fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Zgłoszenie zamiaru zaadaptowania magazynu na zakład produkcyjny

www.sxc.hu
Przedsiębiorca nie ma żadnej gwarancji, że jeżeli zgłosił zamiar zaadaptowania magazynu na zakład produkcyjny, to może spokojnie realizować inwestycję, bo starosta już jej nie zakwestionuje. Nadzór budowlany zawsze może nakazać jej wstrzymanie.

Przedsiębiorca Janowi G. wybudował legalnie magazyn pojemników i akcesoriów do świec i zniczy. Następnie postanowił zmienić przeznaczenie magazynu na budynek usługowo-produkcyjny. Miały w nim być m.in. produkowane świece z granulatu oraz dekorowane świece naklejkami i aplikacjami woskowymi.

Swój zamiar zgłosił w starostwie. Urzędnicy nie wnieśli sprzeciwu. Zakład więc ruszył z produkcją. I wtedy okazało się, że naruszył prawo a produkcja świec nie koniecznie jest legalna.

Magazyn a nie produkcja

Po uruchomieniu produkcji świec w zakładzie wizytę złożył okręgowy inspektor pracy. Dopatrzył się szeregu nieprawidłowości. Zawiadomił więc powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. Nadzór przeprowadził kolejną kontrolę.

Doszukał się różnic pomiędzy dokumentacją powykonawczą a stanem rzeczywistym. Wówczas wszczął postępowanie legalizacyjne. Jednocześnie nakazał wstrzymać użytkowanie budynku, w którym Jan G. produkował świece i znicze oraz nałożył na niego obowiązek przedłożenie w okreslonym terminie szeregu dokumentów. Przedsiębiorca tego nie zrobił. Doprowadziło to do tego, że inspektor nadzoru nakazał Janowi. G. przywrócenie poprzedniego sposobu użytkowania budynku, czyli miał tam zacząć funkcjonować magazyn.

Inspektor nadzoru zauważył również, że działka Jana G. znajduje się na obszarze przeznaczonym pod zabudowę jednorodzinną, zagrodową, usługi handlu, gastronomii, rzemiosła i składy, a jedynym dopuszczalnym przeznaczeniem działki, poza oczywiście funkcją mieszkalną, są usługi i to w dodatku o charakterze nieuciążliwym, a nie produkcja.

Z tego powodu powiatowy inspektor uznał, że zgłoszenie zmiany sposobu użytkowania było nieskuteczne i choć rozpoczął on procedurę legalizacji inwestycji, to Jan G. nie wypełnił nałożonych na niego obowiązków. Stąd ten nakaz.

To czepianie się

Jan G. odwołał się do wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego. Według niego decyzje skierowane zostały do współwłaścicieli nieruchomości, a nie do niego, a to on zgłosił zmianę sposobu użytkowania. Tymczasem Jolanta. G. (małżonka) jest jedynie współwłaścicielką nieruchomości, jednakże nie ma ona nic wspólnego z dokonaną zmianą sposobu użytkowania obiektu.

Tłumaczył, że w procesie projektowania obiektu uczestniczyli uprawnieni projektanci, którzy sporządzili całą dokumentację związaną z planowaną zmianą sposobu użytkowania, a budową kierował uprawniony kierownik. Wskazał, że to inwestor dołączył do zgłoszenia zaświadczenie potwierdzające zgodność zamierzonej zmiany sposobu użytkowania z ustaleniami miejscowego planu.

Nie zgodził się z twierdzeniem powiatowego inspektora, że dokonane zgłoszenie wykraczało poza ramy dozwolone prawem. Skoro starosta nie złożył sprzeciwu od zgłoszenia, miał on pełne prawo do realizowania swojej inwestycji.

Nielegalna produkcja

Wojewódzki inspektor utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Według niego nieprawidłowe zgłoszenie i brak sprzeciwu starosty nie zamyka drogi nadzorowi do podjęcie kontroli. Ma on też prawo, gdy stwierdzi naruszenie przepisów, do wydania nakazu przywrócenie porządku prawnego.

Adresatem decyzji nakazującej przywrócenie poprzedniego sposobu użytkowania budynku, w którym dokonano zmiany sposobu użytkowania (a tym samym stroną postępowania legalizacyjnego w tym zakresie), może być wyłącznie właściciel lub zarządca takiego budynku lub jego części.

W tym konkretnym wypadku zgłaszający, tj. Jan G. wyszedł poza granice dokonanego zgłoszenia. Prowadzi bowiem produkcje a nie magazynuje znicze.

Brak obiektywizmu

Jan G. odwołał się do wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu. W skardze wskazał, że nadzór budowlany obarczył tylko jego całą winą za samowolną zmianę sposobu użytkowania. Tymczasem zmienił budynek w zakład produkcyjny na podstawie legalnego zgłoszenia.

Jednocześnie przyznał, że choć obecny sposób użytkowania nie jest w pełni zgodny z zapisami planu zagospodarowania przestrzennego, nie wywołuje jednak jakichkolwiek sprzeciwów ze strony bezpośrednich sąsiadów, a i organom nadzoru budowlanego zbytnio nie przeszkadzał, co zostało wyrażone w wydłużonym czasie ich reakcji.

Zdaniem Jana G. niezrozumiałe jest skierowanie nakazu do niego, ponieważ adresatem nakazów wydawanych w oparciu o przepis art. 71a Prawa budowlanego mogą być jedynie sprawcy samowolnej zmiany sposobu użytkowania, a nie właściciele nieruchomości. Zmiana zaś sposobu użytkowania została dokonana na potrzeby prowadzonej wyłącznie przez niego firmy.

Jednak tylko magazyn

Wojewódzki Sąd Administracyjny nie doszukał się nieprawidłowości w postępowaniu nadzoru i skargę oddalił. Jego zdaniem materiał dowodowy potwierdził przekroczenie granic dokonanego przez Jana G. zgłoszenia.

Według WSA argument skarżącego, że starosta nie wniósł sprzeciwu, nie ma znaczenia. Nie ma żadnych podstaw do tego, aby przyjąć, że nieprawidłowe zgłoszenie i brak sprzeciwu organu, uniemożliwiają organom nadzoru budowlanego podjęcie działań kontrolnych, a w razie stwierdzenia, że wykonano naruszające prawo roboty budowlane, czy też niezgodnie z przepisem przystąpiono do użytkowania obiektu budowlanego, wszczęcie postępowania mającego na celu przywrócenie porządku prawnego.

Nadzór zasadnie przyjął, że adresatem decyzji wydanej na podstawie art. 71a ust. 4 prawa budowlanego, nakazującej przywrócenie poprzedniego sposobu użytkowania, może być wyłącznie podmiot wskazany w art. 61 tej ustawy, czyli właściciel lub zarządca budynku, albowiem te podmioty są zobowiązane do użytkowania obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem (art. 5 ust. 2 Prawa budowlanego). Wobec tego do nich można kierować nakazy dotyczące przywrócenia legalnego sposobu użytkowania. Niezależnie od tego, kto dokona samowolnej zmiany sposobu użytkowania obiektu, odpowiedzialność za takie działanie ponosi właściciel lub zarządca obiektu.

Dlatego stroną postępowania, a jednocześnie adresatem rozstrzygnięć podejmowanych na podstawie art. 71a ust. 1 i 4 Prawa budowlanego nie jest każdy, kto samowolnie dokona zmiany sposobu użytkowania obiektu, a jedynie właściciel, ewentualnie zarządca obiektu.

Wobec tego, skoro współwłaścicielami spornego budynku są Jan i Jolanta G., organ słusznie skierował do nich decyzję o przywróceniu jego poprzedniego sposobu użytkowania. Decyzja nie mogła być również, jak zakłada skarżący, skierowana do osób, które w imieniu inwestora zajmowały się czynnością zgłoszenia, jak kierownik budowy czy projektant.

Podzielić należy w tym zakresie pogląd organu odwoławczego, że wszelkie roszczenia między inwestorem a osobami działającymi w jego imieniu pozostają poza zakresem działań organu nadzoru budowlanego. Skoro ustawodawca wyraził ogólną zasadę, w myśl której odpowiedzialność za użytkowanie obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem spoczywa na właścicielu lub użytkowniku obiektu, to również na tych podmiotach ciąży obowiązek poniesienia konsekwencji samowolnej zmiany sposobu użytkowania stanowiącej zmianę przeznaczenia obiektu.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu z 22 listopada 2016 r. II SA/Op 380/16.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA