fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Lasek był dogodnym miejscem pod zabudowę jednorodzinną - WSA o zagospodarowaniu przestrzennym

Adobe Stock
Miejscowy plan był zgodny ze studium kierunków zagospodarowania przestrzennego, ale tym uchwalonym jeszcze przed zmianą priorytetów rozwojowych.

O przeznaczeniu leśnego terenu rekreacyjno-wypoczynkowego pod budownictwo jednorodzinne zdecydował miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, uchwalony przez Radę Miejską Nowej Soli w kwietniu 2019 r. Plan był zgodny ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Nowa Sól z 2016 r., uchwalonym jeszcze przed zmianą priorytetów rozwojowych w duchu Nowego Ładu. Ustalał, że na terenie 1,2 ha, porośniętym sosną i zwanym „laskiem", przewidziano zabudowę jednorodzinną oraz drogi wewnętrzne. Pozostałą część, 5,8 ha, lasku przeznaczono pod park leśny i na cele rekreacyjno-wypoczynkowe.

Uchwałę planistyczną zaskarżyli do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim właściciele nieruchomości sąsiadujących z przyszłym terenem zabudowy jednorodzinnej. Załączając do skargi wystąpienia do władz samorządowych artykuły prasowe, opinię Ligi Ochrony Przyrody oraz protesty mieszkańców dużego osiedla sąsiadującego z laskiem, zarzucili nieuwzględnienie interesu publicznego, polegającego na ochronie przyrody i środowiska. Ich zdaniem na terenie objętym planem dojdzie do wycinki około 70 proc. drzew, co spowoduje negatywne skutki dla środowiska i powietrza. Lasek znajdujący się na terenie objętym planem oddziela bowiem osiedle od ruchliwej drogi.

Czytaj też: Budowanie na terenach zielonych - czy jest legalne

W odpowiedzi na skargę pełnomocnik Rady Miejskiej stwierdził, że plan nie dotyczy działek skarżących, lecz działek gminnych, a wprowadzenie nowej zabudowy jednorodzinnej na terenie obecnego lasku jest zgodne z ustaleniami studium. Teren objęty planem nie jest lasem w rozumieniu ustawy o lasach i nie był wcześniej potrzebny. Dopiero teraz wzrosło zapotrzebowanie na działki pod budownictwo jednorodzinne. Procedura planistyczna była prowadzona prawidłowo, interesy społeczne zostały uwzględnione i wyważone. Uzyskano wymagane opinie i uzgodnienia, i nie stwierdzono negatywnego oddziaływania przyszłej inwestycji na środowisko. Do projektu planu wyłożonego do publicznego wglądu nie wpłynęły na tym etapie żadne uwagi i nikt nie przyszedł na zorganizowaną dyskusję publiczną.

Plan nie wprowadza w sąsiedztwie skarżących możliwości zabudowy istotnie zmieniającej funkcję terenu – orzekł WSA, oddalając skargę. – Teren planistyczny stanowi jedynie 17 proc. powierzchni tzw. lasku; 1,2 ha z 17 ha. Nie jest to teren chroniony, a analiza środowiskowa nie wykazała negatywnego wpływu nowych rozwiązań na środowisko. Zmiana przeznaczenia gruntów nie wynikała z arbitralnej decyzji gminy, lecz z wdrożenia koncepcji rozwoju gminy, określonej w studium. Ustalenia studium są bowiem wiążące dla organów gminy przy sporządzaniu planów miejscowych – stwierdził sędzia sprawozdawca Jacek Jaśkiewicz, przewodniczący składu orzekającego WSA.

Wyrok jest nieprawomocny.

Sygnatura akt: II SA/Go 422/20

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA