Reklama
Rozwiń
Reklama

Chiny grożą USA odwetem za ustawy ws. Hongkongu

Chiny grożą USA podjęciem kroków odwetowych, po tym jak prezydent USA, Donald Trump, podpisał przyjęte przez Kongres ustawy wspierające prodemokratyczne protesty w Hongkongu - informuje AFP.

Aktualizacja: 28.11.2019 04:00 Publikacja: 28.11.2019 03:46

Chiny grożą USA odwetem za ustawy ws. Hongkongu

Foto: AFP

arb

Trump był zmuszony do podpisania m.in. Ustawy ws. Praw Człowieka w Hongkongu i Demokracji (Hong Kong Human Rights and Democracy Act) wobec ogromnej presji Kongresu w tej sprawie, mimo że jednocześnie USA i Chiny toczą rozmowy o rozejmie w toczącej się od 2018 roku między obydwoma krajami wojnie handlowej.

W oświadczeniu po podpisaniu ustawy Trump podkreślał swój szacunek do prezydenta Chin Xi Jinpinga i wyraził nadzieję, że "przywódcy i przedstawiciele Chin i Hong Kongu będą w stanie polubownie uporać się z dzielącymi ich różnicami".

Tymczasem Pekin odpowiada, że jest gotowy na podjęcie "zdecydowanych kontrposunięć".

MSZ Chin pisze w oświadczeniu, że ustawa podpisana przez Trumpa "kryje w sobie absolutnie złowrogie intencje".

Chińska administracja Hongkongu wyraziła "głęboki żal" z powodu podpisania przez prezydenta Trumpa ustawy, która nakłada na sekretarza stanu obowiązek corocznego przedstawiania raportu dotyczącego tego, czy Hongkong cieszy się wystarczająco dużą autonomią, by zasługiwać na uprzywilejowany status w relacjach handlowych z USA. Ustawa umożliwia również nakładanie sankcji na przedstawicieli chińskich władz odpowiedzialnych za łamanie praw człowieka w Hongkongu.

Reklama
Reklama

Oddzielna ustawa zakazuje eksportu wyposażenia policyjnego służącego do radzenia sobie z demonstrantami dla sił policyjnych w Hongkongu. Ustawa zakazuje sprzedawania im m.in. gazu łzawiącego, gazu pieprzowego i gumowych kul.

Władze Hongkongu nazywają ustawy "mieszaniem się w sprawy wewnętrzne Hongkongu" i ostrzegają, że wyślą one "błędny komunikat do protestujących".

Hongkong jest częścią Chin od 1997 roku - po przekazaniu Pekinowi przez Londyn kontroli nad byłą brytyjską kolonią miasto funkcjonuje w ramach zasady "jedno państwo - dwa systemy", co oznacza, że mieszkańcy Hongkongu cieszą się swobodami jakich nie doświadczają mieszkańcy pozostałej części Chin. Jednak od czerwca w Hongkongu trwają gwałtowne protesty - początkowo ich uczestnicy protestowali przeciwko zmianom w prawie o ekstradycji (chińska administracja w Hongkongu ostatecznie się z nich wycofała), teraz jednak protestujący przedstawiają prodemokratyczne postulaty.

Senator Marco Rubio chwaląc Trumpa za podpisanie ustaw podkreślił, że USA mają teraz "znaczące narzędzia do powstrzymywania dalszego wpływania i mieszania się Pekinu w wewnętrzne sprawy Hongkongu".

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Warszawska Wytwórnia Energii. Nowa panorama stolicy dzięki inwestycji za 1,65 mld złotych
Kraj
Wirtuale 2026: Nominacje dla dziennikarzy „Rzeczpospolitej” i grupy PTWP
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama