fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konflikt USA-Iran

Iran gotów natychmiast rozmawiać z USA. Nie bezwarunkowo

Prezydent Iranu Hasan Rouhani (z lewej) wyraził gotowość natychmiastowego podjęcia rozmów z USA
AFP PHOTO / HO / IRANIAN PRESIDENCY
Prezydent Hasan Rouhani oświadczył, że Iran jest gotowy zasiąść do rozmów ze Stanami Zjednoczonymi, pod warunkiem, że USA wrócą do porozumienia nuklearnego z 2015 r. oraz cofną sankcje nałożone przez prezydenta Donalda Trumpa.

- Zawsze wierzyliśmy w rozmowy - powiedział prezydent Hasan Rouhani w transmitowanym przez irańską telewizję przemówieniu. - Jeżeli (USA - red.) cofną sankcje i narzuconą presję ekonomiczną oraz jeśli powrócą do umowy (nuklearnej - red.), jesteśmy gotowi zasiąść do rozmów z Ameryką dziś, natychmiast i w dowolnym miejscu - dodał.

Pakt nuklearny z Iranem podpisały USA, Chiny, Rosja, Wielka Brytania, Francja i Niemcy. Prezydent Donald Trump wycofał Stany Zjednoczone z paktu w 2018 r. i nałożył na Teheran sankcje, uderzające w irańską gospodarkę. W reakcji na kroki USA Iran rozpoczął wycofywanie się z przestrzegania niektórych zapisów układu. Pozostali sygnatariusze umowy chcieliby, aby została ona utrzymana.

Według poufnych depesz brytyjskiego ambasadora w USA sir Kima Darrocha wysłanych Londynowi a ujawnionych przez "Mail on Sunday", Trump wycofał USA z układu na złość byłemu prezydentowi Barackowi Obamie, co miałoby być "aktem dyplomatycznego wandalizmu". W innych depeszach Darroch krytycznie oceniał Trumpa i jego administrację, nazywając ją "dysfunkcyjną", "niezdarną" i "nieudolną". W reakcji na wyciek depesz prezydent USA na Twitterze oświadczył, że nie zamierza dłużej współpracować z Darrochem. Ambasador podał się do dymisji.

8 lipca, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, Iran rozpoczął proces wzbogacania uranu do 4,5 proc., powyżej poziomu ustalonego w układzie nuklearnym z 2015 r. Wcześniej poinformował, że przekroczył limit zapasów nisko wzbogaconego uranu, ustalony układem na 300 kilogramów.

10 lipca Donald Trump zapowiedział na Twitterze "znaczące" zwiększenie sankcji wobec Iranu. Układ z 2015 r. nazwał "okropną 150-miliardową umowę przygotowaną przez Johna Kerry'ego i administrację Baracka Obamy".

Ostatnie sankcje przeciwko Iranowi Trump zaaprobował pod koniec czerwca. Tłumaczył, że była to odpowiedź na zestrzelenie przez Teheran amerykańskiego drona oraz inne "agresywne zachowania irańskiego reżimu". Czerwcowe sankcje objęły m.in. duchowo-politycznego przywódcę Iranu ajatollaha Alego Chameneiego. Rzecznik irańskiego MSZ ocenił, że tym ruchem Trump zamyka drzwi dla dyplomacji między Waszyngtonem a Teheranem.

Źródło: Business Insider
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA