fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Serbia szczepi szybciej niż Unia Europejska

Kolejka do szczepienia chińskim Sinopharmem w Belgradzie
AFP
Gdy cały Zachód potępiał prezydenta Putina za uwięzienie opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, prezydent Aleksandar Vučić zadzwonił na Kreml z propozycją dalszego rozwijania strategicznej współpracy.

Serbski lider dziękował w ten sposób za dostawy rosyjskiej szczepionki Sputnik V przeciw koronawirusowi. Wcześniej równie wylewnie okazywał wdzięczność za dostawy chińskiej Sinopharm, jednocześnie ostro krytykując „najbogatszych" – czyli kraje Zachodu.

Witając w środę zaś samolot z Chin, powiedział, że „robi mu się niedobrze" na myśl o tych krajach, które zagwarantowały sobie szczepionki w ilości przekraczającej ich liczbę ludności, blokując w ten sposób dostawy do innych. – Cały świat jest „Titanikiem", który uderzył w górę lodową. Bogaci i najbogatsi ratują tylko siebie i swoich najbliższych. Mają przygotowane drogie łodzie ratunkowe, a ci z nas, którzy nie są bogaci, którzy są mali – jak kraje zachodnich Bałkanów – toną razem z „Titanikiem" – mówił o zachowaniu państw Zachodu w wywiadzie po otrzymaniu rosyjskich dostaw.

– Mogło to wszystko wyjść niechcący, ale obecnie nie ma to większego znaczenia – dodał.

Serbia zamówiła w programie COVAX, któremu patronuje Światowa Organizacja Zdrowia, 6,5 mln dawek szczepionki (mając 7 mln mieszkańców). Ale w Belgradzie twierdzą, że nic nie dostała. Jednak w rezultacie zakupów u wszystkich, u kogo to jest możliwe, obecnie w kraju każdy może sobie wybrać, czym chce się zaszczepić: Pfizerem, Sputnikiem V lub Sinopharmą. Do końca stycznia Serbia dostała 1 mln chińskich dawek, ćwierć miliona rosyjskich i jedynie 19,5 tys. Pfizera (ale też dzięki bezpośredniemu kontraktowi z producentem).

Serbia jest również pierwszym europejskim krajem, gdzie chińska wakcyna jest ogólnie dostępna. Jedynie sąsiednie Węgry wydały jej tymczasowe zezwolenie na używanie, ale jeszcze jej nie dostały. Współpracując, z kim się da, Serbia już jest na drugim miejscu w Europie pod względem ilości zaszczepionych (7,6 proc. populacji). Wyprzedza ją tylko Wielka Brytania (15,5 proc.). W UE na pierwszym miejscu jest Malta (6,9 proc.).

„Dostawy szczepionek zamieniły się w problem polityki zagranicznej na Bałkanach, gdzie obiecano pomoc unijną poprzez COVAX, ale żadne dawki nie dotarły do rejonu poprzez ten program" – zauważyła amerykańska telewizja ABC, jakie są skutki niezdarności Brukseli i potwierdzając jednocześnie informacje o braku dostaw z UE.

Na miejsce niezajęte w regionie przez Unię weszły więc Chiny i Rosja – poprzez Serbię. Oficjalnym celem polityki zagranicznej Belgradu jest wstąpienie do UE, ale jeszcze przed pandemią Serbowie byli w tej sprawie podzieleni. Polityka Brukseli w czasie pandemii nie zwiększyła liczby jej zwolenników w tym kraju.

Tymczasem sama Serbia, zaspokoiwszy własne potrzeby, ogłosiła, że wesprze sąsiadów. – W Bośni i Hercegowinie zero szczepionek, w Czarnogórze – zero, w Macedonii Północnej– zero (...). Musimy wyciągnąć do nich pomocną dłoń – zapewniał Vučić.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA