Reklama

Sondaż: PiS już nie dominuje

W wyborach do PE zjednoczenie opozycji pozwoli na nawiązanie wyrównanej walki z partią Jarosława Kaczyńskiego – wynika z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej".

Aktualizacja: 14.03.2019 15:04 Publikacja: 13.03.2019 18:47

Sondaż: PiS już nie dominuje

Foto: Fotorzepa/ Michał Walczak

Badanie z 9–10 marca pokazuje układ na starcie kampanii do europarlamentu. PiS wygrywa z wynikiem 40 proc. Koalicja Europejska pięciu partii może liczyć na 38 proc. Próg przekroczy jeszcze Wiosna Roberta Biedronia (7 proc). Na granicy 5 proc. jest Kukiz'15. Ten wynik daje Platformie i jej sojusznikom nadzieję na zwycięstwo w majowych wyborach.

Kluczowa będzie frekwencja. W naszym badaniu 48 proc. deklaruje uczestnictwo w wyborach 26 maja. W 2014 roku frekwencja wynosiła zaledwie 23 proc.

– W eurowyborach głosują duże miasta, a nie prowincja i wieś. To daje nam szansę – powtarzają od miesięcy w kuluarowych rozmowach stratedzy PO.

Foto: Rzeczpospolita

Na wynik wpłynie też to, ile głosów zdobędzie Konfederacja (sojusz Ruchu Narodowego Janusza Korwin-Mikkego). W naszym badaniu ta lista ma 3 proc. Na jej dobry wynik odbierający PiS głosy liczy też Platforma.

Reklama
Reklama

PO nie zyskuje na zjednoczeniu

Zwycięstwo lub porażka w eurowyborach zdecydują o dalszych losach całej Koalicji Europejskiej. Po majowych wyborach nawet jeden punkt procentowy przewagi będzie istotny dla jednej lub drugiej strony. Wśród komentatorów i samych polityków panowało do tej pory przekonanie, że na zjednoczeniu zyskuje głównie PO i Grzegorz Schetyna. To fakt, jeśli chodzi o kampanię i wybory do PE.

Ale wynik naszego sondażu do Sejmu pokazuje coś innego. Tam PiS ma 40 proc, ale PO uzyskuje samodzielnie tylko 21 proc. Partia Biedronia może liczyć na 7 proc., SLD na 7 proc., Kukiz'15 na 7 proc., PSL na 6 proc. Trzy partie oraz Nowoczesna (1 proc.) i Partia Zieloni tworzą Koalicję Europejską. Niezdecydowanych jest 6 proc.

W badaniu sejmowym z 7–8 lutego PiS miało 37 proc., PO – 22 proc., Biedroń miał aż 16 proc., a SLD – 5 proc.

Poza zwyżką notowań dla PiS powstanie Koalicji Europejskiej wzmocniło więc mniejszych graczy, którzy ją tworzą. Co więcej, wydarzenia ostatnich tygodni i atak PiS na PSL po pojawieniu się tematu karty LGBT nie zepchnął ludowców pod próg w wyścigu sejmowym. Wręcz przeciwnie. PSL w lutym miało 4,8 proc.

Najwięcej stracił za to Biedroń – aż 9 pkt proc. Efekt świeżości mija, a były prezydent Słupska musi w takich warunkach szykować się na ciężki bój o mandaty w Parlamencie Europejskim. 23 marca mamy poznać jego „jedynki". Tego samego dnia odbędzie się Rada Krajowa PO zatwierdzająca listy do PE.

Partyjne kalkulacje

W piątek zarząd PO ma finalizować listy do PE. W pozostałych partiach trwają wewnętrzne procedury zgłaszania i wyłaniania kandydatów i kandydatek. PO miało w 2014 roku 19 mandatów, PiS 19, SLD 5, PSL 4 i Korwin-Mikke też 4. Teraz lider PO Grzegorz Schetyna zawiesił dość wysoko poprzeczkę przed całą Koalicją. – Wiem dzisiaj, że jesteśmy w stanie dostać między 25 a 30 mandatów – powiedział we wtorkowym wywiadzie dla „Kultury Liberalnej".

Reklama
Reklama

Ale to liderzy partii wchodzących w skład Koalicji – przede wszystkim Włodzimierz Czarzasty i Władysław Kosiniak-Kamysz – będą odpowiadać przed partyjnymi strukturami za to, czy zwiększyli, czy też zmniejszyli swój stan posiadania w porównaniu z indywidualnym rezultatem ich partii w 2014 roku.

Senat to plan minimum

W ramach Koalicji trwają rozmowy o wystawieniu wspólnych kandydatów do Senatu. To „plan minimum", o którym opozycja rozmawia od tygodni. – Na pewno Senat powinien być naturalną kontynuacją – powiedział w środę rano na antenie TVN 24 lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Wcześniej o tym mówił publicznie również lider PO Grzegorz Schetyna. Jednocześnie prezes PSL dał do zrozumienia, że od wyniku Koalicji zależą dalsze plany dotyczące ewentualnego wspólnego startu w wyborach do Sejmu.

Różnice programowe i tożsamościowe ujawniły się szczególnie wyraźnie w ostatnich tygodniach w związku z pojawieniem się tematu karty LGBT. O trudnościach z wystawieniem jednej listy do Sejmu mówi też całkiem otwarcie sam Schetyna. – Problem będzie większy z programowym porozumieniem przed październikiem i być może nie wszyscy zechcą dołączyć – mówi.

W PO spodziewany jest scenariusz, w którym ludowcy po trudnych dla nich eurowyborach będą chcieli wystartować samodzielnie. Jeśli elektorat Władysława Kosiniaka-Kamysza utrzyma spójność, a partia autonomię w ramach Koalicji, to taki scenariusz może się stać bardzo realny.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama