fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Witamy gabinety, żegnamy kuchnie?

Ewolucja przestrzeni biurowych może oznaczać powrót do układu gabinetowego, który będzie zastępować open space
shutterstock
Więcej salek do pracy indywidualnej, mniej wspólnych pomieszczeń. Gabinety i otwierane okna. To nowe biurowe trendy.
Kilka lat temu branża biurowa ogłosiła rewolucję. Koniec z gabinetami! Koniec z przypisanymi do pracowników biurkami. Biura XXI wieku to wspólne otwarte przestrzenie, gorące biurka bez rodzinnych zdjęć czy pamiątek z wakacji. Osoby wykonujące podobne zadania łączą się w „kręgi sąsiedzkie". Codziennie mogą siadać gdzie indziej. Mobilność, burza mózgów. Pandemia wywróciła tę koncepcję do góry nogami.

Nie tak gęsto

Dyrektor zarządzający Tétris Rajmund Węgrzynek mówi o „głębokiej redefinicji sektora biurowego". Stoi za nią choćby tymczasowe przejście na pracę zdalną.
– Czekają nas zmiany, a to w branży fit-out oznacza pole do popisu. Patrząc krótkoterminowo, firmy już wprowadzają modyfikacje konieczne do przywrócenia poczucia bezpieczeństwa u powracających do biur pracowników – mówi. – W dłuższej perspektywie zmieni się sposób projektowania. Ważne, aby pamiętać o indywidualnych preferencjach i uwarunkowaniach pracy każdej firmy. Nie da się wypracować jednego szablonu biur pasującego do wszystkich. Na przykład w międzynarodowych firmach, które mają biura w różnych częściach świata, trzeba wziąć pod uwagę m.in. uwarunkowania kulturowe, zróżnicowaną percepcję zachowań, stosunek do technologii. Dlatego bardziej długoterminowe zmiany warto rozpocząć od analizy potrzeb, prześledzenia, jak do tej pory wyglądało życie codzienne na danej przestrzeni i jakie konkretnie elementy należy zmienić.
Jego zdaniem biura będą wciąż potrzebne, a w branżach wymagających pracy kreatywnej – wręcz konieczne. – Firmy podejdą jednak bardziej elastycznie do modelu pracy preferowanego przez ich zespoły. Przykładem może być zwiększenie liczby mniejszych salek do pracy indywidualnej, wykorzystywanie biura jako miejsca spotkań i narad projektowych, umożliwiającego płynne łączenie świata online i offline - wyjaśnia Rajmund Węgrzynek. - Kierunki rozwoju branży są oczywiste: mniejsze zagęszczenie osób, więcej podziałów przestrzeni, środki ochrony i czystości, minimalizacja „punktów styku człowiek–człowiek i człowiek–budynek".
O możliwie „bezkolizyjnej" komunikacji mówi także architekt Andrzej Gacek, lider zespołu projektów biurowych z pracowni Iliard Architecture & Interior Design. – Przestrzenie biurowe staną się mniejsze, zapewne pojawi się też inna organizacja samych stanowisk pracy – ocenia. – Myślę, że zauważalny będzie powrót do układu gabinetowego, z oddalonymi od siebie biurkami, który zastąpi królujący do niedawna open space.
Dodaje, że wejście do budynku może się stać się swego rodzaju śluzą. Będzie się tam odkażać ręce czy buty. Mniej osób będzie korzystać z wind, więcej ze schodów. – Możliwe, że przeprojektowaniu ulegnie system komunikacji wewnątrz biurowców – mówi Andrzej Gacek. – Będzie jeden kierunek poruszania się. Na etapie projektowym warto dokładnie zaplanować zasady korzystania z toalet. Najlepiej projektować je małe, by unikać gromadzenia się w przedsionku.
Zdaniem architekta warto też korzystać z rozwiązań bezdotykowych, zaczynając od włączników i przycisków, przez baterie, podajniki na ręczniki, a kończąc na drzwiach „na kartę". – Możliwe, że zmieni się też sposób korzystania ze wspólnych kuchni. Takie pomieszczenia mogą nawet znikać z krajobrazu biur i biurowców – mówi. – To dość smutna wizja, ale bezpieczniejsza pod względem epidemiologicznym. Czas pokaże, czy posuniemy się aż tak daleko.
Dorota Jarodzka-Śródka, prezes Archicomu, zastrzega, że nie wiemy, jak długo potrwa pandemia, jakie skutki przyniesie. – Dziś na pierwszy plan wysuwa bezpieczeństwo pracowników – podkreśla.

Czerwone strefy

Zdaniem prezes Archicomu ogólny trend się nie zmieni. – Open space to szansa dla firm na zoptymalizowanie powierzchni najmu i wydaje się, że jako taki nie zniknie – ocenia. – Zarządy firm coraz częściej porzucają zamknięte gabinety, przenosząc się do pomieszczeń oddzielonych od pracowników szklanymi ściankami. Menedżerowie zajmują miejsce na open spasie, wśród zespołu. Mogą się lepiej komunikować, co zwiększa wydajność pracy.
Firma jest świeżo po zmianie siedziby. - Sami stanęliśmy przed wyzwaniem dopasowania przestrzeni do celów biznesowych, kultury organizacyjnej, wymagań pracowników – mówi prezes Dorota Jarodzka-Śródka. Ocenia, że część pracowników na pewno zostanie przy pracy zdalnej.
Projekt biura Archicomu to zarówno gabinety, jak i open space, salki konferencyjne, miejsca do coworkingu, pracy warsztatowej, integracji. Na czas pandemii firma ogranicza spotkania do kilku osób. Są sale wyłącznie do przyjmowania gości, a w częściach wspólnych może przebywać ograniczona liczba osób. – Od wielu lat w biurowcach stosujemy otwierane okna, co podczas pandemii okazuje się bardzo cenne – podkreśla Jarodzka-Śródka. - Ten bardzo ekologiczny trend umożliwia wietrzenie powierzchni w godzinach pracy, a w upały – także wieczorem. Niestety większość projektów biurowych ogranicza się do wentylacji mechanicznej i klimatyzacji pomieszczeń.
Drastycznych zmian w projektowaniu biur nie przewiduje Marek Frania, architekt Arch-Deco. – Miejmy nadzieję, że za rok nie będzie po niej śladu – mówi. – Ale powinniśmy namawiać inwestorów do projektowania budynków o takich układach konstrukcyjnych, aby zmiany pewnych funkcji wiązały się z jak najmniejszą ingerencją w strukturę. Warto przewidywać wiele scenariuszy. W razie potrzeby, stosując kilka dodatkowych elementów wyposażenia czy tymczasowych przegród, można sprawnie zwiększyć bezpieczeństwo pracowników.
Na razie nie mówi się o przebudowywaniu biur. Stosowane są szybkie, tymczasowe rozwiązania. – I wciąż poszukujemy lepszych – mówi Anna Branicka, architekt prowadzący w Design Anatomy. – Najważniejsze jest odpowiednie oznakowanie informujące o zmianach w zasadach komunikacji i korzystania z przestrzeni wspólnych, jak również rearanżacja stanowisk pracy z zachowaniem wymaganego dystansu. Przy projektowaniu nowych biurowców trzeba pamiętać o zapewnieniu możliwości zachowania wymaganego dystansu społecznego i higieny. Konieczna jest identyfikacja tzw. czerwonych stref, gdzie ruch jest największy, właściwe ich oznakowanie, określenie maksymalnej liczby użytkowników. Z pewnością architekci i designerzy stworzą wiele funkcjonalnych rozwiązań łączących bezpieczeństwo z designem w zakresie sztuki użytkowej, elementów wyposażenia wnętrz czy małej architektury. Jesteśmy w nowej rzeczywistości, przed nami ogromne wyzwania i szansa na zrewidowanie dotychczasowego sposobu myślenia.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA