fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Minister finansów musi postarać się o deficyt

Adobe Stock
Na dwa miesiące przed końcem roku w kasie państwa wciąż królują nadwyżki. Ale najpewniej w grudniu zostaną zamienione w budżetową dziurę.

Wykonanie budżetu państwa po październiku pokazało, że publiczne finanse wciąż są w niezwykle dobrej kondycji. Nadwyżka po dziesięciu miesiącach to 6,5 mld zł, podczas gdy po dziewięciu wynosiła 3,2 mld zł.

– Spodziewaliśmy się, że budżet będzie na plusie, ale nie na aż tak dużym – komentuje Karol Pogorzelski, ekonomista ING Banku. – O możliwości wysokiej nadwyżki mówiła już dwa tygodnie temu minister finansów Teresa Czerwińska, a teraz możemy znaleźć wyjaśnienie tej zagadki.

Pogorzelski wylicza, że poprawę w stosunku do poprzednich miesięcy widać zarówno po stronie dochodowej, jak i wydatkowej.

VAT przyspieszył

– W samym październiku z podatków budżet zebrał łącznie ok. 36 mld zł, z czego 17 mld zł z VAT. – W poprzednich miesiącach dochody z VAT wynosiły średnio 14 mld zł, więc tu już znalazły się 3 mld zł – wyjaśnia. – Do tego na podwyższonych poziomach utrzymują dochody z PIT i CIT – dodaje.

W stosunku rocznym wpływy z VAT wzrosły o 5,4 proc., z PIT o 13,7 proc., a z CIT aż o 16,5 proc. – Wysokie dochody z podatków dochodowych wynikają z dobrej sytuacji na rynku pracy oraz wysokich wpłat podatku od osób prowadzących działalność gospodarczą w związku z dobrą koniunkturą gospodarczą – wyjaśnia resort finansów. – Ponadto wysokie dochody z CIT związane są również z działaniami podejmowanymi w celu uszczelnienia systemu podatkowego – dodaje.

– Na stosunkowo niskie wydatki największy wpływ ma poziom dotacji przekazywanych do Funduszy Ubezpieczeń Społecznych – zauważa Grzegorz Ogonek, ekonomista Santander Bank Polska. – FUS też niezwykle mocno korzysta na poprawie na rynku pracy, więc potrzebuje mniejszego wsparcia z budżetu państwa – tłumaczy.

Jak niski deficyt

Dotacje do FUS (w okresie styczeń–październik) to ok. 27,7 mld zł, czyli tylko 64 proc. planu na cały rok. To także aż o 3,8 mld zł mniej niż w porównywalnym okresie 2017 r. Jednocześnie ekonomiści nie mają wątpliwości, że na koniec roku w budżecie państwa mimo wszystko pojawi się deficyt. Pytanie tylko, w jakiej wysokości?

– Jeszcze do niedawna prognozowaliśmy, że będzie to ok. 25 mld zł, co byłoby i tak niskim poziomem w porównaniu z zapisanym w ustawie budżetowej limitem wynoszącym ok. 42 mld zł – mówi Ogonek. – Teraz jednak uważam, że będzie to jakieś 17 mld zł – szacuje. – Nasza prognoza jest taka, że deficyt budżetu wyniesie 15 mld zł – mówi z kolei Pogorzelski.

Niezręczna sytuacja

Inna sprawa, że wysoka nadwyżka po październiku stawia resort finansów w trochę niezręcznej sytuacji, bo niejako wymusza specjalne działania, by w ogóle w budżecie pojawił się jakiś deficyt. To sprzeczne z ideą zacieśniania fiskalnego i dbałością o kondycję finansów publicznych.

– Ale jest to oczywiście możliwe – zaznacza Pogorzelski. – W zeszłym roku w podobnej sytuacji udało się „wytworzyć" 25 mld zł deficytu w ciągu jednego miesiąca, czyli w grudniu – opisuje. Pomogła w tym m.in. realizacja rzutem na taśmę dużych inwestycji przez resort obrony narodowej, a także specjalna nowelizacja budżetu. W jej ramach przyznano kilka mld zł dokapitalizowania do BGK i PFR, a także 1 mld zł dotacji dla KRRiT.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA