fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konfederacja

Korwin-Mikke: Banaś będzie najuczciwszym szefem NIK w UE

Fotorzepa, Robert Gardziński
"Dziwię się PiS-owi, że chcą się pozbyć takiego skarbu" - pisze na swoim profilu na Facebooku Janusz Korwin-Mikke, poseł Konfederacji, komentując w ten sposób starania PiS o doprowadzenie do dymisji obecnego prezesa NIK, Mariana Banasia.

"PiS wyłazi ze skóry, by uzbierać haki na pana Mariana Banasia. Komisja ds. służb specjalnych już na niego czeka, szykują konferencję 18 grudnia" - pisze Korwin-Mikke.

"Jako że rządzący zrobią wszystko, by wsadzić za kraty wybranego przez siebie szefa NIK, więc pan Banaś na pewno będzie najuczciwszym szefem Najwyższej Izby Kontroli w całej UE" - zauważa lider partii KORWiN.

Marian Banaś jest bohaterem afery związanej z niejasnościami dotyczącymi oświadczeń majątkowych obecnego prezesa NIK, byłego ministra finansów i byłego szefa Krajowej Administracji Skarbowej. Jak ujawnili dziennikarze "Superwizjera" Marian Banaś wynajmował do niedawna posiadaną przez siebie kamienicę w Krakowie poniżej ceny rynkowej, a w budynku działał hotel z pokojami "na godziny" prowadzony przez osoby związane z krakowskim półświatkiem. W reportażu przedstawiono m.in. jednego z prowadzących hotel, który w obecności dziennikarza dzwoni "do Banasia" i pyta go, jak ma zareagować na obecność dziennikarza.

"Rzeczpospolita" ujawniła, że jeden z najbliższych współpracowników Mariana Banasia z czasów jego pracy w Ministerstwie Finansów miał kierować mafią VAT-owską. Pod takim zarzutem siedzi w areszcie. Sprawa dotyczy Arkadiusza B., szefa Krajowej Szkoły Skarbowości, oraz Krzysztofa B., dyrektora Departamentu Kontroli Celnej, Podatkowej i Kontroli Gier Ministerstwa Finansów. Kierowana przez nich grupą przestępcza, poprzez sieć spółek, zarejestrowanych m.in. w Czechach, fikcyjnie handlowała sztuczną biżuterią oraz tarcicą i w ciągu blisko czterech lat wyłudziła 5 mln zł VAT (zarzuty ma łącznie 15 osób).

"Rzeczpospolita" ujawniła także kulisy umowy, na podstawie której Marian Banaś stal się posiadaczem krakowskiej kamienicy, darowanej mu przez byłego żołnierza AK, bardzo korzystnej dla szefa NIK.

Kim naprawdę był Henryk Stachowski, od którego Banaś otrzymał nieruchomość, piszemy w artykule "Prawdziwa historia darczyńcy Mariana Banasia".

28 listopada, po zapoznaniu się przez premiera Mateusza Morawieckiego z raportem CBA ws. oświadczeń majątkowych Banasia, prezes PiS Jarosław Kaczyński i wiceprezes PiS Mariusz Kamiński na spotkaniu z Banasiem mieli przekazać mu, że oczekują, iż szef NIK poda się do dymisji.

29 listopada NIK poinformował jednak, że prezes tej instytucji nie podjął decyzji ws. ewentualnej dymisji.

4 grudnia Banaś wydał oświadczenie, w którym deklarował, ze był gotów podać się do dymisji, ale wobec nieczystej gry, jakiej padł ofiarą, zamierza nadal pełnić funkcję, którą powierzył mu Sejm.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA