fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekologia

Walka o las Hambach: Wycinka po niemiecku

AFP
Co najmniej 100 hektarów starego lasu w Nadrenii Północnej-Westfalii padnie niedługo łupem harwesterów, aby zrobić miejsce dla koparek węgla brunatnego.

Las Hambach, położony 30 km na północny zachód od Kolonii, to stare buki i dęby, z których niektóre mają po kilkaset lat, oraz siedlisko nietoperzy. Obrońcy twierdzą, że las ma 12 tys. lat. Znalazł się na trasie monstrualnych maszyn wydobywczych koncernu energetycznego RWE.

W regionie od dziesiątków lat trwa eksploatacja węgla brunatnego, z czego żyje 30 tys. mieszkańców. Zachowanie lasu wyklucza dalszą ekspansję kopalni. Jej węgiel zapewnia produkcję 15 proc. energii elektrycznej Nadrenii Północnej-Westfalii, landu zamieszkanego przez niemal jedną czwartą ludności Niemiec.

Od lat obrońcy lasu Hambach okupują jego część. Na drzewach powstało ponad 50 domków. W ostatnich dniach policja usunęła połowę z nich przy gwałtownym oporze protestujących. Wielu ekologów przykuło się łańcuchami.

Do usunięcia barykad sprowadzono ciężki sprzęt. Bilans starć jedynie z ostatniej niedzieli to 14 osób aresztowanych oraz wielu poszkodowanych po użyciu przez policję gazu pieprzowego. W niedzielnym proteście uczestniczyło według danych policji co najmniej 4 tys. osób. Organizatorzy twierdzą, że było ich dwa razy więcej.

Chodzi o co najmniej 100 hektarów. Zanim koparki koncernu RWE wgryzą się w ziemię, las musi zostać wykarczowany.

W walkę zaangażowani są niemieccy przeciwnicy energetyki węglowej. Walczą z RWE w wielu regionach kraju, nierzadko z sukcesem.

Los lasu Hambach został przypieczętowany decyzjami politycznymi i wyrokami sądowymi. – Nie ma wątpliwości, że RWE ma prawo do wycinki lasu. Ostatnia szansa była w 2016 roku – pisał niedawno dziennik „Rheinische Post", przypominając o decyzji rządu Nadrenii Północnej-Westfalii sprzed dwóch lat potwierdzającej wcześniejsze rozstrzygnięcia.

– Czekamy na wynik apelacji do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wyrok spodziewany jest w połowie października. Dopiero wtedy okaże się, czy możemy pójść śladem polskich ekologów, którzy uzyskali korzystny wynik w Trybunale Sprawiedliwości UE w sprawie Puszczy Białowieskiej – mówi „Rzeczpospolitej" Annika Natus, rzeczniczka organizacji BUND walczącej o las Hambach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA