Reklama

Michał Szułdrzyński: Rozbiór Porozumienia to gra o „Polski Ład” PiS

Kaczyński nie chce czekać, aż Gowin sam opuści Zjednoczoną Prawicę. Postanowił go osłabić, a potem wypchnąć z koalicji, nie tracąc przy tym władzy. Czy mu się to uda?
Jarosław Gowin i Jarosław Kaczyński w Sejmie

Jarosław Gowin i Jarosław Kaczyński w Sejmie

Foto: PAP/ Radek Pietruszka

Dobrze, żeby koalicjanci pamiętali przysłowie „Dopóty dzban wodę nosi, dopóki mu się ucho nie urwie". Otóż może się urwać – ostrzegał Jarosław Kaczyński dwa miesiące temu liderów Solidarnej Polski i Porozumienia. Było to przed głosowaniem ratyfikacji decyzji UE o zasobach własnych, czyli zgody na utworzenie Europejskiego Funduszu Ratunkowego, któremu sprzeciwiał się Zbigniew Ziobro. Kaczyński sugerował, że fiasko głosowania doprowadzi do końca Zjednoczonej Prawicy. Ratyfikacja się ostatecznie udała dzięki poparciu Lewicy i Polski 2050, ale teraz Zjednoczona Prawica stoi przed nie mniej ważnym głosowaniem.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama