fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Święto 9 maja: wojna postu z karnawałem

Shutterstock
Gdy jedno państwo za drugim rezygnuje z wielkich uroczystości z okazji zakończenia drugiej wojny światowej, przywódca Białorusi próbuje przejąć główną rolę.

– To nieprawda, że nie podoba nam się pomysł z paradą w Mińsku – zapewniał rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow. Jednak wcześniej pojawiły się nieoficjalne informacje, że w czasie telefonicznej rozmowy doszło do kłótni między przywódcami Rosji i Białorusi właśnie z powodu mińskiej defilady.

W związku z epidemią koronawirusa prezydent Władimir Putin po długim wahaniu odwołał 16 kwietnia własną paradę. Jednak prawie miesiąc oddziały wojska zwiezione z całej Rosji ćwiczyły paradne marsze na podmoskiewskim poligonie w Ałabino. Później dowództwo armii przyznało, że w trakcie prób zakazili się chorobą kadeci wojskowej akademii morskiej z Petersburga.

„Parada 9 maja to genetyczny kod narodu zwycięzcy" – wyjaśnił jeden z moskiewskich ekspertów, związanych z Kremlem, długą zwłokę prezydenta. Zupełnie inaczej ocenia to niezależny publicysta Igor Czubajs: – Tak naprawdę ta parada była ważna właśnie dla Putina, a jeśli porozmawiać ze zwykłymi ludźmi, to absolutnej większości nie świętowanie w głowie: koronawirus, brak pieniędzy, inne problemy.

W Rosji jednak 9 maja nad 32 miastami przelecą samoloty wojskowe, a w dwóch portach będą defilować okręty wojenne. Jedynie Riazań nie zrezygnował z parady: przez miasto przejadą czołgi (ale wiezione na platformach). Mieszkańcom jednak poradzono, by oglądali je przez okna swoich mieszkań. Ta dziwna defilada zakończy się pod pomnikiem „polsko-radzieckiego braterstwa broni" (w pobliżu miasta w czasie wojny formowane były oddziały gen. Berlinga).

W samej Moskwie będzie też świąteczny salut armatni. Jednak burmistrz Siergiej Sobianin już wezwał mieszkańców, by nie wychodzili z domów, by go oglądać – w mieście obowiązuje kwarantanna. Mimo to, jak co roku, władze przymierzają się do rozpędzania chmur (za pomocą środków chemicznych rozpylanych z samolotów), by zapewnić stolicy ładną pogodę. Nikt jednak nie rozumie po co, skoro i tak nikomu nie wolno spacerować poza domem.

Również inne państwa byłego ZSRR, jedno po drugim, rezygnują z parad i uroczystości: Kazachstan, Kirgizja, Gruzja. – Odwołaliśmy ucztę dla weteranów – poinformował burmistrz Tbilisi. Na Ukrainie 9 maja nie jest już świętem państwowym, uroczystości przeniesiono na 8 maja. W zeszłym roku w Kijowie odbywała się parada, obecnie również z niej zrezygnowano. Defilować nie będą też rosyjscy separatyści w Doniecku i Ługańsku.

Nawet w Berlinie – bardzo czułym na punkcie historii ostatniej wojny – anulowano uroczystości z okazji 75. rocznicy jej zakończenia.

– Nie pochwalą nas, jeśli przestraszymy się i pochowamy do nor – powiedział jednak Aleksander Łukaszenka, który wbrew wszystkim i wszystkiemu kazał przeprowadzić paradę wojskową w Mińsku. Jednocześnie wyraził nadzieję, że „przyjadą na nią przywódcy państw, przynajmniej z byłego ZSRR". Co jednak najbardziej rozzłościło Moskwę, zaproponował, by spotkanie liderów na świątecznych trybunach zamieniło planowany na 19 maja szczyt Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej. Nic jednak nie wiadomo, by ktokolwiek przyjął zaproszenie.

– Łukaszenka mówi: ja jestem gotów, a wy się boicie? To nieładna zagrywka, chuligańska – skomentował tę propozycję Władimir Żarichin z rosyjskiego Instytutu Krajów WNP. Kreml najbardziej chyba zdenerwowały słowa Białorusina o „chowaniu się po norach" – wyraźna aluzja do plotek krążących po Moskwie, że z powodu epidemii Władimir Putin skrył się w specjalnym bunkrze w jednej ze swych rezydencji.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA