fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Moja Emerytura

OFE będą trzymać akcje spółek

Fotorzepa, Mateusz Pawlak matp Mateusz Pawlak
W najbliższych latach struktura aktywów otwartych funduszy emerytalnych nie zmieni się znacząco.

Tak mówili przedstawiciele powszechnych towarzystw emerytalnych podczas Ogólnopolskiej Konferencji Emerytalnej w Piotrkowie Trybunalskim. Spotkanie zorganizowała Katedra Zarządzania Politechniki Łódzkiej.

– Mimo obniżenia wymaganego progu inwestycji w akcje do 55 proc. aktywów OFE nie zmniejszyły zaangażowania w te papiery – wskazywał podczas wystąpienia Andrzej Sołdek, prezes PTE PZU, które zarządza trzecim największym funduszem emerytalnym. Sołdek, analizując zmiany portfeli OFE po zmianach w systemie emerytalnym sprzed półtora roku, wskazał, że portfel instrumentów dłużnych funduszy jest stosunkowo niewielki i stanowią go przede wszystkim obligacje korporacyjne.

– Są to głównie papiery spółek deweloperskich i z sektora paliwowego – mówił prezes PTE PZU. Jego zdaniem przez najbliższe siedem–dziesięć lat OFE pozostaną funduszami akcji, chociaż będą stopniowo wychodzić na giełdy zagraniczne. Największa część portfela OFE obejmującego lokaty poza granicami kraju jest ulokowana w instrumenty z Niemiec (ponad 23 proc.), USA (ponad 20 proc.) oraz Austrii i Włoch.

Również według Grzegorza Chłopka, prezesa Nationale-Nederlanden PTE, fundusze pozostaną w najbliższych latach instytucjami ze znaczącą przewagą akcji, bo OFE nie mają specjalnej alternatywy inwestycyjnej.

– Akcje wydają się ponadto najatrakcyjniejszymi aktywami. Dlatego struktura inwestycyjna nie będzie się znacząco zmieniała – uważa Chłopek, który również prognozuje dalsze wychodzenie na zagraniczne rynki w poszukiwaniu płynności niezbędnej do realizacji comiesięcznych transferów do ZUS z tytułu mechanizmu suwaka. - Dodatkowo inwestycje zagraniczne są niezbędne do dywersyfikacji portfela by uzyskać mniejszą zmienność stóp zwrotu - dodaje.

Według niego zagrożeniem dla OFE poza ryzykiem politycznym jest gwałtowne pogorszenie wyników, co w sytuacji dużego zaangażowania w akcje w krótkich okresach może się zdarzyć.

- Zmiany przeprowadzone w 2011 i w 2014 skłaniają więc do zmiany sposobu prezentacji wyników funduszy tak, by pokazywać je wraz ze składką ewidencjonowaną na subkoncie ubezpieczonego. Dałoby to efekt porównywalności wyników OFE przed i po zmianach plus pokazałoby to, że zaledwie 15 zł ze 100 zł składki może być zainwestowana w akcje - uważa prezes NN PTE.

Oprócz przedstawicieli OFE, Ogólnopolska Konferencja Emerytalna zgromadziła środowiska akademickie zajmujące się na co dzień tematyką emerytalna i ubezpieczeniową.

Prof. Marek Góra, ekonomista specjalizujący się w ekonomii pracy i systemach emerytalnych, współautor reformy systemu emerytalnego w Polsce wprowadzonej w 1999 roku mówił o tym jak zwiększyć przyszłe świadczenia emerytalne. Naukowiec wskazał trzy ścieżki, które mogą do tego doprowadzić: zwiększenie dzietności, wydłużenie aktywności zawodowej oraz oszczędzanie, które jest po prostu rezygnacją z konsumpcji bieżącej na rzecz tej przyszłej, po zakończeniu aktywności zawodowej.

Dr Agnieszka Chłoń-Domińczak z SGH, była wiceminister pracy i polityki społecznej zaprezentowała wystąpienie na temat pokrywania kosztów reform emerytalnych, które przeprowadzono w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

Chłoń-Domińczak wskazała trzy źródła finansowania przejścia w systemie emerytalnym. Były to oszczędności w systemie, wpływy publiczne oraz dług publiczny. Jak wynika z jej analizy kraje regionu pokrywały koszty przejścia systemowego głównie emitując obligacje skarbowe, czyli się zadłużając.

- Pomimo początkowych planów dywersyfikacji,  większość krajów koszty przejścia finansowało długiem publicznym. Oznacza to że reformy obnażyły ukryty dług publiczny. Z czasem ta presja okazała się zbyt silna i nastąpił odwrót od tych reform - mówiła.

O aktualnej sytuacji na rynku pracy wśród osób starszych w kontekście wieku emerytalny w Unii Europejskiej mówiły dr Kamila Bielawska z Uniwersytetu Gdańskiego oraz dr Sylwia Pieńkowska-Kamieniecka z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

- Stopniowe podwyższanie wieku emerytalnego, niwelowanie różnic w wieku emerytalnym kobiet i mężczyzn oraz powiązanie wieku emerytalnego z przeciętnym trwaniem życia powinny przyczynić się do zwiększenia efektywnego wieku wyjścia z rynku pracy - wskazywały ekspertki. Według ich analizy przeprowadzone do 2014 roku w Europie reformy spowodują istotne zwiększenie wskaźników aktywności zawodowej wśród mężczyzn i kobiet.

Dr Joanna Rutecka z SGH omówiła redystrybucję w poszczególnych systemach emerytalnych Europy. Według jej analizy redystrybucja występuje w każdym systemie emerytalnym. Chociaż trudno oszacować poziom redystrybucji Ruteckiej udało się ustalić gdzie występuje ona w stopniu największym i najmniejszym. Najbardziej redystrybucyjny system posiada Irlandia i Wielka Brytania. Najmniejsza redystrybucja występuje w systemach najmniej Polski i Węgier.

Nad sensem dobrowolności w systemie emerytalnym zastanawiała się dr Edyta Marcinkiewicz z Politechniki Łódzkiej. Według niej III filar kapitałowy nie ma wpływu na poziom oszczędności krajowych, a zwiększają je istotnie fundusze obowiązkowe. II filar ma z kolei neutralny wpływ na nierówności dochodowe.

- Jeśli trzeci filar nie przyczynia się do zwiększenia oszczędności prywatnych a jedynie do ich relokacji i uczestniczą w nim przede wszystkim bardziej zamożni to oznacza ze III filar osłabia progresję podatkową - wskazywała Marcinkiewicz.

Jak podkreślała dobrowolne oszczędności nie zwiększają klina podatkowego natomiast II filar tak. Jak wykazała analiza dr Marcinkiewicz tam gdzie występują hojne systemy obowiązkowe tam nie rozwinęły się dobrowolne systemy emerytalne. Z kolei tam, gdzie są mniej hojne tam plany dobrowolne są dobrze rozwinięte.

Dr Joanna Ratajczak-Tuchołka z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu omówiła koncepcję składki naturalnej w niemieckim systemie zabezpieczenia emerytalnego. Chodzi o uznaniu dzieci jako wkładu do systemu emerytalnego i zastosowaniu wyższej składkki emerytalnej dla bezdzietnych.

- Wprowadzenie takiego rozwiązania choć powraca w dyskusjach jest systematycznie odrzucane przez rząd - podkreślała Ratajczak-Tuchołka.

O konieczność ustalenia wieku emerytalnego pytał prof. Maciej Żukowski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Żukowski przedstawił argumenty za ustanowieniem minimalnego wieku emerytalnego. Jego zdaniem przemawia za tym niedoskonała informacja oraz niedoskonałość procesu podejmowania decyzji.

prof. Marian Wiśniewski wraz z prof. Wojciechem  Otto z Uniwersytetu Warszawskiego wskazywali na metodologiczne trudności pomiaru stóp zwrotu ze składki emerytalnej zarówno w ZUS jak i w OFE. Wiśniewski podkreślał, że miary stóp zwrotu w OFE i ZUS. zaprezentowane w przeglądzie systemu emerytalnego z 2013 roku są nieporównywalne. Podkreślił, że wewnętrzna geometryczna stopa zwrotu nie może być porównana z geometryczną stopą ZUS jak to uczyniono w raporcie.

Źródło: mojaemerytura.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA