fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Koronawirus w Polsce: Na razie brak nowych obostrzeń

W posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego brał udział premier Mateusz Morawiecki
Fotorzepa, Jakub Czermiński
Po posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego nie zapadły decyzje o wprowadzeniu nowych obostrzeń w związku z rozwojem epidemii koronawirusa. Nie zarekomendowano także przywrócenia obowiązku kwarantanny dla osób przyjeżdżających do Polski z wybranych państw.

Posiedzenie pod przewodnictwem premiera Mateusza Morawieckiego odbywało się w formie wideokonferencji, wzięło w nim udział kilkadziesiąt osób, w tym większość ministrów oraz Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas.

Po posiedzeniu zespołu wyniki prac przedstawił na konferencji prasowej rzecznik rządu Piotr Mueller. - Podsumowaliśmy ostatnie informacje dotyczące liczby zakażeń w Polsce oraz ognisk zakażeń, które występują na terenie naszego kraju. Te informacje pozwoliły nam podjąć poszczególne decyzje jeżeli chodzi o plany, jeżeli chodzi o następne tygodnie - powiedział.

- Dzisiaj Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego nie podjął żadnych nowych decyzji w zakresie obostrzeń, natomiast przyjął pewne warianty, które są możliwe w najbliższym czasie, m.in. w zakresie regionalnego podejścia do obostrzeń, które mogą obowiązywać na terenie kraju - dodał.

Przekazał, iż po dyskusji stwierdzono, że ewentualne decyzje dotyczące obostrzeń, które mogłyby być wprowadzane w Polsce, mogą "obejmować poszczególne powiaty, te konkretne, które mają największe problemy jeżeli chodzi o liczbę zakażeń tak, aby dostosować ewentualne decyzje rządowego zespołu do faktycznej sytuacji na terenie poszczególnych powiatów czy gmin".

Regionalne ograniczenia mogłyby dotyczyć np. limitów osób mogących jednocześnie przebywać w sklepach czy innych miejscach.

Rzecznik rządu mówił, że na posiedzeniu dyskutowano także o kwestii powrotu do kraju z zagranicy. - Rządowy zespół jeszcze nie zarekomendował przywrócenia obowiązkowej kwarantanny na terenie kraju dla osób powracających z zagranicy, natomiast taki wariant jest brany pod uwagę - oświadczył.

Dodał, że MSZ publikuje listę państw, które są obciążone największym ryzykiem jeżeli chodzi o możliwość zakażenia, natomiast "jeszcze nie obowiązują żadne restrykcje pod kątem kwarantanny dla osób powracających z tych krajów". - Z tym zastrzeżeniem, że przewidujemy, że taka możliwość może pojawić się, jeżeli okaże się, że w tych krajach faktycznie sytuacja się pogorszyła - zaznaczył Mueller. Na liście znajduje się m.in. Hiszpania.

Wytyczne dla szkół

Na posiedzeniu zespołu omawiano także temat związany z przywróceniem normalnego funkcjonowania szkół. Rzecznik rządu poinformował, że podjęto decyzję, zgodnie z którą przygotowane mają zostać szczegółowe wytyczne dla placówek oświatowych oraz "pewne warianty w zakresie podejmowania decyzji na przykład co do potencjalnego ograniczenia kształcenia w tych miejscach, w których pojawiłyby się ogniska zakażeń".

- Czynnik regionalizacji jest bardzo mocno brany pod uwagę jeżeli chodzi o postępowanie w przypadku zwiększenia się liczby zakażeń w poszczególnych regionach kraju - podkreślił Piotr Mueller.

Nie było tematu podnoszenia kar

Uczestnicy spotkania rozmawiali także o sprawie przestrzegania aktualnych zaleceń. Szef GIS przekazał, że pojawiają się pierwsze ogniska zakażeń koronawirusem związane z restauracjami i sklepami. Mueller wystąpił z apelem do prowadzących takie placówki, by na ich terenie przypominać o obowiązujących obostrzeniach.

- Na tę chwilę nie skłaniamy się ku temu, aby wprowadzać dodatkowe obostrzenia, które miałyby obowiązywać w skali całego kraju. Wyjątkiem mogą być ewentualnie te obostrzenia, które by wynikały z powrotów Polaków czy innych obywateli z zagranicy, przyjazdu na teren kraju z tych państw, w których ryzyko zakażenia jest bardzo wysokie - mówił rzecznik.

Pytany przekazał, że na posiedzeniu zespołu nie była dyskutowana kwestia podniesienia kar za nieprzestrzeganie obostrzeń, np. obowiązku zasłaniania twarzy, lecz "pojawiła się informacja, że jest większe zapotrzebowanie, aby organy państwowe, które są za to odpowiedzialne - jak Inspekcja Sanitarna. Inspekcja Pracy czy policja - podejmowały działania w celu egzekwowania" obecnych przepisów.

- Można się spodziewać, że takie działania będą podejmowane, w szczególności w zakresie ochrony osób w przestrzeniach zamkniętych jak sklepy, restauracje, kina - mówił Mueller.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA