Ks. Grzegorz Strzelczyk ma swój styl i własny głos, a to w rodzimej teologii znaczy już bardzo dużo. Nie będzie „Nowosielskim w sutannie”, ale też jest inny od filozoficzno-społecznego Tischnera. U niego mamy na wskroś współczesną, bez taryfy ulgowej, dyskusję o Kościele tu i teraz.
O teologii trzeba umieć mówić albo milczeć. Przez lata myśl religijna nad Wisłą była iście echolaliczna i opierała się na ciągłym powtarzaniu tego samego, ale innymi słowami. Wpływ na to miały z pewnością przemożna osobowość i spuścizna literacka Jana Pawła II, ale także wieloletnie odseparowanie od różnorodności nowatorskich książek teologicznych powstających na zachód od żelaznej kurtyny.
Pozostało jeszcze 98% artykułu
Zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.
Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.