Reklama

Szułdrzyński: Prezydent Duda nie może spać spokojnie, Bosak się zbudował

Dwaj główni kandydaci w wyborach prezydenckich już od pierwszych chwil od ogłoszenia wyników sondażowych exit poll rozpoczęli walkę o głosy w drugiej turze. Andrzej Duda dziękował wszystkim, którzy głosowali na jego konkurentów, gratulując Polakom wysokiej frekwencji w pierwszej turze. Zapewniał, że on nikogo nie atakował i w ogóle chce wszystkich łączyć, choć w kampanii słuchając go, można było odnieść zgoła inne wrażenie.
Szułdrzyński: Prezydent Duda nie może spać spokojnie, Bosak się zbudował

Foto: AFP

Rafał Trzaskowski z kolei wiedział, co jest jego najsłabszym punktem w oczach części wyborców, dlatego w pierwszym przemówieniu zapewniał, że nie odbierze 500+, nie podwyższy wieku emerytalnego i dał gwarancje na 13 emeryturę. Równocześnie komplementował Szymona Hołownię łakomie patrząc na 13 proc. głosów jakie otrzymał ten polityczny debiutant. Trzaskowski podziękował w tym samym przemówieniu Senatowi i samorządom za to, że zablokowały wybory 10 maja. Z jednej strony można uznać to za błąd, ponieważ to woda na młyn narracji prawicy, która zwalała winę za to, że wybory nie odbyły się w maju na „obstrukcję senacką” i na „rokosz samorządowców”, nie chcąc przyznać się do własnej nieudolności i fiaska pomysłu wyborów w pełni korespondencyjnych. Z drugiej - można dopatrywać się w tym racjonalności i widzieć w tych słowach sygnał mobilizacyjny dla elektoratu twardo antypisowskiego.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama