fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Zmiana dłużnika bez PIT: przejecie kredytu można uznać za spłatę

123rf
Przejęcie kredytu zaciągniętego na zakup zbywanego mieszkania przez nabywcę można uznać za jego spłatę, która uprawnia do zwolnienia.

Osoby, które kupiły mieszkania na kredyt walutowy i wpadły w pułapkę zadłużenia, ratują się, jak mogą. Niestety, czasami wpadają z deszczu pod rynnę, czyli w spór z fiskusem. Tak jak podatniczka, która w czwartek wygrała w Naczelnym Sądzie Administracyjnym ze skarbówką.

Waluty w górę

We wniosku o interpretację kobieta wyjaśniła, że w maju 2006 r. wraz z mężem kupiła dom z działką na kredyt we frankach szwajcarskich. W 2009 r. małżonkowie zdecydowali się na sprzedaż domu. Ze względu na trudną sytuację na rynku ostatecznie zapłata przypadająca na spłatę kredytu hipotecznego miała formę odłączenia sprzedających z umowy kredytu hipotecznego, a dołączenia do niej nabywców. Taka forma wywiązania się ze zobowiązania wobec banku pozwoliła uniknąć konieczności zapłaty prowizji za wcześniejszą spłatę kredytu.

Ponieważ transakcja nastąpiła przed upływem pięciu lat od końca roku, w którym nastąpiło nabycie, w grę wchodziła zapłata podatku. Kobieta zapytała, czy jeśli pieniądze przeznaczy w ciągu dwóch lat na własne cele mieszkaniowe – w tym przypadku na spłatę kredytu hipotecznego – ma prawo do zwolnienia. Taką możliwość przewidywał ówczesny art. 21 ust. 1 pkt. 32 ustawy o PIT. Sama uważała, że przejęcie długu jest tożsame ze spłatą kredytu, która jest jedną z form pozwalających na skorzystanie ze zwolnienia.

Fiskus nie potwierdził tego stanowiska. W jego ocenie określenie „na spłatę kredytu lub pożyczki" należy rozumieć dosłownie.

Kobieta zaskarżyła interpretację. Najpierw rację przyznał jej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.Ostatecznie korzystną dla niej wykładnię potwierdził NSA. Co prawda wskazał, że ulgi i zwolnienia jako wyjątki od zasady powszechności opodatkowania należy interpretować ściśle.

Spełniony cel

Jednak jak podkreślił sędzia NSA Bogusław Dauter, nie można też tracić z oczu celu takiego zwolnienia, tj. rozwoju budownictwa mieszkaniowego. Pojęcie „spłata kredytu" nie zostało zdefiniowane przez ustawodawcę podatkowego. A na gruncie prawa cywilnego należy je rozumieć szeroko, nie tylko jako fizyczną wpłatę gotówki, ale także jako przejęcie długu.

W ocenie sądu w spornej sprawie cel został spełniony. Podatniczka umówiła się z bankiem tak, a nie inaczej, żeby nie płacić prowizji. Gdyby w grę wchodziła żywa gotówka, fiskus nie kwestionowałby prawa do zwolnienia.

– Z wyrokiem NSA należy się całkowicie zgodzić, gdyż odpłatne przejęcie długu prowadzi do zwolnienia z niego zbywającego, a więc spłaty – uważa Mirosław Siwiński, radca prawny, doradca podatkowy w Kancelarii Prof. W. Modzelewskiego. Zauważa, że nie było i nadal nie ma definicji „spłaty kredytu". A cel przepisu jest jasny. Dlatego każda dopuszczalna czynność prawna prowadząca do efektywnej spłaty kredytu hipotecznego uprawnia do zwolnienia – także obecnie na gruncie art. 21 ust. 1 pkt 131 w zw. z ust. 25 ustawy o PIT.

Wyrok jest prawomocny.

Sygn. akt: II FSK 996/14

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA