fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Tarantino: Nie piszcie o moim filmie

AFP
„Kocham kino. Wy kochacie kino. Chodzi w nim o radość odkrywania filmu, kiedy oglądamy go za pierwszym razem. Jestem poruszony, że mogę być tu, w Cannes, i podzielić się z tutejszą publicznością moim nowym filmem „Pewnego razu… w Hollywood”. Aktorzy i ekipa pracowali naprawdę ciężko, by stworzyć coś oryginalnego. Dlatego pragnę poprosić, abyście nie ujawniali treści filmu ani szczegółów fabuły i pozwolili szerokiej publiczności poczuć radość odkrywania. Dziękuję, Quentin #NoSpoilersInHollywood"

Tej treści list wystosował Quentin Tarantino do dziennikarzy akredytowanych w Cannes.

W czasie zdjęć do „Once Upon a Time in Hollywood” („Pewnego razu... w Hollywood”) też mówił o nowej produkcji niewiele. Nazywał ją opowieścią o Hollywoodzie „w czasach kontrkultury hippisowskiej”, pod koniec lat 60. XX wieku. Podczas CinemaCon w Las Vegas wyjawił, że to film najbliższy „Pulp Fiction”. DiCaprio gra tu Ricka Daltona, gwiazdora telewizyjnego, sąsiada Romana Polańskiego i Sharon Tate. Pitt wciela się w Cliffa Bootha, jego przyjaciela i filmowego dublera. Ich sława już lekko przebrzmiała, chcą wyjechać do Włoch, by tam występować w spaghetti westernach. Pitta i DiCaprio Quentin Tarantino nazwał „najbardziej ekscytującym duetem aktorskim od czasów Paula Newmana i Roberta Redforda”. Poza nimi w filmie wystąpiła cała plejada gwiazd. Nie do końca wiadomo jednak, kto naprawdę pojawi się na ekranie.



Gdy Leonardo DiCaprio wrzucił na Instagram zdjęcie z planu, na którym jest razem z Bradem Pittem, w stylizacji z lat 60., fotografia natychmiast zyskała blisko 2 miliony polubień.

W Cannes też atmosfera jest mocno podgrzana. Dziennikarz branżowego pisma „Variety” zadaje pięć pytań. Jak długo po zakończeniu projekcji będzie trwała owacja na stojąco? Do tej pory najdłużej – 5 minut – klaskano po premierze „Rocketmana”, gdy na widowni był bohater filmu Elton John. Czy film stanie się poważnym graczem w wyścigu Oscarowym? Co widzowie będą skłonni zrobić, by dostać zaproszenie lub bilet na premierę? Czy Margot Robbie skradnie film jako Sharon Tate? Czy gra w filmie Lena Dunhan? Czy pojawi się ona w Cannes? A Dakota Fanning? Al Pacino?

My jeszcze możemy dodać kolejne pytanie: czy w małym epizodzie pojawi się w „Once Upon a Time in Hollywood” Rafał Zawierucha? Czy może postać Romana Polańskiego została w filmie w czasie w montażu zachowana?

Cannes czeka na dzisiejszą premierę filmu. Na jutro zapowiedziana jest konferencja prasowa ekipy Quentina Tarantino. O czym chce reżyser rozmawiać z dziennikarzami? Na razie zastanawiamy się jak wcześnie trzeba stanąć pod kinem, żeby dostać się na pokaz prasowy. Co jak co, ale marketing ekipa Quentina Tarantino ma opanowany do perfekcji.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA