fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

Komisja Episkopatu apeluje: Stop deprawacji dzieci i młodzieży

Fotorzepa/ Piotr Guzik
"Wobec planowanego finansowania przez niektóre samorządy (organy prowadzące szkoły) zajęć dodatkowych w placówkach oświatowych apelujemy do rodziców o czujność i roztropność" - napisał w wydanym komunikacie bp Marek Mendyk, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski. Skomentował w ten sposób plany wprowadzenia zajęć z edukacji seksualnej w szkołach przez część samorządów.

"Warto zainteresować się tym, co dzieje się w szkołach, jakiego typu zajęcia są organizowane, kto je prowadzi i jakie treści przekazuje" - napisał bp Marek Mendyk. Duchowny stwierdza, że "według doniesień medialnych, w niektórych miastach Polski od września br. planuje się wprowadzenie (finansowanie) edukacji seksualnej". "Są też takie miejsca, w których już realizowana jest tzw. edukacja antydyskryminacyjna. Przypominamy, że dziecko nie może uczestniczyć w żadnych tego typu zajęciach bez wyraźnej zgody rodziców lub prawnych opiekunów" - zwrócił uwagę biskup.

"W celu uzyskania pewności, że dzieci nie wezmą udziału w zajęciach, podczas których będą im przekazywane treści niezgodne z wyznawanym systemem wartości oraz wykraczające poza podstawę programową obowiązującą na danym etapie kształcenia, należy złożyć w szkole specjalne oświadczenie" - przypomniał hierarcha.

Do apelu przewodniczącego Komisji Wychowania Katolickiego dołączono także wzór oświadczenia, który jest dostępny pod adresem katecheza.episkopat.pl.

Dyskusja na temat edukacji seksualnej, organizowanej przez samorządy, rozgorzała m.in. po podpisaniu przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego tzw. Deklaracji LGBT+. Temat wrócił też w wakacje, gdy projekt o nazwie „Edukacja seksualna – dobrowolne warsztaty dla dzieci, młodzieży i dorosłych” znalazł się wśród zgłoszeń do budżetu obywatelskiego stolicy. Projekt za ponad 4,6 mln zł zakładał m.in. obecność „latarnika” w każdej warszawskiej dzielnicy, akcję promocyjną oraz działania artystyczne. Pomysł został jednak zaopiniowany negatywnie przez warszawski ratusz z powodów formalnych.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA