fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Ulubiony brukowiec Trumpa sprzedany. Skandale mu zaszkodziły

National Enquirer zmienił właściciela
Bloomberg
Popularny tabloidowy tygodnik "The National Enquirer" zmienia właściciela.

American Media Inc (AMI) poinformowało, że tygodnik kupuje James Cohen, właściciel Hudson News Distributors, sieci dystrybucji prasy oraz znany kolekconer sztuki. Tygodnik, który przynosił straty AMI i generował głośne skandale, zmienił właściciela wraz z dwoma innymi tytułami - Globe i National Examiner za 100 mln dolarów - informuje "Washington Post".

"National Enquirer" zajmuje się głównie tanią sensacją, seks-skandalami oraz ezoterycznymi historyjkami. Większość artykułów dotyczy głównie ciekawostek - najczęściej zmyślonych - z życia celebrytów.

Ostatnio tygodnik znalazł się w centrum skandalu obyczajowego z Jeffem Bezosem w roli głównej. Szef Amazona oskarżył "National Enquirer" o próbę szantażowania go pikantnymi zdjęciami, które zostały nielegalnie zdobyte przez pracowników tygodnika. Enquirer zdobył też treści smsów jakie Bezos wysyłał do swojej kochanki Lauren Sanchez.

Dotychczasowy wydawca tygodnika David Pecker, jest dobrym znajomym prezydenta Donalda Trumpa i zajmował się wykupywaniem historii i materiałów stawiających obecnego prezydenta w niekorzystnym świetle. Według "The New York Times" Pecker zapłacił byłej modelce Playboya 150 tys. dolarów za informacje o jej romansie z Trumpem. Artykuł jednak się nigdy nie ukazał.

Według "The Washington Post" na sprzedaż Enquirera naciskał największy udziałowiec AMI Chatham Asset Management - fundusz hedgingowy. Zarządzający nim główny partner Anthony Melchiorre ma poważne zastrzeżenia do "taktyk" tygodnika oraz "trudności finansowych związanych z prowadzeniem biznesu tabloidowego".

Tabloid zaczął się ukazywać w 1926 roku jako The New York Evening Enquirer - zawsze w niedzielę.

Zanim pojawił się internet jego nakłady liczono w kilku milionach. W latach 70. zeszłego wieku wynosił 6 mln egzemplarzy, ale w zeszłym roku średni nakład wyniósł zaledwie 265 tys. sztuk. Tygodnik generował też pokaźne straty. AMI nie chciało pokrywać strat tabloidu, ani też być kojarzone ze skandalami, które tygodnik wywoływał - pisze "The New York Times".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA