Z badania IBRiS dla „Rzeczpospolitej" wynika bowiem, że przewaga Zjednoczonej Prawicy nad Koalicją Europejską wynosi 2 punkty procentowe. Z kolei według sondażu Kantar Millward Brown dla „Gazety Wyborczej" KE może wygrać z przewagą 3 punktów procentowych nad PiS. To zaś oznacza, że poparcie dla obu największych bloków jest wyrównane.
Stawka tych wyborów jest olbrzymia, ponieważ ten, kto wygra w maju, będzie również zwycięzcą w październiku. O tym, kto wygra, zdecyduje więc stosunkowo niewielki odsetek wyborców. Nie będzie to wojna o żelazne elektoraty, ale raczej o to, komu uda się przekonać więcej wyborców niezdecydowanych. Niezdecydowani zaś – jak sama nazwa wskazuje – to nie są wyborcy radykalni, lecz raczej umiarkowani.