fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekologia

Dlaczego miasto przyciąga deszcz

Adobe Stock
Silnie zurbanizowane tereny są pod wpływem globalnych zmian klimatycznych, ale same też modyfikują lokalne warunki klimatyczne.

Klimatolog prof. Krzysztof Fortuniak z Katedry Meteorologii i Klimatologii Uniwersytetu Łódzkiego przypomniał, że jednym z najbardziej znanych przejawów wpływu miasta na klimat jest tzw. miejska wyspa ciepła, czyli relatywne podwyższenie temperatury miasta w stosunku do temperatury obszarów go otaczających. Jest to zjawisko dynamiczne, które pojawia się głównie w nocy i zanika w ciągu dnia.

Jest to zjawisko obserwowane głównie w pogodne, bezchmurne noce, kiedy wymiana energii pomiędzy ziemią a atmosferą, zabudowa miejska, nagromadzenie ciepła w mieście powodują, że ta temperatura jest wyraźnie wyższa. Ekstremalnie te różnice temperatury mogą sięgać nawet kilkunastu stopni, ale zazwyczaj jest to 1–2 stopnie C.

Plusem tego zjawiska jest mniejsze zużycie energii zimą do ogrzewania mieszkań, negatywne aspekty miejskiej wyspy ciepła są odczuwalne podczas fal upałów, które pojawiają się coraz częściej w związku ze zmianami klimatycznymi.

Miasta wpływają także na modyfikację pola wiatru i opadów. – Ze względu na zanieczyszczenia powietrza i więcej jąder kondensacji mogą się tworzyć mniejsze krople wody i te opady mogą nie być takie silne.

Ze względu na podwyższenie temperatury występują wzmożone ruchy konwekcyjne, ruchy powietrza wznoszącego, i wobec tego więcej jest burz i opadów nawalnych – wyjaśnia prof. Krzysztof Fortuniak z Uniwersytetu Łódzkiego.

W związku z tą sytuacją należałoby tak modernizować sieć kanalizacyjną w miastach, aby mogła odprowadzić większe ilości wody. Innym sposobem jest tworzenie większych terenów zielonych, żeby woda miała gdzie wsiąkać, a nie tylko spływała ulicami. Na świecie wprowadzane są różne nowatorskie pomysły adaptacji miast do zmian klimatu. Pojawiają się propozycje jasnych dachów budynków, które zmniejszają ilość energii słonecznej, jaką pochłania miasto.

Historyczne dzielnice w południowej Europie charakteryzuje zabudowa, która poprzez odpowiedni stosunek szerokości ulic do wysokości budynków powoduje, że te obszary mogą być bardziej zacienione. Wprowadzane są materiały, które mają większą bezwładność cieplną i powodują, że domy tak szybko się nie wychładzają i nie nagrzewają.

Łódzcy naukowcy zajmują się wymianą powierzchniową gazów cieplarnianych pomiędzy powierzchnią ziemi a atmosferą i prowadzą takie unikatowe pomiary w miastach. Mierzą strumienie pary wodnej, dwutlenku węgla i metanu, podstawowych gazów cieplarnianych.

Okazuje się, że miasta są bardzo silnymi, punktowymi źródłami dwutlenku węgla i metanu do atmosfery o bardzo dużej powierzchniowej emisji. Pomiary powierzchniowych strumieni metanu w miastach, obok Łodzi, prowadzone są jedynie w Londynie.

Okazuje się, że emisja metanu z miast jest porównywalna z emisją z bagien takiej samej wielkości, bo prowadzimy podobne badania na bagnach biebrzańskich. Bagna to podstawowe lądowe źródło emisji metanu do atmosfery, więc miasta są również bardzo silnym źródłem emisji tego gazu cieplarnianego do atmosfery i oczywiście także dwutlenku węgla – podkreślił ekspert.

W ten sposób miasta wpływają nawet na klimat globalny. „Lokalnie ten efekt nie jest zbytnio widoczny, natomiast miasta występują jako źródła gazów cieplarnianych, takie gorące punkty na mapie świata, i odgrywają dużą rolę w wymianie tych gazów cieplarnianych pomiędzy powierzchnią ziemi a atmosferą" – uważa prof. Krzysztof Fortuniak. ©

—PAP Nauka w Polsce, k.k.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA