fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Michał Bajor wydał nową pytę

Michał Bajor Od Kofty… do Korcza vol. 1 Sony Music Polska, CD, 2017
materiały prasowe
Największe przeboje, ale nagrane na nowo, przypomina Michał Bajor na swojej nowej płycie.

„Każdy wokalista co jakiś czas prezentuje swojej publiczności najlepsze, wybrane przez siebie, nagrane przed laty piosenki – napisał we wstępie do płyty Michał Bajor. – Bardzo jednak rzadko śpiewający artysta po latach mierzy się na nowo z nagraniem dużej liczby swoich piosenek. Spróbowałem to zrobić. Właśnie na nowo. Nagrałem album z 26 piosenkami, które są dla mnie ważne. Nagrałem go z moją dzisiejszą świadomością siebie na scenie, wrażliwością i w interpretacjach dojrzalszych".

Pierwszą część albumu tworzy 15 kompozycji, w tym bonus „Nie chcę więcej" Włodzimierza Korcza, który ma nam umilić czas oczekiwania na część drugą wydawnictwa. Spodziewałem się wyłącznie piosenek napisanych przez Koftę i Korcza, ale jest inaczej. Obaj ci twórcy mają na płycie po jednej piosence.

Album zaczyna „Oddaj mi samotność" z muzyką Janusza Stokłosy i słowami Marcina Sosnowskiego. Ten walc na fortepianie gra Wojciech Borkowski, występujący w większości kompozycji. Od razu dostajemy od Michała Bajora to, w czym jest najlepszy: wysoką temperaturę emocji z charakterystycznym wibrato w głosie.

Już jednak „Mandalay" – cyniczna opowieść o świecie kobiet sprzedajnych – Kurta Weila i Bertolta Brechta ze spektaklu „Happy End" przełamuje ten klimat. Z dorobku Charlesa Aznavoura pochodzi „Ja wbity w kąt" nagrane z towarzyszeniem gitary akustycznej, rzecz o nieoczekiwanej zmianie ról w miłości.

Dwie kompozycje stworzył Seweryn Krajewski: „Chwilę" o przemijaniu i „Co to jest czułość" o samotności singli. A każdy, kto nie doceniał Piotra Rubika, z przyjemnością posłucha jego pastiszu „Chciałbym" i nawiązań do Bacha. Urok dworskiego grania ma również kompozycja Rubika „Nasza niebezpieczna miłość" z tekstem Andrzeja Ozgi nawiązującym do „Pani Twardowskiej" Mickiewicza.

Specjalne miejsce zajmuje „Naszych matek maleńkie mieszkanka" z tekstem Wojciecha Młynarskiego. To swoista koda do „Nie ma jak u mamy" – smutna i melancholijna, bo będąca przywołaniem tej, która bezpowrotnie odeszła. A na finał słyszymy wspomniane już „Nie chcę więcej" Korcza z pięknym tekstem Dariusza Rogalskiego i pamiętną frazą „twe fortissimo serdecznie brzmi". ©?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA