fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Pieniądze za linie energetyczne nawet po latach

Adobe Stock
Spadkobierca wywłaszczonego pod infrastrukturę do przesyłania prądu może domagać się odszkodowania. Nie ulega ono przedawnieniu.

Naczelny Sąd Administracyjny wydał korzystny wyrok dla spadkobierców osoby wywłaszczonej pod linię energetyczne na podstawie decyzji naczelnika gminy z 1983 r.

Decyzja została wydana na podstawie przepisów ustawy wywłaszczeniowej z 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości. O odszkodowanie z tego tytułu wstąpił następca prawny wywłaszczonego. Starosta odmówił, ale wojewoda doszukał się wielu uchybień i uchylił jego decyzję.

Według niego niesłusznie odmówiono spadkobiercy wypłaty odszkodowania za ograniczenie prawa własności nieruchomości z linią energetyczną. Prawo do żądania odszkodowania zostało bowiem przeniesione na wnioskodawcę w drodze sukcesji uniwersalnej.

Zakład energetyczny wniósł sprzeciw do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie, ale ten go oddalił. Podobnie postąpił Naczelny Sąd Administracyjny.

Jego zdaniem odszkodowanie ustalane w drodze decyzji administracyjnej nie podlega przedawnieniu. W prawie administracyjnym z przedawnieniem roszczenia mamy bowiem do czynienia tylko wówczas, gdy przepis prawa wyraźnie tak stanowi. Tymczasem ani w ustawach gruntowych z 1958 r. i z 1985 r., ani w obecnie obowiązującej ustawie o gospodarce nieruchomościami takiego ogólnego przepisu nie zamieszczono.

Oznacza to, że chociaż sama instytucja odszkodowania ma charakter cywilny i generalnie roszczenie odszkodowawcze podlega rygorom zawartym w przepisach art. 117–125 kodeksu cywilnego, to w sytuacji, gdy jest ono ustalane w postępowaniu administracyjnym, te zasady nie obowiązują.

Sygnatura akt: I OSK 1840/19

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA