fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

Ks. Isakowicz-Zaleski: Oczekuję rezygnacji niektórych biskupów

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Fotorzepa, Sławomir Mielnik
- Uważam, że po takich skandalach pewne osoby w Kościele po prostu powinny ustąpić i zostać zastąpione innymi, młodymi - mówi ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

- Gdyby Kościół dobrze przeprowadził autolustrację to znacznie szybciej dowiedziałby się, którzy księża byli homoseksualistami, pedofilami, łobuzami czy złodziejami. Można było sięgnąć po akta już w latach 90., ale tak się nie stało - mówi w rozmowie z portalem Onet.pl ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

- Pedofilia jest bardzo trudna do wykrycia w aktach IPN-u, ponieważ esbecja nie posługiwała się takimi pojęciami. Oni pisali raczej: “pederasta”, “zboczeniec”, “homoseksualista”, ale czy konkretnie chodziło o pedofilię lub efebofilię, nie wiadomo. Czasami z kontekstu można to zrozumieć, jeśli pisano w notatce o czynach, których dopuścił się ksiądz względem uczniów - dodał.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski uważa, że w związku z ostatnimi doniesieniami powinna powstać niezależna komisja, która wyjaśni nieprawidłowości w polskim Kościele. - Jestem zwolennikiem niezależnej komisji świeckiej. Jeżeli rzeczywiście rząd nie robi tego tylko na pokaz, na czas wyborów, to jestem za taką komisją, w której nie ma polityków, a osoby duchowne występują tylko jako obserwatorzy. Ja sam chętnie podjąłbym współpracę z taką komisją, by przekazać jej materiał, który regularnie dostaję od różnych ludzi. To musiałaby być jednak komisja złożona z ekspertów: naukowców, lekarzy, psychologów, seksuologów, prawników - powiedział.

- Dwa miesiące temu w Konferencji Episkopatu Polski były wybory na kolejną kadencję i znowu wybrano tych samych ludzi: przewodniczącego arcybiskupa Stanisława Gądeckiego oraz jego zastępcę - arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. Przez następne pięć lat będzie to samo, z czym mieliśmy do czynienia do tej pory. Jeżeli te osoby nie poradziły sobie z kryzysem, to trzeba wybrać innych. Widać, że tutaj nie ma żadnej autorefleksji. Szkoda, ponieważ taka postawa tylko bije w tych uczciwych księży, którzy nie mają szans, by się przebić. Przez kolejne pięć lat to w naszym Kościele wszystko się może rozwalić - dodał.

Więcej: Onet.pl

Film braci Sekielskich

Film Tomasza i Marka Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" miał premierę w serwisie YouTube 11 maja. Film opowiada historie osób, które w dzieciństwie były molestowane przez księży Kościoła katolickiego.

Bracia Sekielscy ujawnili m.in. nieznane dotychczas fakty dotyczące czynów pedofilskich, jakich dopuszczali się były kapelan prezydenta Lecha Wałęsy, ks. Franciszek Cybula oraz honorowy kustosz sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej ksiądz Eugeniusz M.

Czytaj także:

Pedofilia wchodzi w kampanię

Kościół nie ma swoich więzień

Strajk wiernych to nie jest dobry pomysł

Prymas Wojciech Polak mówiąc o filmie Sekielskich podkreślał, że film nie jest atakiem na Kościół. - Wręcz przeciwnie, (...) to jest jeszcze jeden element do naszej walki, do naszego zmagania się z pedofilią - przekonywał.

Z kolei kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski w rozmowie z "Rzeczpospolitą" i Onetem przeprosił "osoby pokrzywdzone za ból, łzy, za cierpienie". - Każdy kadr, każda scena, każda historia opowiedziana w tym filmie wbija w fotel. Poruszyła mnie ogromna tragedia, ogromny ból osób skrzywdzonych - mówił.

Po premierze filmu opozycja zaczęła domagać się powołania niezależnej komisji z udziałem świeckich ekspertów, która miałaby zająć się sprawą pedofilii w Kościele. Jarosław Kaczyński zadeklarował, że PiS zgadza się na powołanie takiej komisji, jeżeli będzie się ona zajmować pedofilią również w innych środowiskach.

Press Club Polska przyznał braciom Sekielskim nagrodę specjalną za film "Tylko nie mów nikomu".

Pod koniec maja Sekielski na swoim profilu na Facebooku poinformował o rozpoczęciu sprzedaży koszulek z motywem z filmu "Tylko nie mów nikomu". Dziennikarz zapewnił, że nie jest to projekt komercyjny.

Źródło: Onet.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA