fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budownictwo

Certyfikat prawdy nie powie

Na 46 skontrolowanych okien nieprawidłowości stwierdzono w 22
materiały prasowe
Ze wzrostem cen materiałów budowlanych nie idzie ich jakość. Na niską klasę wyrobów utyskują nawet deweloperzy. Konsumenci – pozbawieni wiedzy specjalnej – ryzykują natomiast zakup kota w worku.

Od 2021 roku nowe budynki mają spełniać jeszcze wyższe standardy w zakresie efektywności energetycznej. Tymczasem wiele materiałów budowlanych, przy użyciu których je wznosimy, nie posiada właściwości zadeklarowanych przez producentów. Potrzebne są szeroko zakrojone kontrole – wskazuje branża budowlana.

Polska to światowy lider w zakresie eksportu stolarki okiennej w Europie i wicelider na świecie. Tymczasem, jak pokazują badania przeprowadzone na zlecenie firmy VELUX przez niezależne instytuty, gros zarówno ojczystych, jak i zagranicznych producentów okien deklaruje – wbrew prawdzie – że te spełniają obowiązujące normy. Na powyższe zwracano uwagę m.in. podczas konferencji Property Forum, która zakończyła się w zeszłym tygodniu w Warszawie.

– Legislacje idą w kierunku zaostrzania parametrów technicznych dla budynków, tymczasem nie mamy pewności, jakiej jakości materiały budowlane w rzeczywistości trafiają na polskie budowy – wskazuje Jacek Siwiński, prezes VELUX Polska.

W jego ocenie, chcąc podnosić efektywność energetyczną, w pierwszej kolejności należy zadbać, aby materiały budowlane dostępne na rynku spełniały deklarowane przez producentów parametry.

– Dopiero w drugim kroku można się zastanawiać, czy dalsze ich zaostrzanie ma uzasadnienie ekonomiczne, tzn. oszczędności energii są większe niż potencjalny wzrost kosztów budowy. Apelowałbym o włączenie się instytucji chroniących konsumentów do zaostrzenia nadzoru na rynkiem materiałów budowlanych – akcentuje Siwiński.

– Niska jakość materiałów budowlanych dostępnych na polskim rynku stanowi problem, który od lat jest zauważany i poruszany podczas wielu badań i kontroli, niemniej jednak nadal występuje w istotnej skali – przyznaje radca prawny Przemysław Dziąg z Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

I przekonuje, że problemy z jakością odbijają się na deweloperskim biznesie, który – mimo braku winy – odpowiada za skutki nieefektywnego systemu dopuszczania do obrotu materiałami budowlanymi.

PZFD w sprawie jakości materiałów pisał do Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, na którego stronach publikowane są wyniki kontroli wyrobów i którego zadaniem jest nadzór nad tym rynkiem.

– Nadzór powinien przykładać większą wagę do eliminowania z rynku tych producentów, którzy obniżają koszty produkcji, by zyskiwać przewagę konkurencyjną – akcentuje prawnik PZFD.

Z publicznie dostępnych statystyk wynika, że w ubiegłym roku kontrolami objęto 369 wyrobów, z czego 293 razy natknięto się na to, że dany produkt nie spełniał jednego bądź kilku kryteriów.

– Z upoważnienia samego generalnego inspektora nadzoru budowlanego przeprowadzono w 2018 roku 32 kontrole. W ich wyniku nałożono natomiast trzy kary pieniężne na łącznie 95 400 zł – informuje Przemysław Dziąg.

Renata Ochman, rzecznik prasowy GINB, wskazuje, że w przypadku okien – w których produkcji przodujemy – w latach 2018–2019 organy nadzoru rynku wyrobów budowlanych przeprowadziły łącznie 31 kontroli.

– Skontrolowano łącznie 46 wyrobów. W wyniku tych kontroli w odniesieniu do 22 stwierdzono nieprawidłowości formalne, tj. przede wszystkim w zakresie informacji dołączonej do oznakowania i zawartości deklaracji właściwości użytkowych – podaje Ochman.

– Ta sytuacja może budzić niepokój konsumentów – mówi Edyta Hajtka-Komorowska, wspólnik i radca prawny w kancelarii Piszcz i Wspólnicy.

Prawniczka zaznacza, że część osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że gdzieś w ogóle można znaleźć informacje o przeprowadzonych kontrolach. – Z całą pewnością przydałyby się w tym zakresie akcje edukacyjne – mówi.

Konsumenci, jeśli dostrzegą, że sprzedany wyrób jest wadliwy, nie pozostają jednak bezbronni. Mogą dochodzić swoich praw na drodze postępowania cywilnego.

– Konsument nie musi liczyć tylko na pomoc organów nadzoru. Jeżeli ma jakiekolwiek zastrzeżenia do towaru, w tym stwierdzi brak deklarowanych parametrów, może zawsze zwrócić się bezpośrednio do sprzedawcy lub producenta z reklamacją. Okna nieposiadające deklarowanych właściwości są towarem niezgodnym z umową – wskazuje Hajtka-Komorowska.

Nabywca może więc np. żądać dostarczenia towaru wolnego od wad (okien o deklarowanych parametrach) czy obniżenia ceny bądź nawet rozważyć odstąpienie od umowy, jeżeli brak takich parametrów uzna za wadę istotną. W przypadku gdy dany materiał stał się już częścią nieruchomości, w grę wchodzi odpowiedzialność odszkodowawcza.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA