fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Ruch wychodzi na prostą. Potrzebuje czasu i zrozumienia

Fotorzepa, Marta Bogacz
Ruch to firma po przejściach. By stanąć na nogi, potrzebuje teraz czasu oraz zrozumienia wydawców i dostawców – mówi Seweryn Kowalczyk, przewodniczący rady nadzorczej kolportera.

Sąd Okręgowy w Warszawie zatwierdził w zeszłym tygodniu układy częściowe Ruchu z małymi i dużymi wierzycielami. Władze spółki mówią, że daje to możliwość skoncentrowania się na dalszych etapach restrukturyzacji i umacnianiu pozycji na rynku. Teraz czas na inwestycje, rozwój sieci sprzedaży, wprowadzanie nowych produktów i usług. – Przede wszystkim jednak układ musi być skonsumowany. Czyli wierzyciele muszą zostać zaspokojeni – mówi nam Seweryn Kowalczyk, przewodniczący rady nadzorczej Ruchu.

W postępowaniu układowym więksi wierzyciele firmy zgodzili się na umorzenie 80 proc. długu, mniejsi zrezygnowali z 50 proc. wierzytelności. – Na ich spłacenie potrzeba teraz 100–104 mln zł – mówi Kowalczyk.

Tłumaczy, że po zapłaceniu tych pieniędzy spółka zostanie oddłużona i będzie mogła zostać nabyta. Kupuje ją Alior, który ma już na to zgodę UOKiK. Następnie akcje Ruchu zostaną przeniesione do PKN Orlen, który stanie się jego jedynym właścicielem. Musi na to jednak uzyskać zgodę na koncentrację od UOKiK lub Komisji Europejskiej (KE). Proces ten ma zająć dwa–trzy miesiące.

– Ruch potrzebuje teraz wsparcia ze strony wydawców i dostawców. To bardzo poharatana firma, w której mogą się jeszcze pojawiać jakieś drobne kłopoty, zanim stanie na nogi i odzyska pełną mobilność i zdolność regulowania na bieżąco swoich zobowiązań finansowych – mówi szef rady nadzorczej firmy. – Potrzebujemy zaufania naszych partnerów do tego całego procesu – dodaje.

Przypomina, że w zeszłym roku Ruch zaczynał od borykania się z płynnością finansową, od wizji rychłej upadłości. – Dziś spółka ma zawarte porozumienia z wierzycielami. Pojawił się inwestor, który widzi potencjał Ruchu i chce go wykorzystać na polskim rynku – mówi Seweryn Kowalczyk. Jego zdaniem twierdzenia jednego z konkurentów, że odbyło się to z naruszeniem zasad konkurencji, nie mają podstaw. – Alior i PKN zaproponowały Ruchowi wsparcie na zasadach rynkowych – przekonuje szef rady nadzorczej kolportera. Ma nadzieję, że opinię tę podzieli KE.

Ruch negocjuje dziś z wydawcami nowe wysokości rabatów. – Chodzi o urealnienie kosztów dystrybucji – mówi szef rady nadzorczej. Zwraca uwagę na społeczną rolę Ruchu, który dostarcza prasę do najdalszych zakątków Polski, co wpływa na poziom czytelnictwa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA