- One (rozmowy) są martwe. Jeśli o mnie chodzi, są martwe - powiedział Donald Trump w Białym Domu o długotrwałej próbie osiągnięcia porozumienia z talibami. Wojna w Afganistanie trwa od 18 lat.
Słowa amerykańskiego prezydenta są następstwem nieoczekiwanego odwołania tajnego planu rozmów z przywódcami talibów.
Trump dodał, że przeprowadzone ataki na partyzantów w Afganistanie były najostrzejsze od dekady. - W ciągu ostatnich czterech dni uderzyliśmy naszego wroga mocniej niż kiedykolwiek w ciągu ostatnich dziesięciu lat - oznajmił.
W niedzielę sekretarz stanu Mike Pompeo powiedział, że "w ciągu ostatnich 10 dni zabiliśmy ponad tysiąc talibów".
Do końca ubiegłego tygodnia stale rosły oczekiwania związane z porozumieniem, co oznaczałoby wyjście wojsk z Afganistanu. Z drugiej strony talibowie gwarantowali zapewnienie bezpieczeństwa w kraju.
W sobotę Trump ogłosił, że przerywa rozmowy. Odwołał spotkanie, co było reakcję na zabicie przez talibów amerykańskiego żołnierza. Gdy prezydent na Twitterze informował o odwołanym spotkaniu, większość Amerykanów dopiero dowiedziała się, że rozmowy były planowane.