fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mundurowi

Ustawa dezubekizacyjna w SN: prokurator chce wyłączenia sędziego Iwulskiego

Fotorzepa/Danuta Matloch
Prokurator wystąpił o wyłączenie sędziego Józefa Iwulskiego - prezesa izby pracy - ze składu orzekającego w sprawie ustawy dezubekizacyjnej.

Prokurator jako powód wyłączenia ze składu sędziego Józefa Iwulskiego podał, że był on  funkcjonariuszem Wojskowej Służby Wewnętrznej w latach 70-tych, i budzi z tego powodu wątpliwości, co do bezstronności w sprawie emerytur byłych funkcjonariuszy PRL.

Po drugie, prokurator wniósł o odroczenie sprawy do czasu rozstrzygnięcia podobnej kwestii przez Trybunał Konstytucyjny, który kilkakrotnie odraczał wydanie wyroku, a w ostatni piątek przesunął termin na 6 października.

Prezes Iwulski odpowiedział, że służbę w WSW pełnił w ramach powszechnego obowiązku obronnego po studiach prawniczych, i nie zalicza się ona do działalności totalitarnego państwa, o którym mówi ustawa dezubekizacyjna. Jednocześnie zarządził godzinną przerwę na rozpatrzenie tych wniosków.

Czytaj także:

W sprawie, którą zajmuje się Sąd Najwyższy chodzi o tzw. drugą obniżkę świadczeń funkcjonariuszy służb PRL, tzw. ustawę dezubekizacyjną z 16 grudnia 2016 r., obniżającą świadczenia kilkudziesięciu tysiącom byłych funkcjonariuszy.

Ustawa obniżyła funkcjonariuszom świadczenia za czas pracy na rzecz PRL od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. do poziomu nieprzekraczającego przeciętne-go świadczenia z ZUS, czyli teraz 2200–2300 zł.

Sprawę przed SN wywołały pytania prawne białostockiego Sądu Apelacyjnego: Czy „pełnienie służby na rzecz totalitarnego państwa" z art. 13b ust. 1 tej ustawy (o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy policji i kilku innych mundurówek) wprowadzone ustawą dezubekizacyjną zostaje spełnione w przypadku formalnej przynależności do formacji w niej wymienionych w okresie PRL, potwierdzonej informacją IPN? Czy też powinno być oceniane na podstawie indywidualnych czynów naruszających prawa i wolności człowieka i służących reżimowi komunistycznemu? W przypadku uznania, że kryterium formalnej przynależności wystarczy – to drugie pytanie – czy skutkuje to ponownym obniżeniem świadczenia funkcjonariuszowi, któremu już w 2009 r. obniżono świadczenie?

Tak było w przypadku Aleksego T., emeryta policyjnego (milicyjnego), któremu wskutek ustawy dezubekizacyjnej ustalono emeryturę na 91,27 zł, jednocześnie podwyższając ją do kwoty minimalnej emerytury zusowskiej, tj. 1000 zł, a z dodatkiem pielęgnacyjnym do 1210 zł. A to dlatego, że zgodnie z rygorami tej ustawy z 31 lat wysługi „wyjęto" mu 30 lat przepracowanych w organach bezpieczeństwa.

W ocenie SA pełnienie służby na rzecz totalitarnego państwa nie może oznaczać tylko formalna przynależność do służb, ale powinno być ono ocenione także na podstawie indywidualnych czynów. Nie ujawniono zaś dowodów przestępczej działalności tego funkcjonariusza. Podobne stanowisko zajął rzecznik praw obywatelskich.

Trzyosobowy skład SN, kierując pytanie do szerszego składu, wskazał m.in., że orzecznictwo przyjmowało, iż sąd ubezpieczeń społecznych rozpoznający od-wołanie byłego funkcjonariusza służby bezpieczeństwa w sprawie emerytury nie jest związany informacją o przebiegu służby ani co do faktów,ani ich kwalifikacji prawnej jako służby w organach bezpieczeństwa totalitarnego państwa.

Równocześnie doniosłość prawną miało i nadal ma samo pełnienie takiej służby w latach 1944–1990 we wskazanych w ustawie instytucjach totalitarnego systemu, które stosowały represje lub opresję nie tylko wobec niezłomnych obywateli polskich oraz członków ich rodzin, w szczególności chwalebnie walczących o niepodległość i suwerenność oraz prawa polityczne, obywatelskie i podstawowe wolności dla wolnej Polski, ale także systemowo nękały, poniżały, krzywdziły, szantażowały lub upokarzały innych obywateli, choćby starających się o uzyskanie paszportu.

Sygnatura akt: III UZP 1/20

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA