fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Chiny

Ambasador: Chiny nie mają z Polską konfliktów

materiały prasowe
Stosunki polsko-amerykańskie nie powinny rozwijać się kosztem stosunków chińsko-polskich – mówi ambasador ChRL w Polsce Liu Guangyuan.

Chiny były jednym z pierwszych krajów, które uznały reelekcję prezydenta Łukaszenki na Białorusi, tymczasem Unia Europejska uznała, że wybory na Białorusi były nieuczciwe. Dlaczego Chiny tak szybko poparły wyniki wyborów, czy to nie był błąd?

Chiny prowadzą niezależną, pokojową politykę zagraniczną. Uważamy, że o wewnętrznych sprawach danego państwa powinni decydować jego obywatele. Będąc partnerem i dobrym przyjacielem tego kraju, Chiny zawsze szanowały wybory Białorusinów. Przewodniczący Xi Jinping przesłał gratulacje dla prezydenta Łukaszenki, podkreślając, że Chiny są gotowe współpracować z Białorusią, aby rozwijać wszechstronne partnerstwo strategiczne między tymi dwoma państwami, otworzyć nowe perspektywy wzajemnie korzystnej współpracy w różnych dziedzinach oraz tworzyć dobrobyt obu krajów i narodów.

Spór między Stanami Zjednoczonymi i Chinami zaostrza się, przez co także w Europie każdy kraj musi wybrać, po której staje stronie: Ameryki czy Chin. Wygląda na to, że Polska już takiego wyboru dokonała na rzecz USA. Jak to wpłynie na relacje naszego kraju z Chinami?

Od jakiegoś czasu Stany Zjednoczone wygłaszają liczne błędne twierdzenia i podejmują środki mające na celu zastraszanie innych. Brutalnie mieszają się w wewnętrzne sprawy Chin, godząc w ich interesy i niszcząc relacje chińsko-amerykańskie. Stany Zjednoczone prowokują nawet konfrontacje na tle ideologicznym, otwarcie naciskając na inne kraje, by wybrały jedną ze stron konfliktu i stanęły przeciwko Chinom, co miałoby sprzyjać interesom amerykańskim. Żaden kraj, który posiada ducha wolności, nie będzie utożsamiał się z taką ideologią i nie pozwoli, by świat znów został pchnięty w stronę chaosu i podziałów. Obecnie stosunki chińsko-amerykańskie istotnie znalazły się w sytuacji bezprecedensowych trudności, do czego przyłożyli rękę nieliczni politycy strony amerykańskiej, kierujący się kalkulacjami wyborczymi i własnymi interesami. 40-letnia historia stosunków chińsko-amerykańskich, już od momentu ich nawiązania, pokazuje, że ta współpraca jest dla obu państw korzystna, a walka tylko im szkodzi. Zdrowy i stabilny rozwój stosunków chińsko-amerykańskich odpowiada zasadniczym interesom obu krajów oraz wspólnym oczekiwaniom obu narodów. Dlatego też w Stanach Zjednoczonych coraz więcej osób o szerokich horyzontach nawołuje, by relacje chińsko-amerykańskie wróciły na właściwe tory, a zdecydowana większość amerykańskich przedsiębiorstw inwestujących w Chinach ma nadzieje na wzmocnienie współpracy z Chinami. W obu krajach szerokie poparcie społeczne uzyskała chińsko-amerykańska współpraca w zakresie zwalczania epidemii. W dalszym ciągu wierzę w przyszłość stosunków chińsko-amerykańskich. Oczywiście do tanga trzeba dwojga. Jeśli więc relacje chińsko-amerykańskie mają się zdrowo i stabilnie rozwijać, to konieczne jest, by strona amerykańska podążała razem z nami w jednym kierunku. Chiny od dawna prowadzą niezależną i pokojową politykę zagraniczną, mając nadzieję, że z każdym krajem można rozwijać przyjazną współpracę opartą na wzajemnym szacunku, równym traktowaniu i odnoszeniu wzajemnych korzyści. Rozumiemy i szanujemy relacje polsko-amerykańskie. Nie przeszkadzają one jednak w równoległej przyjaznej i korzystnej współpracy między Chinami a Polską. Uważam, że Polska, która opowiada się za wolnością naukową i niezależnością, musi posiadać wystarczająco dużo mądrości politycznej, aby radzić sobie z prowadzeniem swej polityki na wielu frontach, a strony trzecie nie będą i nie powinny mieć wpływu na relacje chińsko-polskie.

Stosunki polsko-chińskie mogą zostać podporządkowane priorytetowi, jakim jest dla Polski zacieśnienie współpracy wojskowej z USA?

Polska nawiązała współpracę ze Stanami Zjednoczonymi z powodów historycznych i geopolitycznych, Chiny to rozumieją. Jednak stosunki polsko-amerykańskie nie powinny rozwijać się kosztem stosunków chińsko-polskich. W historii nigdy nie doszło do konfliktu geopolitycznego między Chinami a Polską, obecnie również nie ma faktycznych konfliktów interesów, możemy więc rozszerzać wzajemnie korzystną i przyjazną współpracę w różnych dziedzinach. Stosunki chińsko-polskie trwają nieprzerwanie od 71 lat, a przyjaźń i współpraca zawsze były tu kluczowymi pojęciami. Chiny są gotowe pod wspólnym przewodnictwem przywódców obu krajów nieustannie rozszerzać wszechstronne partnerstwo strategiczne między Chinami a Polską i przenieść je na nowy poziom, a wszystko po to, by oba kraje i ich obywatele odnieśli jeszcze większe korzyści.

Premier Morawiecki opublikował niedawno artykuł w brytyjskim „Daily Telegraph", w którym stwierdził, że Polska nie będzie korzystać z chińskiego sprzętu 5G. Czy to nie rozstrzyga o kształcie przyszłej współpracy chińsko-polskiej?

Niektóre media interpretują tekst napisany przez premiera Morawieckiego jako zapowiedź rezygnacji z chińskiego sprzętu 5G. Jednak są to tylko komentarze medialne. W rzeczywistości polscy przywódcy, w tym sam premier, wielokrotnie zapewniali, że będą chronić otwartego, sprawiedliwego i niedyskryminującego rynku telekomunikacyjnego, że nie będą prowadzić polityki wykluczającej poszczególne kraje czy przedsiębiorstwa. Strona chińska wierzy, że polski rząd może wyeliminować wszelkie obce ingerencje i dotrzymać danych obietnic. Należy podkreślić, że prawdziwym miernikiem atrakcyjności polskiego rynku oraz wyznacznikiem bezpieczeństwa inwestycji dla inwestorów zagranicznych jest to, czy ich przedsiębiorstwa będą w Polsce cieszyły się równością, sprawiedliwością oraz przyjaznym, stabilnym i niedyskryminującym środowiskiem biznesowym. Stany Zjednoczone, by utrzymać swą technologiczną hegemonię, od zeszłego roku z wigorem zarzucają rzekome winy i nie przebierają w środkach, by zdławić jedną z prywatnych chińskich firm. Posuwają się nawet do nacisków na inne państwa, aby te zabroniły używania sprzętu 5G oferowanego przez Huawei. Działania te są krzywdzące dla ludzi, przynoszą szkodę samym ich inicjatorom i prowadzą do ślepej uliczki. Chińskie firmy są uznanymi na świecie liderami w dziedzinie technologii 5G i cechuje je wysoka jakość oferowanych produktów, wydajność usług i przystępna ceną, zaś bezpieczeństwo ich produktów wytrzymuje próbę czasu. Podejmując decyzję o poddaniu się groźbom Stanów Zjednoczonych i wykluczeniu firm chińskich, poszczególne państwa utracą swe prawa do niezależności. W ten sposób nie tylko poniosą ogromne straty gospodarcze, ale również stracą okazję rozwoju w erze przemysłu 4.0. Jak mówi polskie przysłowie, sami będą musieli wypić piwo, które nawarzyli. Historia i praktyka pokazują, że Chiny i Polska są przyjaciółmi i partnerami. Chiny chcą zacieśnić wymianę i współpracę z Polską w różnych dziedzinach (w tym 5G) i wspólnie wykorzystać ogromne możliwości rozwojowe, jakie niesie ze sobą nowy etap rewolucji naukowo-technicznej, reprezentowany przez informatyzację, oraz pracować na rzecz wzajemnych interesów, korzyści i wspólnego postępu.

W 2012 r. wiązano duże nadzieje ze współpracą w formule „16+1", mechanizmem, który po dołączeniu Grecji przekształcił się w „17+1". Jednak organizacja szczytu w tym formacie została zawieszona. Jakie są perspektywy rozwoju tej współpracy?

Polska jest „liderem" Europy Środkowo-Wschodniej, kolebką, orędownikiem i popularyzatorem współpracy w formule „17+1". W ciągu ośmiu lat od jej ustanowienia stworzono mechanizmy współpracy w prawie 20 dziedzinach, a w każdej z nich już osiągnięto korzyści i widoczne efekty. Obecnie trwają przygotowania do szczytu przywódców Chin i państw Europy Środkowo-Wschodniej, którego celem jest stworzenie jeszcze lepszych sposobów na korzystną dla wszystkich stron współpracę, tak aby formuła ta została uaktualniona i mogła wejść w nowy etap. Mamy nadzieję, że współpraca w ramach formuły „17+1" będzie lepiej zintegrowana z unijną strategią Euro-Asia Connectivity, inicjatywą Trójmorza oraz strategiami rozwoju krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Wzmacniając współpracę w tradycyjnych dziedzinach, należy jednocześnie kontynuować jej rozszerzanie na nowych polach, takich jak gospodarka cyfrowa, sztuczna inteligencja, technologie finansowe, nauki przyrodnicze i ekologia. Współpraca w formule „17+1" przyniosła korzyści także Polsce. Weźmy na przykład transport. Prawie 90 proc. pociągów towarowych China Railway Express przejeżdża przez Polskę lub kończy bieg. Port Gdańsk jest centrum dystrybucyjnym COSCO SHIPPING na Morzu Bałtyckim, co znacznie zwiększa wielkość przeładunku w gdańskim porcie.

Porównując z innymi krajami europejskimi, Chiny nie zainwestowały w Polsce dużo, a Polska nadal ma deficyt handlowy z Chinami. To siłą rzeczy osłabia w naszym kraju entuzjazm do współpracy z Chinami.

W ostatnich latach coraz więcej chińskich firm chce inwestować w Polsce. Obecnie liczba chińskich przedsiębiorstw w Polsce wzrosła do ponad 70, a wartość ich inwestycji przekroczyła kilka miliardów dolarów amerykańskich. Inwestycje nie tylko są kontynuowane w tradycyjnych dziedzinach, takich jak produkcja maszyn, przetwórstwo spożywcze, transport czy komunikacja informacyjna, ale również notuje się pozytywną dynamikę w nowych dziedzinach inwestycji typu greenfield takich jak badania i rozwój nowych technologii, inwestycje typu greenfield, baterie litowe, nowe źródła energii itp. W pierwszej połowie tego roku wolumen handlu dwustronnego między Chinami a Polską wbrew ogólnemu trendowi wzrósł i osiągnął 13,28 mld dolarów, co oznacza wzrost o 3,2 proc. rok do roku. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że pomimo ogólnego spadku importu w Chinach, import z Polski utrzymał dodatnią dynamikę. Według polskich statystyk w pierwszych pięciu miesiącach tego roku polski eksport do Chin wzrósł o 6,2 proc. Jeśli chodzi o rodzaj sprzedawanych produktów, to import mleka i śmietanki z Polski wzrósł o 25 proc. w pierwszej połowie roku, piwa i serwatki w proszku odpowiednio 5-krotnie i 1,6-krotnie, wyrobów ceramicznych o 93 proc., a komponentów wyposażenia elektrycznego o 11 proc. Jest to wyraz komplementarności naszych gospodarek i ogromnego potencjału współpracy gospodarczej i handlowej między Chinami a Polską Chiny są gotowe zachęcać jeszcze większą liczbę wpływowych przedsiębiorstw chcących inwestować w zielone projekty w Polsce, a także mają nadzieję, że Polska dobrze wykorzysta platformy, takie jak współpraca w formule „17+1", aby promować realizację projektów przynoszących wszystkim jeszcze więcej korzyści. Kilkanaście umów o współpracy i wymianie między naszymi krajami dalej oczekuje na podpisanie, a perspektywy dalszej chińsko-polskiej współpracy są bardzo szerokie.

Chiny importują porcelanę z Polski?

Tak. Odwiedziłem kiedyś polską fabrykę porcelany Karolina na Dolnym Śląsku. Tamtejsze projekty i obróbka są niezwykle wysublimowane, a kształty i wzory noszą polskie cechy narodowe, co wywarło na mnie duże wrażenie. Wierzę, że podobnej jakości polskie produkty będą popularne na rynku chińskim.

Czy Chiny będą uczestniczyć w budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego w Polsce?

Wszyscy wiemy, że Chiny mają bardzo rozwiniętą infrastrukturę, która nazywana jest czasem „infrastrukturalnym szaleństwem". Jeśli będzie możliwość, by dopuścić chińskie firmy do budowy CPK, Polska z pewnością nie będzie żałować takiej decyzji. W zeszłym roku został ukończony i oddany do użytku międzynarodowy port lotniczy Beijing Daxing. Wielu polskich przyjaciół, którzy odwiedzili to miejsce, nie mogło powstrzymać się od pochwał. Chiny mają pełną zdolność do uczestnictwa w dużych projektach, właśnie takich jak Centralny Port Komunikacyjny, i mogą przyczynić się do poprawy jakości polskiej infrastruktury.

Czy Chiny zamierzają dołączyć do inicjatywy Trójmorza?

Inicjatywa Trójmorza została zaproponowana wspólnie przez prezydenta Dudę i przywódców zainteresowanych krajów. Ma ona duże znaczenie strategiczne dla rozwoju Europy Środkowo-Wschodniej. Myślę, że można ją w pełni zintegrować z Inicjatywą Pasa i Szlaku. Bardzo ważnym elementem inicjatywy Trójmorza jest rozbudowa infrastruktury. W tej dziedzinie Chiny posiadają wyjątkowe atuty, dzięki którym mogą odegrać pozytywną rolę w poszerzaniu rozwoju regionalnego.

Trwa wyścig o opracowanie szczepionki na Covid-19. Rosja właśnie ogłosiła rejestrację pierwszej na świecie takiej szczepionki. Chińska szczepionka może być również wkrótce dostępna. Jednak niektórzy amerykańscy urzędnicy kwestionują bezpieczeństwo chińskich i rosyjskich szczepionek. Jakie jest pańskie zdanie na ten temat? Czy Chiny dostarczą szczepionki Polsce?

Chińskie badania nad opracowaniem szczepionki przeciw Covid-19 zajmują wiodącą pozycję na świecie, co jest wynikiem ciężkiej pracy chińskich naukowców, a także dobrej współpracy międzynarodowej między Chinami a innymi krajami. Gratuluję Rosji pomyślnego opracowania szczepionki. W rzeczywistości chińska szczepionka również weszła w etap produkcji. Przewodniczący Xi Jinping wielokrotnie zwracał uwagę, że chińskie szczepionki będą przekazywane wszystkim krajom na całym świecie, zwłaszcza krajom rozwijającym się, dla których będą łatwo dostępne i niedrogie. Jesteśmy przyjaciółmi, więc chętnie będziemy dzielić się szczepionkami z Polską. Jeśli chodzi o niektóre osoby w Stanach Zjednoczonych, które twierdzą, że pochodzące z Chin lub innych krajów szczepionki nie są bezpieczne, to jest to po prostu śmieszne. Przypomina to moment, gdy Stany Zjednoczone krytykowały inne kraje za zbyt słabą walkę z epidemią, fakty są tu zupełnie odwrotne.

Kto był więc pierwszy: Chiny czy Rosja?

Myślę, że nie jest to kwestia warta dyskusji. Mamy nadzieję, że więcej krajów jak najszybciej wyprodukuje skuteczne i bezpieczne szczepionki, gdyż sprzyja to zdrowiu i bezpieczeństwu całej ludzkości.

Istnieje ogromna różnica w skuteczności zwalczania epidemii między Chinami a Ameryką. Jak to tłumaczyć?

W różnych krajach panują różne warunki, inne są też przyjmowane środki zwalczania epidemii. Nie mogę komentować amerykańskiego podejścia do walki z epidemią, ale współczuję nieszczęściu, jakie spotkało Amerykanów w jej trakcie. Mam nadzieję, że epidemia we wszystkich krajach, w tym w Stanach Zjednoczonych, zostanie jak najszybciej opanowana, a porządek społeczny, produkcja i życie codzienne wrócą na właściwe tory tak szybko, jak to tylko możliwe. Czynniki, dzięki którym Chiny mogą z powodzeniem kontrolować epidemię i wznowić pracę i produkcję w stosunkowo krótkim czasie, wynikają głównie z następujących kwestii: Po pierwsze, chińska partia i rząd zawsze stoją na stanowisku, że ludzie i ich życie są najważniejsi. „Partia dla społeczeństwa i rządy dla ludzi" to nasza filozofia władzy. Od wybuchu epidemii przewodniczący Xi Jinping osobiście kierował i planował działania, aby poprowadzić ludzi z całego kraju do walki z epidemią oraz by za wszelką cenę chronić zdrowie i bezpieczeństwo obywateli. Po drugie, stworzyliśmy skuteczny wspólny mechanizm zapobiegania i kontroli. Pod silnym przywództwem i jednolitym dowództwem rządu centralnego wszystkie miejscowości i instytucje w całym kraju skoordynowały współpracę w celu ogólnokrajowego zapobiegania i kontroli epidemii, tak aby zapewnić solidną, uporządkowaną i efektywną realizację wszystkich zadań. Siła gospodarcza Chin dała również mocne podstawy materialne do walki z epidemią. Po trzecie, szerokie wykorzystanie najnowocześniejszych technologii informatycznych znacznie poprawiło naukowy i organizacyjny poziom walki z epidemią w Chinach, sprawiając, że podejmowanie decyzji przez rząd stało się bardziej efektywne i przejrzyste, a ludzie poczuli się spokojniejsi. Podczas epidemii nasi przyjaciele i firmy z różnych środowisk w Stanach Zjednoczonych wyciągnęli pomocną dłoń do Chin, Chiny także udzieliły Stanom Zjednoczonym silnego wsparcia w walce z epidemią. To nie tylko zmniejszyło dystans między dwoma narodami, ale także pokazało, że Chiny i Stany Zjednoczone mogą współpracować i powinny wybrać tę współpracę.

Epidemia Covid-19 może przewrócić do góry nogami międzynarodowy układ sił. Na miejsce jednego supermocarstwa, jakim były do tej pory Stany Zjednoczone, powstaną dwie równorzędne potęgi, Ameryka i Chiny?

Myślę, że nie da się powstrzymać trendu rozwoju wielobiegunowości i globalizacji na świecie, co jest również zgodne z tym, co myśli większość krajów. Dla świata po epidemii najważniejszą rzeczą będzie dalsze utrzymywanie wysoko sztandaru multilateralizmu i wolnego handlu, przeciwstawianie się jednostronności, protekcjonizmowi i zastraszaniu oraz promowanie globalnego porządku, kierującego się w stronę bardziej otwartego, inkluzywnego, integracyjnego, zrównoważonego i korzystnego dla wszystkich świata. Chiny i Polska powinny wzmocnić współpracę w tym zakresie. Chiny nie mają ani zamiaru, ani chęci konkurować z żadnym krajem. Jako druga gospodarka na świecie jesteśmy zdeterminowani, aby sprawić, by wszyscy Chińczycy prowadzili szczęśliwe i dostatnie życie, aby wnosić większy wkład w światowy pokój i rozwój oraz współpracować z innymi krajami tak, by zbudować wspólnotę ludzkości, którą łączy ta sama przyszłość.

Ewentualne zwycięstwo w wyborach w USA kandydata demokratów Joe Bidena w listopadzie zmieniłoby politykę USA wobec Chin?

Wybory w USA to wewnętrzna sprawa Stanów Zjednoczonych i nie mnie je oceniać. Interesy Chin i Stanów Zjednoczonych, jako dwóch największych gospodarek świata, są głęboko zintegrowane i nie można zatrzymać powszechnej tendencji do współpracy między tymi dwoma krajami. Strona chińska jest gotowa budować stabilne relacje oparte na koordynacji i współpracy bez konfliktów i konfrontacji, w duchu wzajemnego szacunku i współpracy korzystnej dla wszystkich. Bez względu na to, kto zostanie wybrany na prezydenta Stanów Zjednoczonych, wszyscy mamy nadzieję, że powrócą one do obiektywnego, spokojnego, racjonalnego i pragmatycznego nastawienia do Chin oraz iż w drodze konstruktywnego i opartego na zasadach równości dialogu zażegnamy rozbieżności i razem zaplanujemy dalszą współpracę. Jest to zgodne ze wspólnymi interesami obu narodów i powszechnymi oczekiwaniami społeczności międzynarodowej.

Sekretarz ds. zdrowia USA Alex Azar przyjechał do Tajwanu, to pierwszy wysokiej rangi przedstawiciel USA, który składa wizytę w tym kraju od 1979 r. Napięcie w Cieśninie Tajwańskiej narasta. Jakie jest ryzyko, że z powodu Tajwanu wybuchnie wojna?

Chiny stanowczo sprzeciwiają się oficjalnym wizytom wzajemnym między Stanami Zjednoczonymi a Tajwanem, stanowisko to jest niezmienne i jasne. Strona chińska oficjalnie wyraziła swój sprzeciw. Problem Tajwanu jest najważniejszą i najbardziej wrażliwą kwestią w stosunkach chińsko-amerykańskich, a zasada jednych Chin jest polityczną podstawą tych relacji. Stany Zjednoczone powinny przestrzegać zasady jednych Chin i postanowień trzech wspólnych komunikatów chińsko-amerykańskich, zaprzestać wszelkich form oficjalnej wymiany wizyt między Stanami Zjednoczonymi a Tajwanem oraz powstrzymać się od wysyłania jakichkolwiek błędnych sygnałów „siłom niepodległościowym Tajwanu". Władze tajwańskiej Demokratycznej Partii Postępowej zapominają o swym pochodzeniu i chcąc umocnić swoją pozycję, opierają się na siłach obcych, głównie Stanach Zjednoczonych, chętnie stawiając się w pozycji pionków, a starając się uzyskiwać korzyści polityczne, szkodzą wspólnym interesom rodaków po obu stronach Cieśniny Tajwańskiej. Działania takie są wielce niebezpieczne i nie mogą zakończyć się sukcesem. Chińskie prawo antysecesyjne wyraźnie wyznacza trzy sytuację, w których można zastosować niepokojowe środki w celu rozwiązania kwestii Tajwanu. Myślę, że władze Tajwanu powinny dokładnie przestudiować to prawo i nie podążać dalej złą ścieżką.

Jakie to okoliczności?

Zgodnie z prawem antysecesyjnym jest to odłączenie Tajwanu od Chin przez siły separatystyczne „niepodległego Tajwanu" w jakimkolwiek imieniu lub w jakikolwiek sposób. Może to być również poważny incydent, który spowoduje oddzielenie Tajwanu od Chin, albo układ, w którym możliwość pokojowego zjednoczenia staje się całkowicie niemożliwa. W takich przypadkach chińskie państwo może zastosować inne niż pokojowe metody i wszelkie niezbędne środki w celu obrony swojej suwerenności i integralności terytorialnej.

Stany Zjednoczone odebrały przywileje finansowe Hongkongu po uchwaleniu przez władze w Pekinie ustawy o bezpieczeństwie tego miasta. Dlaczego doszło do złamania umowy zawartej w tej sprawie między Chinami i Wielką Brytanią? Jaki to będzie miało wpływ na pozycję Hongkongu jako czołowego ośrodka finansowego świata?

Hongkong jest chińskim miastem, a więc jego sprawy należą do polityki wewnętrznej Chin. Podstawą prawną dla władzy rządu centralnego w Specjalnym Regionie Administracyjnym Hongkong jest chińska konstytucja oraz ustawa zasadnicza Hongkongu, a nie wspólna deklaracja chińsko-brytyjska. Istotą wspólnej deklaracji chińsko-brytyjskiej jest przywrócenie Chinom suwerenności nad Hongkongiem. Po powrocie Hongkongu do ojczyzny wszystkie postanowienia dotyczące strony brytyjskiej zawarte we wspólnym oświadczeniu zostały spełnione. Uchwalenie przez Chiny ustawy dotyczącej bezpieczeństwa narodowego w Hongkongu zgodnej z konstytucją i ustawą zasadniczą wchodzi w zakres wewnętrznej polityki Chin i całkowicie spełnia standardy międzynarodowe. Nie ma więc czegoś takiego jak naruszenie wspólnej deklaracji. Obce kraje nie mają prawa wypowiadać się na temat, czy w Hongkongu zostały, czy też nie zostały ustanowione krajowe przepisy dotyczące bezpieczeństwa. Dla każdego miejsca na świecie priorytetem na drodze do osiągnięcia długoterminowego rozwoju gospodarczego i trwałego dobrobytu jest bezpieczeństwo polityczne. Jeśli nie ma warunków dla bezpiecznego i stabilnego rozwoju społeczeństwa, to jak można w ogóle dyskutować o rozwoju gospodarczym? Ustawa o bezpieczeństwie narodowym Hongkongu ma na celu zbudowanie „zapory przeciwpożarowej", która utrzyma bezpieczeństwo polityczne miasta. Tylko wtedy gdy zagwarantowane jest bezpieczeństwo narodowe, doktryna „jeden kraj, dwa systemy" pozostaje stabilna i może istnieć długofalowo, obywatele Hongkongu mogą naprawdę cieszyć się poczuciem bezpieczeństwa i dobrobytu, a miasto kwitnącym i stabilnym rozwojem. Hongkong stał się międzynarodowym centrum finansowym dzięki swojemu szczególnemu położeniu geograficznemu, szansom historycznym i ciężkiej pracy kilku pokoleń naszych rodaków – Hongkończyków, ale przede wszystkim sukces zawdzięcza swej silnej ojczyźnie. Wierzę, że pod nadzorem prawa dotyczącego bezpieczeństwa narodowego status Hongkongu, jako międzynarodowego centrum finansowego, z pewnością stanie się jeszcze pewniejszy.

Polska przywiązuje dużą wagę do stosunków z Niemcami. Jak wygląda obecny rozwój stosunków chińsko-niemieckich? Jakie są postępy w przygotowaniach szczytu Chiny–UE, który odbędzie się we wrześniu w Lipsku w Niemczech?

Chiny i Niemcy są wszechstronnymi partnerami strategicznymi, a współpraca stron układa się znakomicie. Od wybuchu epidemii Covid-19 przywódcy Chin i Niemiec utrzymują ścisły kontakt, którego częstotliwość jest dużo wyższa niż przed epidemią, co w pełni odzwierciedla wysoki stopień wzajemnego zaufania i współpracy między dwoma krajami. Szczyt Chiny–UE został zainicjowany przez Niemcy, a Chiny zareagowały na ten pomysł pozytywnie. Chiny, Niemcy i Europa zawsze utrzymywały ścisłą komunikację w sprawie przygotowań do szczytu. W rzeczywistości kontakt między Chinami a UE na wysokim szczeblu był ostatnio bardzo intensywny. Obie strony aktywnie wdrażają ważny konsensus osiągnięty podczas 22. spotkania przywódców Chiny–UE, co wyraźnie pokazuje, że istotą tych relacji dwustronnych jest partnerstwo, z którym ściśle łączy się współpraca. Niedawno Unia Europejska wyraziła zgodę na formalne podpisanie umowy o oznaczeniach geograficznych, a negocjacje w sprawie umowy inwestycyjnej Chiny–UE również poczyniły duże postępy, obie strony zobowiązały się do rozszerzania otwarcia na rynku i wspierania multilateralizmu, który zapewni pozytywną energię i stabilność światowej gospodarce. W bliskiej przyszłości odbędzie się szereg ważnych spotkań na wysokim szczeblu między Chinami a UE, jest też więcej obszarów współpracy, które należy promować. Chiny są gotowe nadal utrzymywać ścisłą komunikację i koordynację działań ze stroną europejską, aby wspólnie rozszerzać wszechstronne partnerstwo strategiczne Chiny–UE i przenieść je na nowy poziom, jak również wnieść większy wkład w światowy pokój, rozwój i dobrobyt w erze „po epidemii".

Czy między Chinami a USA wybuchnie nowa zimna wojna?

Niewielka grupa amerykańskich polityków, kierując się własnym interesem, nalega na prowokowanie konfrontacji chińsko-amerykańskiej. Te próby odwrócenia biegu historii całkowicie naruszają fundamentalne interesy narodów chińskiego i amerykańskiego oraz całkowicie odbiegają od światowych trendów rozwoju i postępu. Bezsprzecznie spotkają się one ze sprzeciwem i krytyką ze strony własnego kraju oraz społeczności międzynarodowej. Zauważyłem, że w Stanach Zjednoczonych wielu wnikliwych ludzi wypowiadało się przeciwko skrajnie fałszywym słowom i czynom władz USA. Kilka dni temu byli politycy, eksperci i naukowcy z 48 krajów zainaugurowali globalną konferencję internetową zatytułowaną „Każda nowa zimna wojna wymierzona przeciwko Chinom jest sprzeczna z interesami ludzkości" i wydali wspólne oświadczenie w 14 językach na temat „Odrzucenia nowej zimnej wojny". Pokazuje to, że zdrowy i stabilny rozwój stosunków chińsko-amerykańskich jest zgodny z ogólnymi trendami naszych czasów i tym bardziej odpowiada wspólnym aspiracjom narodów chińskiego i amerykańskiego. Chiny i Stany Zjednoczone różnią się systemami społecznymi, historią i kulturą, co jednak nie stanowi i nie powinno stanowić przeszkody dla pokojowego współistnienia i współpracy korzystnej dla obu stron. Komunikat szanghajski z 1972 r. wydany przez rządy Chin i Stanów Zjednoczonych stwierdzał, że obie strony są gotowe szanować się wzajemnie i szukać porozumienia, zachowując jednocześnie różnice. Dzięki tym zasadom stosunki na linii Chiny–USA stały się jednymi z najgłębiej zintegrowanych dwustronnych stosunków na świecie, charakteryzujących się najszerszymi obszarami współpracy i posiadającymi największe wspólne interesy. Odgrywają one ważną rolę w reagowaniu na globalne wyzwania oraz krzewieniu pokoju i rozwoju na świecie. Od 41 lat oba kraje, tak jak i wszystkie państwa świata, są beneficjentami rozwoju stosunków chińsko-amerykańskich. Dzisiaj, w XXI wieku, ktoś nagle wyskakuje, by opuścić nową żelazną kurtynę, stworzyć nowe podziały, przywrócić stare gry polityczne i zwalczające się obozy. Przyczyną takich działań jest to, że polityka USA wobec Chin nie zmieniła ich, a więc całkowicie zawiodła. Pytam więc, które prawo międzynarodowe stanowi, że jeden kraj ma uprawnienie do zmiany systemu politycznego i ścieżki rozwoju innego kraju? Czyż nie jest to rażąca pogarda dla postępu i wiedzy ludzkości? Czyż pożądanie przejęcia interesów innych krajów i ingerowanie w ich wewnętrzne sprawy nie spowodowały w historii wystarczającej liczby katastrof? Zgadzam się z wieloma ekspertami i uczonymi, że sztuczne tworzenie nowej zimnej wojny doprowadzi do samozniszczenia, a wdrażanie interwencjonizmu skazane jest na niepowodzenie.

Niektórzy urzędnicy amerykańscy twierdzą, że ograniczenia wolności wprowadzane w Chinach przyczyniły się do powstania sporów między Chinami a Stanami Zjednoczonymi, powodując również napięcia między Chinami a krajami zachodnimi. Jaka Jest pańska opinia na ten temat?

Uważam, że każdemu, kto zrozumiał sam proces rozwoju, któremu podlegały stosunki chińsko-amerykańskie w ciągu kilku ostatnich lat, nietrudno będzie dostrzec, kto tak naprawdę tworzy wszelkiego rodzaju kłamstwa i insynuacje, jednostronnie i z determinacją podsycając konflikty oraz brutalnie atakując Komunistyczną Partię Chin i chiński system polityczny. Ingerowanie w sprawy wewnętrzne Chin i szkodzenie ich interesom krok po kroku pcha stosunki chińsko-amerykańskie w stronę najpoważniejszego kryzysu od czasu ich nawiązania. Jeśli chodzi natomiast o arogancję Stanów Zjednoczonych, to Chiny oczywiście nie będą siedzieć bezczynnie i nie dadzą za wygraną, na pewno podejmą odpowiednie i konieczne środki, aby stanowczo bronić równości i sprawiedliwości oraz własnych interesów narodowych. Niestety w Stanach Zjednoczonych istnieje siła, która próbuje podważyć przywództwo Komunistycznej Partii Chin i neguje drogę socjalizmu o chińskiej specyfice. Ich cel jest niezwykle jasny – powstrzymać rozwój Chin. W ciągu 71 lat od powstania Nowych Chin naród chiński, pod przywództwem Komunistycznej Partii Chin, wkroczył na ścieżkę rozwoju odpowiednią do własnych warunków narodowych i osiągnął ogromne rezultaty, które przyciągnęły uwagę całego świata. Historia i fakty w pełni dowiodły, że taki wybór ścieżki rozwoju był całkowicie słuszny, zyskał sobie również szczere poparcie obywateli. Kennedy School of Government z Uniwersytetu Harvarda przez 13 lat prowadziła w Chinach badania, które wykazały, że poziom zadowolenia obywateli z rządu chińskiego znajdującego się pod przywództwem KPCh osiągnął 93 proc. Mamy silne zaufanie do socjalizmu o chińskiej charakterystyce i z pewnością będziemy nadal podążać tą drogą. Jednocześnie szanujemy inne ścieżki rozwoju wybrane niezależnie przez narody na całym świecie. „Wszystkie buty nie mogą być tego samego rozmiaru, muszą być indywidualnie dopasowane, podobnie zarządzanie krajem, nie może odbywać się wszędzie tak samo, ale musi przynosić korzyść ludziom". Chiny i Stany Zjednoczone różnią się pod wieloma względami, m.in. posiadają odmienne systemy społeczne, ale nie powinno mieć to wpływu na dalsze pokojowe współistnienie obu krajów i ich wzajemną współpracę. Jest niemożliwe i w ogóle niekonieczne, aby jedna strona zmieniała drugą, obie powinny szanować niezależne wybory dokonywane przez naród partnera. Dziś Chiny nie mają zamiaru być drugą Ameryką. Chiny nigdy nie eksportują ideologii, nie konkurują z innymi krajami w zakresie obranych systemów politycznych i nigdy nie ingerują w wewnętrzne sprawy innych krajów. Chiny, które nieustannie się reformują, rozwijają i otwierają oraz wprowadzają innowacje, Chiny, które są zdeterminowane, aby pomóc wszystkim Chińczykom wieść szczęśliwe życie oraz aby wnosić większy wkład w światowy pokój i rozwój, z pewnością zostaną zrozumiane, wspierane i mile widziane przez przyjaciół z całego świata.

Chiny to kraj, który złamał tyranię i uwolnił się od ucisku imperializmu i kolonializmu. Wolność, demokracja i praworządność od dawna są wpisane w konstytucję Chin i stały się ważną częścią kluczowych wartości socjalizmu z chińską charakterystyką. Uważam, że wolność nie oznacza pozostawienia spraw własnemu biegowi, ale podstawą wolności jest racjonalność naukowa, porządek prawny i zasady międzynarodowe. Zobaczyć, znaczy uwierzyć. Mam więc nadzieję, że ci zagraniczni przyjaciele, którzy wciąż źle rozumieją sytuację i mają wątpliwości wobec Chin, będą mieli okazję przyjechać do Państwa Środka i przekonać się na własne oczy, jaki jest ten kraj. Wierzę, że wtedy znajdą obiektywną i uczciwą odpowiedź na nurtujące ich pytania.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA