Budżet i Podatki

Będzie wyższy VAT na kawior i ośmiorniczki, na e-booki – niższy

Adobe Stock
Ministerstwo Finansów ma w piątek przedstawić nową tzw. matrycę stawek VAT. Zapewnia, że to głównie obniżka podatku. Ale będą wyjątki np. dotyczące skorupiaków.

– Przedsiębiorcy wielokrotnie zgłaszali nam kłopoty z interpretacją i stosowaniem stawek VAT – mówi „Rzeczpospolitej" Teresa Czerwińska, minister finansów. – Po przeanalizowaniu sprawy doszliśmy do wniosku, że konieczna jest zmiana matrycy VAT, w duchu filozofii 3xP, czyli prostych, przyjaznych i przejrzystych podatków – podkreśla.

Czytaj także: 23 proc. VAT zostanie z nami na dłużej

Podatkiem od towarów i usług co do zasady objęte są wszystkie produkty w Polsce (tylko nieliczne są z niego zwolnione). Podstawowa stawka wynosi 23 proc., ale ok. 250 kategorii produktów może korzystać z obniżonych stawek 8 proc. oraz 5 proc. To głównie żywność i towary pierwszej potrzeby.

System jest jednak skomplikowany i naszpikowany wieloma absurdami, gdy podobne towary mają różne opodatkowanie. Przykładowo pieczywo świeże z terminem przydatności do spożycia ma 5 proc. VAT, ale z dłuższą datą ważności – już 23 proc. Keczup i sos musztardowy mają stawkę 8 proc., a musztarda 23 proc.

Ministerstwo Finansów rozpoczęło prace nad uproszczeniem przepisów kilkanaście miesięcy temu. Projekt ustawy powinniśmy poznać w piątek. – Dzisiaj załącznik ze stawką 8 proc. ma ok. 150 pozycji, po zmianach będzie miał o połowę mniej. Załącznik ze stawką 5 proc. mieści obecnie 35 pozycji, podczas gdy w nowej matrycy będzie to nieco ponad 20 – wylicza minister Czerwińska.

Mniej pozycji w poszczególnych obszarach nie oznacza, że mniej produktów będzie objęte obniżonymi stawki. – Poszczególne pozycje będą po prostu bardziej pojemne – podkreśla min. Czerwińska.

Te nowe pozycje mają obejmować podobne produkty, a ich stawki (jeśli dziś są różne) mają być zwykle równane w dół. I tak na przykład zmniejszyć się ma opodatkowanie produktów dla niemowląt i dzieci, tj. fotelików samochodowych, smoczków, pieluszek. Analogicznie będzie w przypadku artykułów higienicznych dla kobiet.

– Proponujemy również obniżenie VAT na elektroniczne wydawnictwa (czyli e-booki – red.). Ważne jest, że pieczywo nie będzie już obłożone trzema różnymi stawkami, ale jedną, i to najniższą 5 proc. – dodaje minister Czerwińska.

Zaznacza, że celem resortu nie jest ograniczenie preferencji podatkowej czy wzrost dochodów budżetu. Jednak jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, będą wyjątki od tej reguły. Przykładowo kawior i ośmiorniczki mają być obłożne 23-proc. stawką VAT, a nie jak obecnie – obniżoną.

W nowej ustawie towary będą co do zasady klasyfikowane w oparciu o Nomenklaturę Scaloną (CN), natomiast usługi – w oparciu o klasyfikację PKWiU.

W najnowszej noweli resort finansów chce także wprowadzić instrument, który da podatnikom (ale również organom podatkowym) pewność co do stosowania stawki na towary i usługi. To tzw. wiążąca informacja stawkowa. Doradcy podatkowi i przedsiębiorcy mają nadzieję, że będzie to instrument podobny do tzw. interpretacji wiążących. To znaczy, jeśli fiskus potwierdzi, że daną stawkę można zastosować w przypadku danego produktu, to potem nie będzie mógł zmienić swojego zdania.

Zresztą to nie koniec zmian związanych ze stawkami VAT. Resort finansów chce także, by były one ustalane nieco inaczej niż obecnie. Przypomnijmy, iż podwyższone stawki 23 i 8 proc. zostały wprowadzone w 2011 r. przez koalicję PO–PSL. Miały obowiązywać tylko przejściowo, związane to było z trudną sytuacją finansów publicznych, ale kolejne rządy, co roku przedłużały ich obowiązywanie.

Teraz rząd chce wpisać je w przepisy niejako na stałe, ale wraz z mechanizmem automatycznego obniżenia, gdy kondycja finansów publicznych na to pozwoli. To znaczy, gdy dług publiczny spadnie poniżej 43 proc. PKB, a deficyt będzie odpowiednio niski.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL