fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konflikt Polska-Izrael

Anna Azari: Relacje polsko-izraelskie? Absurdalne

Ambasador Anna Azari
Ambasada Izraela
Bardzo łatwo dzisiaj spowodować, żeby obie strony wybuchały emocjonalnie. Kiedy na to wszystko dodatkowo nakłada się kampania wyborcza, to powstaje absurdalna sytuacja, gdy dwóch dobrych przyjaciół cały czas między sobą się kłóci - mówiła w wywiadzie dla Interia.pl ambasador Izraela w Polsce, Anna Azari.

Anna Azari, która we wrześniu kończy swoją misję dyplomatyczną w Polsce, mówiła o obecnych stosunkach między Polską a Izraelem.

Jej zdaniem, zaczęły się one pogarszać od momentu próby nowelizacji ustawy o IPN (zakładającej karanie za obarczanie Polski współodpowiedzialnością za Holokaust - red.) i od tej chwili falami przechodzą napięcia między obydwoma krajami. Zwłaszcza że temat Zagłady wiąże się zawsze z silnymi emocjami.

Czytaj także: Polityczny spór o Holokaust

Według izraelskiej ambasador jest to kwestia odmiennych narracji, których nasze narody nawzajem nie znają.

- Zawsze przywołuję ten przykład, że jeśli zapytać Izraelczyka w Polsce o powstanie warszawskie, to on powie o powstaniu w getcie warszawskim - mówiła Azari. Zauważyła też, że gdy mówi się o 6 milionach ofiar nazistów, 3 milionach Żydów i 3 milionach Polaków, Polacy nie dostrzegają różnicy "między trzema milionami z 30 milionów obywateli a trzema milionami z 3,5 mln".

Zdaniem ambasador to kolejne nieporozumienia w interpretacji zdarzeń i faktów pogarszają polsko-izraelskie relacje. Kolejnym z nich jest amerykańska ustawa 447 dotycząca restytucji majątków żydowskich, którą to kwestię podczas kampanii wyborczej do PE podgrzewała, według Azari, Konfederacja, a potem włączył się w to PiS.

- Cała sprawa była przedstawiana tak, że przyjdą źli, straszni Żydzi, którzy oczekują od Polaków rekompensaty. Nigdy o to nie chodziło. Jeśli już, to o ludzi, którzy byli potomkami tych, do których należał majątek. To nie jest rekompensata - mówiła ambasador. Jej zdaniem oba państwa powinny się w tej kwestii porozumieć i stworzyć takie uregulowania, które pozwolą rozwiązać problem bez konieczności spraw sądowych.

Azari stwierdziła, że proces zwracania majątków postępuje, choć bardzo wolno, a najczęściej gminom żydowskim zwracane są cmentarze. Ich utrzymanie dla małych gmin jest problemem, zaś budynki, z których mogłyby one opłacić ochronę i pokryć koszty, są zwracane niezwykle rzadko.

Anna Azari powiedziała, że dostrzega w Polsce ruchy, które można nazwać antysemickimi, wymieniła tu Konfederację i część polityków Kukiz'15. Zauważyła też, że przy okazji nowelizacji ustawy o IPN padło wiele antysemickich słów, ale przyznała też, że również w Izraelu padają krzywdzące Polaków słowa.

Oceniając obecne stosunki polsko-izraelskie Azari oceniła, że są one "absurdalne", bo z jednej strony jest wieloletnia przyjaźń dwóch bliskich sobie narodów o takich samych strategicznych interesach, z drugiej - echa ustawy o IPN, które wracają w kolejnych napięciach.

Zdaniem ambasador próby naprawy stosunków będą możliwe po powołaniu nowego rządu w Izraelu i po wyborach parlamentarnych w Polsce.

Źródło: Interia
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA