Demonstracja, w której według lokalnej telewizji Faro TV wzięło udział 12 tys. mieszkańców hiszpańskiego miasta, została zorganizowana w niedzielę wieczorem pod hasłem „Już dosyć. Ceuta się nie podda”. Uczestnicy domagali się od władz Hiszpanii działań na rzecz udaremnienia kolejnych masowych wtargnięć afrykańskich migrantów do eksklawy.

Większość uczestników protestu przyszła na marsz z flagami Hiszpanii i podczas demonstracji skandowała m.in.: „To miasto jest nasze!”, „Chcemy bezpieczeństwa!”, „Nie sprzedacie Ceuty!”, „Niech żyje Hiszpania!”, „Wyrzucić nielegalnych!”, „Jestem Hiszpanem!”.

Ceuta. Demonstracja mieszkańców po szturmie migrantów

Niektórzy uczestnicy manifestacji wznosili też okrzyki przeciwko rządowi Sancheza, zarzucając mu, że poprzez swoją spolegliwą politykę wobec Maroka doprowadził do kryzysu migracyjnego w eksklawie.

Choć 70 tys. z 72 tys. migrantów, którzy wdarli się 30 i 31 lipca do Ceuty opuściło już miasto, lokalne media twierdzą, że wciąż na ulicach przebywa kilka tysięcy nielegalnych przybyszów.

Lokalne media utrzymują, że w sieciach społecznościowych od kilku dni krążą informacje, z których wynika, że migranci planują w nadchodzącą sobotę po raz kolejny masowo wedrzeć się do eksklawy.

Czytaj więcej

Hiszpania wzmacnia swoje siły w Ceucie. Do eksklawy skierowano dwa okręty wojenne

W piątek rząd Hiszpanii podwyższył do 82, czyli o cztery, liczbę ofiar kryzysu migracyjnego w Ceucie.

Tymczasem władze Maroka utrzymują, że po stronie tego kraju podczas masowego wdarcia się do autonomicznego miasta zginęło jedynie 14 osób. Statystykę tą uznają za zaniżoną organizacje praw człowieka, m.in. Caminando Fronteras, twierdząc, że do szpitalnych kostnic w Maroku trafiły co najmniej 63 ciała zmarłych w drodze do Ceuty migrantów.