fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finansowanie

Jednostronne zmiany umów frankowych pod lupą UOKiK

Sposób wyliczania kursów kupna i sprzedaży walut to istotne elementy umów kredytowych, których nie można zmieniać jednostronnie
Fotorzepa
Getin Noble Bank i Raiffeisen Bank International – to instytucje, wobec których wszczęto postępowania w sprawie naruszenia zbiorowych praktyk konsumentów. Powód? Modyfikacja istotnych warunków umów kredytów walutowych.

Sprawa dotyczy 2016 roku, kiedy klienci wspomnianych banków otrzymali pisma z informacjami o zmianach postanowień w regulaminach stanowiących załącznik do umów o kredyt hipoteczny indeksowany i denominowany przede wszystkim do franka szwajcarskiego. Zarówno Getin Noble Bank, jak i Raiffeisen Bank International chciały wprowadzić nowe sposoby wyliczania kursów kupna i sprzedaży walut obcych – odsyłając kredytobiorców do serwisu Reuters, dodając określony spread (Getin) czy „Indeks Marżowy Banku" (Raiffeisen).

Brak akceptacji zmodyfikowanych reguł miał prowadzić do wypowiedzenia umów kredytowych. To zaś wiązałoby się z jednym – koniecznością natychmiastowej spłaty zadłużenia. Powyższa konstrukcja wzbudziła zastrzeżenia Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który na początku listopada zdecydował się wszcząć wobec banków postępowania.

– Należy zgodzić się ze stanowiskiem Prezesa UOKiK, że warunki umów mogą być zmienione tylko i wyłącznie na skutek ich dobrowolnego uzgodnienia banku z konsumentem. Jeżeli klient nie zgodziłby się na nie, to umowa powinna być wykonywana na dotychczasowych zasadach. Nie ma podstaw, by jedna ze stron umowy mogła całkowicie dowolnie, bez upoważnienia ustawowego lub umownego modyfikować istniejący stosunek prawny – komentuje radca prawny Klaudia Chróścik, specjalizująca się w sprawach frankowych.

I podkreśla, że jednostronna zmiana wzorca umowy stwarzałaby stan niepewności w obrocie prawnym, co jest szczególnie niedopuszczalne w relacjach przedsiębiorców z konsumentami, bo ci pierwsi mogliby praktycznie dowolnie zmieniać treść regulaminów.

– Nie sposób nie odnieść wrażenia, że zakwestionowana praktyka banków miała na celu „ratowanie" powszechnie uznanych za abuzywne postanowień dotyczących jednostronnego ustalania kursów walut obcych stosowanych przez banki do przeliczeń w umowach kredytów powiązanych z walutą obcą – dodaje prawniczka.

Zastrzega przy tym, że zmiany dotyczące wprowadzenia nowego sposobu ustalania kursu przez banki nie stoją na przeszkodzie wytoczeniu powództw przez frankowiczów, ponieważ oceny umowy pod kątem abuzywności dokonuje się wedle stanu z dnia jej zawarcia, stąd następcze zmiany (w szczególności dokonane bez podstawy prawnej) nie mają znaczenia.

Podobnie w ocenie prawniczki wygląda kwestia zmiany postanowień dotyczących bankowego tytułu egzekucyjnego (Getin informował klientów o zastąpieniu BTE obowiązkiem poddania się egzekucji w trybie art. 777 kodeksu postępowania cywilnego).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA