fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

Episkopat komentuje słowa bpa Pieronka. Potem usuwa wpis

Bp Tadeusz Pieronek
Fotorzepa/ Piotr Guzik
"Każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie, również bp Tadeusz Pieronek. Jednak nie należy utożsamiać prywatnych wypowiedzi ze stanowiskiem Episkopatu" - podano w poniedziałek wieczorem na oficjalnym koncie Episkopatu na Twitterze. Był to komentarz do słów bpa Pieronka o samospaleniu mężczyzny przed PKiN. Wpis już zniknął z konta Episkopatu "ponieważ dyskusja przerodziła się w hejt".

W programie "Kropka nad i" w TVN 24 bp Pieronek odniósł się m.in. do zdarzenia z 19 listopada, kiedy przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie podpalił się mężczyzna. Według mediów, wcześniej rozdawał przechodniom ulotki, na których spisał 15 powodów jego protestu. Ulotki zawierały też wezwanie "do wszystkich Polek i Polaków, tych, którzy decydują o tym, kto rządzi w Polsce, aby przeciwstawili się temu, co robi obecna władza i przeciwko czemu on protestuje".

- Łatwo jest odciąć się od tego i nie brać na siebie odpowiedzialności i tej krwi na rękach, kiedy się powie, no człowiek chory, niepoczytalny, a więc nieodpowiedzialny, ale tak nie jest - on wiedział, co robi. Był bardzo świadomy tego, co czynił. Ja mówię desperacki ale bohaterski czyn - powiedział bp Pieronek.

- To są te rzeczy, których nie można wytłumaczyć właściwie nigdy, bo to jest jego osobista decyzja. Co za tą decyzją stało, on wypowiedział publicznie, a co się stało w ostatnich momentach, kiedy już wiedział, że się stało coś bardzo ważnego i że traci życie, to jest zupełnie inna sprawa - dodał biskup. W jego opinii, był to "głos wołający o jakaś odpowiedzialność za to, co się dzieje".

Po emisji programu i krytyce słów biskupa w mediach społecznościowych, Episkopat opublikował na Twitterze informację, iż "każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie, również bp Tadeusz Pieronek. Jednak nie należy utożsamiać prywatnych wypowiedzi ze stanowiskiem Episkopatu".

We wtorek komunikatu już nie było. Zamiast tego Episkopat napisał "Ponieważ dyskusja przerodziła się w hejt - musimy usunąć tweeta" załączając... screen z usuniętym tweetem.

Spowodowało to jeszcze większe zamieszanie u śledzących konto. "Niestety to tak nie działa..." - przytomnie zauważył jezuita o. Grzegorz Kramer. "W jakich godzinach biskup Pieronek staje się jedynie panem Pieronkiem?" - pytał inny z internautów. "A nie lepiej usunąć takiego biskupa?" - dopytywał kolejny.

"Wobec toczącej się dyskusji przypominamy nauczanie zawarte w Katechizmie Kościoła Katolickiego" - wkrótce później napisał ponownie Episkopat. Przytoczono w nim cztery artykuły z Katechizmu Kościoła Katolickiego.

Do dyskusji odniósł się ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który wcześniej nazwał biskupa Pieronka "heretykiem". "Jakim prawem anonimowy redaktor konta EpiskopatNews wypowiedzi katolików, którzy zszokowani są herezjami bp. T. Pieronka, nazywa hejtem?" - napisał.

"Ucieczka na nic. Hejt przeniesie się tu. Jedyne wyjście - likwidacja konta" - żartobliwie skomentował poprzedni tweet jeden z internautów.

Źródło: rp.pl/PAP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA