fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Robert Mazurek: Dobre wieści dla kanalii

Przemysław Czarnek, Piotr Wawrzyk
Piotr Wawrzyk (z prawej) po wyborze w Sejmie na RPO. Z lewej z gratulacjami minister edukacji Przemysław Czarnek
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
"Co też tam słychać u Romaszewskich?" – pytał w „Szosie E7" Jan Kelus. Już teraz do takich pieśni trzeba dawać gęste przypisy, a za chwilę i same pieśni znikną, tak jak ich bohaterowie. W końcu pieśni z powstania styczniowego też nie znamy, a to nie tylko dla posła Jońskiego te same mroki średniowiecza.

Ale jaki przypis dać do Romaszewskich? Napisać, że instytucja, to ludzie pomyślą, że faktycznie, coś jak Biblioteka Ossolińskich albo pałac Raczyńskich. A przecież to faktycznie była instytucja, nie tylko w czasie KOR-u, który właśnie dzięki Zofii Romaszewskiej nie stał się wyłącznie polityczną manifestacją, ale realnie pomagał robotnikom z Radomia czy Ursusa, naprawdę zbierał dla nich pieniądze, zapewniał obrońców. Działo się tak za sprawą harcerzy i jednej drobnej kobiety. To pani Zofia po pierwszym spotkaniu KOR-u najpierw kazała sobie wszystko ze szczegółami opowiedzieć, potem nakrzyczała na męża i uznała, że w ten sposób to oni nigdy niczego nie załatwią i trzeba się wziąć do roboty. Założyła więc zeszyt, zebrała do kupy wolontariuszy i rozsyłała ich po ludziach. Prowadziła to wszystko z żelazną konsekwencją, żelazną ręką, jak to ona. Wszystko działało jak w zegarku.

Naszły mnie takie wspominki, kiedy ob...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA