Niektóre piosenki Taylor Swift – amerykańskiej piosenkarki, kompozytorki i producentki muzycznej – zostały usunięte z materiałów publikowanych w mediach społecznościowych na kontach związanych z Donaldem Trumpem oraz Białym Domem. W ostatnim czasie otoczenie amerykańskiego prezydenta kilkukrotnie sięgało po twórczość jednej z największych gwiazd muzyki pop. Sama Swift od dawna pozostaje jednak w politycznym sporze z Trumpem i w poprzednich wyborach poparła jego demokratyczną rywalkę.
Piosenki Taylor Swift usunięte z mediów społecznościowych Trumpa
W ciągu ostatniego tygodnia w materiałach publikowanych na kontach związanych z Donaldem Trumpem wykorzystano dwie piosenki popularnej wokalistki.
W jednej z publikacji sztab Trumpa wykorzystał tytuły znanych piosenek Taylor Swift i przerobił je na polityczne hasła. Album „Red” przedstawiono jako „wersję Donalda Trumpa”, żartując przy tym, że Swift „napisała cały album o republikanach”. Tytuł „Everything Has Changed” („Wszystko się zmieniło”) zestawiono z sytuacją na południowej granicy USA, a „We Are Never Ever Getting Back Together” („Nigdy, przenigdy do siebie nie wrócimy”) – z administracją Joe Bidena i Kamali Harris.
W czerwcu na TikToku związanym z Trumpem pojawiło się natomiast nagranie z nową piosenką Swift „I Knew It, I Knew You” z filmu „Toy Story 5”. Materiał opatrzono podpisem: „Nikt nie kocha naszego kraju i Amerykanów bardziej niż prezydent Donald J. Trump”. Na filmie pokazano Trumpa między innymi podczas spotkań z dziećmi w Białym Domu, tańczącego na gali UFC oraz przemawiającego podczas wiecu. Był to trzeci w ostatnich miesiącach przypadek, gdy administracja Trumpa lub jego otoczenie wykorzystały w swoich materiałach utwór nagrodzonej Grammy artystki.
Teraz materiały te zostały usunięte z sieci.
Czytaj więcej
Donald Trump, dążąc do wygranej w tegorocznych wyborach prezydenckich, zaskoczył swoich zwolenników i opublikował grafikę, z której wynika, że Tayl...
„Nienawidzę Taylor Swift!”. Ostra riposta Trumpa po poparciu Swift dla Harris
Swift w ostatnim czasie nie wypowiadała się publicznie na temat Trumpa. W 2024 r. poparła jednak jego rywalkę w wyborach, Kamalę Harris. Podczas kampanii wyborczej w 2020 r. artystka pisała zaś w mediach społecznościowych o Trumpie: „DOSKONALE WIE, że nie chcemy go jako naszego prezydenta”.
Sam Trump wielokrotnie krytykował piosenkarkę. „NIENAWIDZĘ TAYLOR SWIFT!” – napisał amerykański przywódca po tym, jak w 2024 r. artystka poparła w wyborach Harris. W ubiegłym roku zamieścił natomiast wpis o treści: „Czy ktoś zauważył, że odkąd powiedziałem: »NIENAWIDZĘ TAYLOR SWIFT!«, nie jest już »HOT«?”.
Biały Dom sięgał po muzykę Taylor Swift także wcześniej. W kwietniu wykorzystał utwór „High Infidelity” w nagraniu ze spotkania Trumpa z załogą misji Artemis II, a w listopadzie piosenkę „The Fate of Ophelia” w materiale złożonym z patriotycznych ujęć i zdjęć prezydenta. Ten drugi film wywołał duże zainteresowanie w mediach społecznościowych.
Czytaj więcej
Ludzie kultury w USA nie ukrywają swoich poglądów, są opiniotwórczy i liczą się z nimi wyborcy. Republikanie boją się, że Taylor Swift, zajmując st...
Biały Dom milczy po usunięciu nagrań
Zespół odpowiedzialny za komunikację Donalda Trumpa, który bardzo aktywnie korzysta z mediów społecznościowych, wielokrotnie wykorzystywał popularne piosenki jako podkład do publikowanych materiałów. Muzyka pojawiała się między innymi w nagraniach i materiałach dotyczących zaostrzenia przez Trumpa polityki imigracyjnej, amerykańskich operacji wojskowych przeciwko Iranowi oraz zatrzymania byłego prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro.
Swift nie jest jedyną artystką, której muzyka była wykorzystywana przez administrację Trumpa. Dziesiątki wykonawców – w tym Sabrina Carpenter i Ariana Grande – apelowały do administracji prezydenta, aby nie posługiwała się ich utworami.
Biały Dom oraz przedstawiciel Taylor Swift nie odpowiedzieli na razie na prośby o komentarz w tej sprawie.