Ze słów Espera - jak podaje Reuters - wynika, że wycofanie części żołnierzy USA z Afganistanu może nastąpić nawet w sytuacji, gdy Waszyngtonowi nie uda się zawrzeć porozumienia pokojowego ze zwalczającymi rząd centralny w Kabulu talibami.
Prezydent Donald Trump, podczas niedawnej wizyty w Afganistanie z okazji Święta Dziękczynienia, mówił o możliwym zmniejszeniu liczby żołnierzy i przekonywał, iż wierzy w wynegocjowanie zawieszenia broni z talibami, z którymi Amerykanie walczą od 2001 roku.
Reuters przypomina jednak, że w Afganistanie Amerykanie walczą też z dżihadystami z Daesh i Al-Kaidy.
Tymczasem Esper w rozmowie z Reutersem stwierdził, że administracja Trumpa omawia potencjalne zmniejszenie liczebności kontyngentu w Afganistanie od pewnego czasu.
- Jestem pewien, że możemy zmniejszyć liczbę naszych (żołnierzy) w Afganistanie i nadal gwarantować, że kraj ten nie stanie się azylem dla terrorystów, którzy mogą zaatakować USA - stwierdził Esper. Sekretarz obrony nie wymienił jednak dokładnej liczby żołnierzy, która może być wycofana z Afganistanu.
- Nasi sojusznicy (z NATO) zgadzają się, że możemy dokonać redukcji (kontyngentu w Afganistanie) - dodał.
Na pytanie, czy taka redukcja musiałaby się wiązać z jakimś rodzajem porozumienia z talibami, Esper odparł: Niekoniecznie.
Obecnie w Afganistanie stacjonuje ok. 13000 żołnierzy USA i kilka tysięcy żołnierzy z innych państw NATO. Przedstawiciele administracji Donalda Trumpa przekonywali w przeszłości, że liczba amerykańskich żołnierzy w Afganistanie mogłaby zmniejszyć się do 8600 bez szkody dla realizowanych przez nich działań.
Od początku konfliktu w Afganistanie w 2001 roku w kraju tym zginęło ok. 2400 Amerykanów.