Samowola samowoli nierówna. Nie wszystkie naruszenia są związane z brakiem pozwolenia na budowę. Niektórzy inwestorzy zapominają o zgłoszeniu albo budują pomimo sprzeciwu starosty (lub wojewody). Zdarza się, że dochodzi do nielegalnego przeprowadzenia robót budowlanych, np. montażu, remontu lub rozbiórki obiektu budowlanego.
Czytaj też w poradniku:
Nie wszystko od razu idzie do rozbiórki
Kiedy legalizacja jest niemożliwa
Przy adaptacji na inne cele też się możemy narazić
Dziadek zgrzeszył, a wnuk prostuje
Sankcje wyniosą nawet kilkaset tysięcy złotych
Musi dojść do dramatu, by ruszyły kontrole
Procedura legalizacyjna w wypadku braku zgłoszenia jest podobna do tej obowiązującej przy samowolach realizowanych bez pozwolenia na budowę. Mówi o tym m.in. art. 49 i następne prawa budowlanego.
W tym wypadku inwestor składa wniosek w powiatowym nadzorze budowlanym oraz dostarcza takie same dokumenty jak przy zgłaszaniu budowy. Chodzi więc o: oświadczenie o prawie do dysponowania gruntem, odpowiednie szkice lub rysunki (w zależności od potrzeb), a także pozwolenia, uzgodnienia i opinie wymagane odrębnymi przepisami.
Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego sprawdza dokumenty oraz czy inwestycja nie narusza przepisów.
Pod uwagę bierze w pierwszej kolejności miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego oraz przepisy techniczno-budowlane. Zasadnicza różnica pomiędzy legalizacją budowy wymagającej pozwolenia a budowy na zgłoszenie dotyczy opłaty legalizacyjnej.
Dla samowolnej budowy bez zgłoszenia jest to ustalona kwota, która wynosi 2,5 tys. zł (np. tyle kosztuje legalizacja ogrodzenia o wysokości powyżej 2,20 m) lub 5 tys. zł (np. tyle zapłaci się za legalizację wolno stojących parterowych budynków gospodarczych, garaży, wiat lub przydomowych ganków i oranżerii o powierzchni zabudowy do 35 mkw.).
Jeszcze inne zasady obowiązują w różnego rodzaju robotach budowlanych innych niż budowa, które nie są samowolą w rozumieniu art. 48 i 49 prawa budowlanego.
Do takich naruszeń stosuje się art. 50 i 51 prawa budowlanego, np. dotyczy to nielegalnego remontu elewacji budynku czy też montażu krat na oknach w bloku.
W takim wypadku występuje się do powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. Ten nakazuje wykonanie określonych czynności lub robót budowlanych w celu doprowadzenia do zgodności z prawem. Określa też termin ich wykonania.
Powiatowy inspektor nakłada także obowiązek (gdy istnieje taka potrzeba) sporządzenia i przedstawienia projektu budowlanego zamiennego, uwzględniającego zmiany wynikające z dotychczas wykonanych robót budowlanych. Nakazuje także wykonać określone prace w celu doprowadzenia wykonywanych robót budowlanych do stanu zgodnego z prawem.
Trzeba też liczyć się z tym, że powiatowy inspektor może również wydać postanowienie o wstrzymaniu robót budowlanych. Muszą w nim być określone przyczyny wstrzymania robót, ale nie tylko. Inspektor ustala także niezbędne zabezpieczenia dotyczące budowy. Powinny być one dokładnie określone, a inwestor powinien je wykonać ściśle według zaleceń zawartych w postanowieniu.
I co jest istotne, w legalizacji w trybie art. 50 i 51 prawa budowlanego nie wnosi się żadnej opłaty legalizacyjnej. Prostowanie sytuacji prawnej jest więc darmowe.