fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Włączenie budynku do wojewódzkiej ewidencji zabytków - wyrok WSA

Adobe Stock
Włączenie budynku do wojewódzkiej ewidencji zabytków musi wynikać z okoliczności i cech uzasadniających objęcie go szczególną ochroną.

W 2017 r. wojewódzki konserwator zabytków w Krakowie – Delegatura w Nowym Targu – sporządził kartę zabytku i umieścił ją w wojewódzkiej ewidencji zabytków.

Zabytkiem został budynek mieszkalny w Krościenku n. Dunajcem, wybudowany w latach 50. ubiegłego wieku, z pokojami letniskowymi na wynajem. Konserwator zabytków stwierdził, że obiekt podlega ochronie ze względu na zachowaną historyczną formę charakterystyczną dla zabudowy ulicy w tej miejscowości.

W piśmie do wojewódzkiego konserwatora zabytków, zatytułowanym jako sprzeciw, właścicielka nieruchomości zakwestionowała włączenie jej domu do wojewódzkiej ewidencji zabytków. Wbrew twierdzeniom konserwatora była przekonana, że dom nie ma żadnych cech, które spowodowałyby uznanie go za obiekt zabytkowy. Jest wprawdzie powierzchownie podobny do innych drewnianych budynków w Krościenku, ale żaden z nich nie figuruje w ewidencji ani w rejestrze zabytków. Włączenie go do takiej ewidencji narusza prawo własności.

Wojewódzki konserwator zabytków stwierdził, że jest to stanowisko nieuzasadnione. Wartości – artystyczne, naukowe lub historyczne – oraz interes społeczny przemawiają za uznaniem tego „dobra kultury" za zabytek. Obiekt zachowuje historyczną formę oraz typowe elementy budownictwa regionalnego i uzdrowiskowego, posiada cechy budownictwa pienińskiego.

Jest przykładem domu budowanego według określonych zasad i posiadającego pewne charakterystyczne elementy. Budynek figuruje już zresztą w gminnej ewidencji zabytków gminy Krościenko.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie właścicielka nieruchomości zarzuciła naruszenie przepisów ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Uznano bowiem, że budynek jest zabytkiem, przy jednoczesnym całkowitym braku uzasadnienia takiego stanowiska.

Konserwator zabytków zwrócił się do sądu o oddalenie skargi, ale WSA uznał, że należy ją uwzględnić.

Przede wszystkim przypomniał, że w analogicznej sprawie zapadł już w ub.r. wyrok WSA w Krakowie, stwierdzający bezskuteczność wpisania, wówczas po raz pierwszy, budynku do ewidencji zabytków. Wojewódzki konserwator zabytków był zatem związany oceną prawną WSA. Mimo to dokonał ponownego wpisu, powtarzając te same błędy.

WSA stwierdził, że konserwator zabytków nie wyjaśnił należycie powodów wpisu nieruchomości do ewidencji zabytków. Posłużył się jedynie ogólnikowymi stwierdzeniami i nie wynika to też z dokumentacji fotograficznej. W konsekwencji sąd nie może ocenić, czy budynek rzeczywiście zasługuje na wpis do ewidencji zabytków. Nie wystarczy bowiem stwierdzenie, że budynek jest przykładem budownictwa górskiego i uzdrowiskowego z cechami budownictwa pienińskiego.

Przyjmując taką argumentację, w zasadzie można by uznać większość obiektów w tamtym regionie za zabytek. Toteż WSA stwierdził bezskuteczność czynności polegającej na sporządzeniu karty zabytku i umieszczenia budynku w wojewódzkiej ewidencji zabytków.

W konsekwencji takiego orzeczenia wojewódzki konserwator zabytków zajmie się sprawą już po raz trzeci.

Wyrok jest nieprawomocny.

Sygnatura akt: II SA/ Kr 1526/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA