł liczyć na upust z 2019 r. – wyjaśnia sędzia Gdesz.

Problem będzie jednak z upustami dla przedstawicieli ustawowych mieszkających z niepełnosprawnym pod jednym dachem. Artykuł 9a ustawy przewiduje dla nich upust w wysokości 99 proc. opłaty przekształceniowej.

– Gdy niepełnosprawny ukończy 18 lat i nie jest ubezwłasnowolniony, to jego rodzice przestają być dla niego przedstawicielami ustawowymi, choć nadal są opiekunami. Oznacza to, że 99-proc. bonifikata przestaje im przysługiwać. Tymczasem nie taki był cel ustawodawcy – mówi Mirosław Gdesz.

– Wniosków w sprawie bonifikaty 99 proc. nie mamy wiele. Ale te, które do nas trafiają, przysparzają wielu problemów – przyznaje Ronald Dudziuk z Urzędu Miasta w Gdańsku.

– Jak mamy np. zweryfikować, czy niepełnosprawny mieszka pod danym adresem. Nikt nie będzie robił przecież wywiadu środowiskowego – mówi Ronald Dudziuk.

Przypomnijmy, ustawa wprowadza obowiązkowe bonifikaty w opłacie przekształceniowej dla gruntów Skarbu Państwa. Gdy właściciele lokali (domów) zdecydują się na uregulowanie należności jednorazowo, w pierwszym roku od uwłaszczenia wynosi 60 proc. Dla tych, którzy zdecydują się na jednorazową wpłatę później, bonifikata z każdym rokiem maleje o 10 proc.

Jednocześnie ustawa dała wolną rękę samorządom, czy chcą uchwalić bonifikaty i w jakiej wysokości. Część miast zdecydowała się na takie, jakie obowiązują na gruntach SP. Tak jest np. w Lublinie i w Krakowie. Wiele jednak wprowadziło wyższe upusty od obowiązujących na gruntach SP. W Warszawie wynoszą one 98 proc., w Gdańsku 95 proc., a we Wrocławiu 90 proc.

Nowela ustawy zrównała również wysokość bonifikat w opłacie przekształceniowej za grunty SP z samorządowymi. Oznacza to, że tam, gdzie rady gmin (miast) zdecydowały się wprowadzić upusty wyższe niż 60 proc., wojewodowie dostosowali wysokość bonifikat przewidzianych dla gruntów Skarbu Państwa do wysokości upustów ustalonych dla nieruchomości komunalnych. Jeżeli więc we Wrocławiu upust w opłacie przekształceniowej dla mieszkających na gruntach samorządowych wynosi 90 proc., to tyle samo wyniesie dla gruntów SP.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA