fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Publiczne szpitale muszą być interoperacyjne

AdobeStock
Systemy informatyczne służby zdrowia powinny mieć jak najwięcej funkcjonalności, by dobrze współpracować z systemami innych obszarów. To ważne dla dobra pacjentów w erze cyfrowej rewolucji.

Interoperacyjność to termin, który w przypadku zamówień publicznych może co najwyżej kojarzyć się z zasadami dotyczącymi komunikacji elektronicznej z zamawiającym. Innymi słowy, ustawa (nawet ta nowo uchwalona, która będzie obowiązywała od 2021 roku) nie wymaga, co do zasady, aby nabywane świadczenie miało interoperacyjny charakter. Ma to szczególne znaczenie w odniesieniu do zamówień na dostawy systemów teleinformatycznych dla placówek służby zdrowia. W tym przypadku interoperacyjność oznacza zdolność danego systemu do współpracy z innymi systemami, co w dobie postępującej elektronizacji służby zdrowia oraz rosnącej roli wymiany informacji o pacjencie będzie miało kluczowe znaczenie. W tym sensie nawet najlepszy system teleinformacyjny, który nie będzie się komunikował z innymi, będzie miał mocno ograniczone zastosowanie. Polski rynek pokazuje, że interoperacyjność wciąż stanowi wyzwanie dla polskich placówek medycznych, jednak postępująca właśnie ewolucja cyfrowa tej branży, a także procedowane zmiany prawne mogą stanowić krok w dobrym kierunku.

Nowe pojęcie w przepisach

W ustawie o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne prawodawca definiuje pojęcie interoperacyjności jako zdolność do współdziałania na rzecz osiągnięcia wzajemnych, korzystnych i uzgodnionych celów. Odbywające się na poziomie systemów teleinformatycznych procesy wymiany danych warunkują skuteczność współpracy między podmiotami posługującymi się systemem. Co znamienne, wymiana ta ma następować przede wszystkim w celu współdzielenia informacji oraz wiedzy.

Mówiąc zatem najprościej: interoperacyjny system teleinformatyczny to taki, który swobodnie współpracuje z innymi systemami, zapewniając w ten sposób użytkownikowi znacznie więcej funkcjonalności, niż gdyby miał operować samodzielnie.

Stan na dziś

Szpitale publiczne, nabywając systemy teleinformatyczne, zobowiązane są do stosowania przepisów ustawy – Prawo zamówień publicznych.

Tym samym sama procedura zakupowa poddana jest bardzo szczegółowym regulacjom. Ustawa ta wprawdzie nie daje przyzwolenia na niezasadne ograniczenie konkurencyjności postępowania (a takim byłoby np. nabywanie systemu niewspółpracującego z innymi i dalsza jego rozbudowa), co nie zmienia faktu, że wyraźnego nakazu zapewnienia interoperacyjności w nabywanych świadczeniach nie ma.

Powyższe znajduje odzwierciedlenie w badaniach przeprowadzanych przez Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia. Wynika z nich, że w 2018 roku jedynie 20 proc. podmiotów leczniczych (także tych prywatnych, które nie stosują prawa zamówień publicznych) używało systemów teleinformatycznych komunikujących się z innymi systemami używanymi w ochronie zdrowia.

To z kolei oznacza, że wciąż wiele pozostaje do zrobienia na polu zapewnienia interoperacyjności w służbie zdrowia. Ważne, że przynajmniej sprzyja temu klimat...

Ewolucja cyfrowa

Sektor ochrony zdrowia przechodzi obecnie ewolucję cyfrową. Korzystanie z technologii informacyjnych i telekomunikacyjnych w zakresie udzielania świadczeń opieki zdrowotnej staje się zjawiskiem coraz bardziej powszechnym.

Okres, w którym dokumentacja medyczna może być wystawiana w wersji papierowej, dobiega powoli końca. W ustawie o systemie informacji w ochronie zdrowia określone zostały ramy czasowe wprowadzania kolejnych dokumentów w formie elektronicznej (wchodzących w skład tzw. elektronicznej dokumentacji medycznej). Od 1 stycznia 2019 r. wprowadzony został obowiązek prowadzenia w formie elektronicznej wskazanych tam rodzajów dokumentów, na przykład informacji o rozpoznaniu choroby, problemu zdrowotnego lub urazu, wynikach przeprowadzonych badań, przyczynie odmowy przyjęcia do szpitala, udzielonych świadczeniach zdrowotnych oraz ewentualnych zaleceniach – w przypadku odmowy przyjęcia pacjenta do szpitala. Kluczowa jednak dla zapewnienia elektronizacji służby zdrowia pozostaje interoperacyjność.

Cyfryzacja stawia wymagania

Postępująca cyfryzacja w celu wykorzystania wszystkich wynikających z niej korzyści wymaga od szpitali zapewnienia interoperacyjności dla systemów teleinformatycznych. Do tej pory zdarzały się sytuacje, kiedy na przykład w celu udostępnienia poszczególnych danych pacjentów konieczne było wydrukowanie dokumentacji medycznej prowadzonej w formie elektronicznej. Postępująca elektronizacja w służbie zdrowia faktycznie wymusza ograniczenie tego typu prowizorycznych zachowań, a narzędziem służącym ku temu ma być właśnie interoperacyjność. Dopiero zapewnienie standardu interoperacyjności umożliwi powszechną wymianę informacji pomiędzy poszczególnymi jednostkami uczestniczącymi w procesie leczniczym.

W tym kontekście należy wskazać, że przepisy nakładają już obowiązek stosowania standardów interoperacyjności, w związku z realizacją wyżej wymienionych dokumentów oraz dokumentów centralnych (na dzień dzisiejszy e-recepta w formie fakultatywnej, a od 8 stycznia 2020 roku jako dokument obowiązkowy) – zgodnie z Polską Implementacją Krajowej HL7 CDA (wydaną na podstawie międzynarodowych standardów). Ponadto obecnie procedowany jest projekt rozporządzenia w sprawie dokumentacji medycznej, który zakłada obowiązek zapewnienia prowadzenia dokumentacji medycznej przez podmioty leczniczej z uwzględnieniem ww. standardów. Jeżeli zmiana wejdzie w życie, może to stanowić przełom w zakresie dążenia do zapewnienia interoperacyjności systemów placówek medycznych.

Korzyści dla pacjenta

O korzyściach związanych z wprowadzeniem interoperacyjności można mówić nie tylko w odniesieniu do podmiotów udzielających świadczeń zdrowotnych (szpitale), ale też samych pacjentów. Interoperacyjny przepływ między świadczeniodawcami umożliwi bowiem prostsze odtworzenie całej informacji medycznej o pacjencie, co zapewni lekarzowi udzielenie świadczenia w oparciu o dodatkowe informacje. Głównym beneficjentem zapewnienia interoperacyjności jest pacjent, którego dane mogą być wysyłane pomiędzy poszczególnymi systemami stosowanymi przez podmioty prowadzące dokumentację medyczną. To z kolei zwiększa szanse powodzenia procesu leczniczego, w którym niejednokrotnie to właśnie sprawność i szybkość działania stanowią elementy, od których uzależniony jest ostateczny efekt leczenia.

Jaka jest perspektywa na przyszłość? Nie może budzić wątpliwości, że konieczność zapewnienia interoperacyjności w systemach służby zdrowia stanowi nie tylko wyzwanie dla szpitali, ale też konieczność wynikającą z dostosowania się do szeregu branżowych regulacji prawnych. Postępująca ewolucja cyfrowa, nawet w braku bezwzględnego wymogu dla interoperacyjności przy nabywaniu systemów teleinformatycznych przez szpitale, powinna skłonić szpitale do bycia bardziej otwartymi na systemy w pełni integrujące się z innymi. Na koniec przecież i tak najważniejsze jest to, aby zapewnić pacjentowi najwyższą jakość świadczonej usługi.

Jan Pachocki jest radcą prawnym w zespole ds. ochrony zdrowia, a Michał Wojciechowski adwokatem w zespole ds. zamówień publicznych w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA