fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MŚ w Rosji

Półfinał MŚ w Rosji: Potrzebna była dogrywka. Chorwacja pokonała Anglię

AFP
Potrzebna była dogrywka, by wyłonić drugiego finalistę mistrzostw świata w Rosji. Chorwacja pokonała Anglię 2:1 i zagra w niedzielę z Francją.

Mały kraj, wielkie marzenia – hasło na autokarze chorwackiej reprezentacji wciąż jest aktualne. W środę tysiące kibiców na moskiewskich Łużnikach i 4 mln przed telewizorami usiądą, by dopingować swoich zawodników. W ten jeden wieczór znikną podziały na zwolenników i przeciwników skorumpowanego Zdravko Mamicia. Wszystkich połączy piłka.

Zobacz zapowiedź meczu: Chorwacja - Anglia: Bez pasażerów na gapę

Mecz idealnie ułożył się dla Anglików. W 5. minucie spotkania tuż przed polem karnym faulowany był Dele Alli. Do piłki podeszli Ashley Young i Kieran Trippier. Uderzał ten drugi, a strzał był na tyle precyzyjny, że wylądował w narożniku bramki strzeżonej przez Danijela Subasicia.

Stracona bramka nie zmotywowała Chorwatów do ofensywniejszej postawy. Anglicy dobrze pilnowali dostępu do własnej bramki i wyczekiwali okazji do stworzenia sobie okazji po akcji z kontry.

Przed spotkaniem eksperci podejrzewali, że piłkarze Zlatko Dalicia mogą mieć problemy kondycyjne. Chorwaci mieli za sobą dwa spotkania, które rozstrzygnęły się dopiero w serii rzutów karnych. Minuty spędzone na boisku widać w dzisiejszym spotkaniu. Gra Chorwatów w pierwszej połowie była wolna i niedokładna. 

W drugiej połowie gra nie uległa zmianie, jednak Chorwatom udało się doprowadzić do wyrównania w 69. minucie. W pole karne Anglików dogrywał Vrsaljko, a bramkarza pokonał Perisic.

Skrzydłowy Interu Mediolan mógł dwie minuty później strzelić kolejną bramkę, ale po jego uderzeniu piłka trafiła w słupek.

Strzelona bramka odmieniła grę Chorwatów i odebrała energię Anglikom, jednak do końca regulaminowego czasu gry wynik nie uległ zmianie. 

Przed Chorwatami była trzecia na tych mistrzostwach dogrywka, a do 90. minuty trener nie zdecydował się na wprowadzenie na boisko nowego zawodnika.

10 minut przed końcem drugiej części dogrywki Chorwaci wyszli na prowadzenie. Perisic głową przedłużył podanie w pole karne, a do piłki doszedł Mario Mandzukic. Napastnik z bliska pokonał Pickforda.

W końcówce meczu Anglicy grali w osłabieniu. Boisko z powodu kontuzji opuścił strzelec pierwszej bramki Trippier. Gareth Southgate nie mógł wpuścić w jego miejsce nowego zawodnika, ponieważ wykorzystał limit zmian.

Chorwacja utrzymała wynik i w niedzielę zagra w finale z Francją. W meczu o trzecie miejsce Anglicy zmierzą się z Belgią.

 

Chorwacja - Anglia 2:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Kieran Trippier (5' - rzut wolny), 1:1 Perisic (69'), Mario Mandzukic (109')

Chorwacja: 23-Danijel Subasic – 2-Sime Vrsaljko, 21-Domagoj Vida, 6-Dejan Lovren, 3-Ivan Strinic - 18-Ante Rebic, 7-Ivan Rakitic, 11-Marcelo Brozovic, 10-Luka Modric, 4-Ivan Perisic - 17-Mario Mandzukic.

Anglia: 1-Jordan Pickford - 2-Kyle Walker, 5-John Stones, 6-Harry Maguire - 12-Kieran Trippier, 20-Dele Alli, 8-Jordan Henderson, 7-Jesse Lingard, 18-Ashley Young - 10-Raheem Sterling, 9-Harry Kane.

Sędzia: Cuneyt Cakir (Turcja).

Francja pierwszym finalistą

Francji dawano więcej szans na awans, ale Belgowie we wszystkich dotychczasowych meczach spisywali się bardzo dobrze. Strzelili czternaście bramek, najwięcej ze wszystkich uczestników mundialu. Zaimponowali odrabiając dwubramkową stratę w spotkaniu z Japończykami oraz znakomitą taktyką i skutecznością w pojedynku z Brazylią.

Zwycięską bramkę dla Francuzów zdobył obrońca Samuel Umtiti.

Czytaj także: Francja w finale, Belgów żal

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA