fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Pełnomocnik będzie mógł reprezentować jednego spółdzielcę

www.sxc.hu
Pełnomocnik będzie mógł reprezentować na walnym zgromadzeniu tylko jednego spółdzielcę.

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa wycofało się z kontrowersyjnego pomysłu, by jeden pełnomocnik reprezentował na walnym zgromadzeniu wielu spółdzielców. Taką propozycję zawiera nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, nad którą pracuje obecnie ten resort.

Pomysł wywołał falę krytyki. Nie tylko związków rewizyjnych spółdzielni mieszkaniowych, ale i organizacji lokatorskich. I jedni, i drodzy podczas konsultacji publicznych zgłosili do niej wiele zastrzeżeń.

Zdaniem m.in. Regionalnego Związku Rewizyjnego Spółdzielczości Mieszkaniowej w Katowicach propozycja ta jest sprzeczna z podstawowymi zasadami spółdzielczości.

– Zmiana może prowadzić do przejęcia przez jedną lub kilka osób kontroli nad decyzjami walnego zgromadzenia – uważa Zbigniew Durczok, prezes zarządu tego związku.

Propozycję skrytykował również Krajowy Związek Lokatorów i Spółdzielców. Według tej organizacji zmiana spowoduje jedynie sztuczną frekwencję na walnym i umożliwi pracownikom spółdzielni podejmowanie uchwał we własnym interesie. Zaproponował, by pełnomocnik osoby fizycznej mógł zastępować jednego członka i by pełnomocnictwo to wskazywało datę walnego.

Po przeanalizowaniu uwag Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa postanowiło wycofać się ze swojego pomysłu.

Obecna wersja projektu z 14 marca, już po konsultacjach społecznych, przewiduje więc, że członek spółdzielni może uczestniczyć na walnym zgromadzeniu osobiście albo przez pełnomocnika. Odsyła też do przepisów prawa spółdzielczego regulujących kwestie dotyczące pełnomocnictwa. Chodzi o art. 36. Oznacza to, że pełnomocnika będzie można ustanowić maksymalnie dla jednego spółdzielcy.

Pełnomocnictwo musi mieć pisemną formę pod rygorem nieważności i być dołączone do projektu walnego zgromadzenia.

Pełnomocnikiem nie będzie mógł być członek zarządu z wyjątkiem spółdzielni liczących do dziesięciu spółdzielców. Pod warunkiem że statut spółdzielni nie stanowi inaczej.

Natomiast pracownik spółdzielni mieszkaniowej może być pełnomocnikiem na walnym zgromadzeniu, tylko jeżeli jest również członkiem spółdzielni zatrudnionym na podstawie spółdzielczej umowy o pracę.

Projekt przewiduje również, że władze spółdzielni nie mogą w statucie wprowadzić zakazu reprezentowania spółdzielcy na walnym zgromadzeniu przez pełnomocnika.

– Bardzo dobrze, że Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa wycofało się z propozycji jednego pełnomocnika dla wielu spółdzielców – uważa Grzegorz Abramek, radca prawny. – W przeciwnym razie w spółdzielniach mieszkaniowych dochodziłoby do jednej wielkiej anarchii. Wystarczyłoby, że jedna osoba przeszłaby się po bloku, zebrała podpisy od spółdzielców i mogłaby samodzielnie podejmować decyzję. Nie na tym przecież polega spółdzielczość. Członkowi powinien przysługiwać jeden głos – podkreśla.

— Renata Krupa-Dąbrowska

etap legislacyjny: po konsultacjach publicznych

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA