fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Powstanie w getcie: To Niemcy wybrali tę datę

Wikimedia
Paula Sawicka, psycholog, działaczka społeczna. Przez dziesięć lat była prezesem stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita. Wspólnie z Markiem Edelmanem napisała książkę „I była miłość w getcie"

Dokładnie 76 lat temu wybuchło powstanie w getcie warszawskim. Podobnie jak w tym roku, także wtedy 19 kwietnia wypadał tuż przed Wielkanocą, ale również dla Żydów był to czas świąteczny. Jakie znaczenie miało to dla powstańców?

Dla każdego inne. W getcie byli i wierzący Żydzi, i katolicy, i ludzie niereligijni. Wypadało wtedy święto Pesach – najważniejsze i najstarsze w żydowskiej tradycji. Ale to nie powstańcy wybrali tę datę na dzień powstania, tylko Niemcy. To oni zaplanowali na ten dzień wkroczenie do getta warszawskiego, aby dokonać jego ostatecznej likwidacji.

Powstanie upadło w połowie maja. W getcie zginęło lub zostało schwytanych ponad 56 tys. ludzi.

Ta hekatomba była efektem polityki hitlerowskiej – wyniszczenia i zagłady części polskiego społeczeństwa. I celowo używam tych określeń, bo te 3 mln Żydów, którzy tu mieszkali przed wojną, to byli polscy obywatele i część polskiego, bardzo zróżnicowanego i wielokulturowego społeczeństwa. To niewątpliwa strata, którą ponieśliśmy jako obywatele, bo po prostu zmienił się całkowicie charakter i koloryt państwa, w którym dziś nie ma już mniejszości narodowych czy etnicznych. Pozostaje nam jedynie pamięć o nich.

I jak o tę pamięć udaje nam się dbać?

Myślę, że byłoby życzeniem Marka Edelmana, aby dziś podkreślić, iż pamięć jest ważna, ale nie z powodów martyrologicznych. Nie musimy stać nad grobami poległych, rwać sobie włosów z głowy i wylewać łez nad ich cierpieniem. Oczywiście ich walka była okupiona wielkimi stratami, ale dziś z tych doświadczeń powinniśmy przede wszystkim wyciągać naukę na przyszłość. Że nienawiść jest złem i że jej rozpętanie prowadzi do przyzwolenia na ludobójstwo. Pamięć potrzebuje kolejnych pokoleń, dla których zarówno powstanie w getcie, jak i powstanie warszawskie będą przestrogą, ile zła może przynieść tak straszna rzecz jak wojna.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA