fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Brexit

Brexit: za tydzień, w czerwcu albo za rok

AFP
UE nie zgodzi się na przedłużenie brexitu do końca czerwca. Jeśli Wielka Brytania nie wyjdzie 22 maja, to może zostanie w Unii przez kolejny rok.
Unijni przywódcy spotykają się w czwartek na szczycie w Brukseli, gdzie mają odpowiedzieć na wniosek premier Theresy May o przedłużenie brexitu do końca czerwca. Bez tego brexit będzie chaotyczny, bo wiadomo, że do pierwotnej jego daty — 29 marca — nie da się zakończyć prac nad porozumieniem o uporządkowanym wyjściu. — Propozycja 30 czerwca ma swoje uzasadnienie, ale tworzy serię pytań natury politycznej i prawnej — oświadczył przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Zapowiedział, że przywódcy przeanalizują tę prośbę, ale z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że wniosek May nie ma szans na akceptację.
 
Premier Wielkiej Brytanii prosi o 30 czerwca, bo uważa, że tyle czasu potrzeba na ratyfikację porozumienia, jeśli zostanie one przegłosowane w przyszłym tygodniu w Izbie Gmin. Jednak UE uważa, że w tak nadzwyczajnej sprawie Londyn może przyspieszyć procedury. A jeśli tego nie zrobi, to musi zorganizować u siebie wybory do Parlamentu Europejskiego, który w całej UE rozpoczynają się 23 maja. — Legalność PE wyłonionego bez wyborów w jednym państwie członkowskim i legalność wszystkich decyzji podejmowanych potem będzie zakwestionowana — mówi wysoki rangą unijny dyplomata uczestniczący w pracach nad brexitem. Niektórzy argumentują, że przecież pierwsza sesja PE odbywa się na początku lipca, więc nawet jeśli Wielka Brytania złamie prawo nie organizując wyborów, to będzie już wtedy poza UE i konsekwencji nie będzie. Ale Bruksela obawia się, że sytuacja może się skomplikować. Bo wcale nie ma pewności, czy Wielka Brytania wyjdzie do końca czerwca. Nawet jeśli Izba Gmin zaakceptuje szybko porozumienie, to potem następują głosowania nad szczegółowymi aktami prawnymi. I one mogą brexit zablokować lub opóźnić, co nie jest scenariuszem abstrakcyjnym, biorąc pod uwagę co dzieje się w Wielkiej Brytanii. — Unia nie może się stać zakładnikiem wewnętrznych rozgrywek w Wielkiej Brytanii — uważa dyplomata. Musi więc przed wyborami mieć pewność, czy Wielka Brytania jest w UE, czy już poza. 
 
Obecnie mało kto jednak wierzy, że po dwóch upokarzających porażkach w Izbie Gmin Theresa May będzie w stanie przekonać deputowanych do poparcia tego samego traktatu o wyjściu z UE. Jeśli w przyszłym tygodniu zostanie on odrzucony, a to w tej chwili jest scenariusz najbardziej prawdopodobny, to — według naszych informacji — 28 marca zostanie zorganizowany nadzwyczajny szczyt UE. Wtedy, zdaniem naszego rozmówcy, nie będzie już dyskusji o krótkim przedłużeniu brexitu, bo jasne stanie się, że w najbliższym czasie pat w Wielkiej Brytanii nie zostanie przełamany. — Pozostaną zatem dwie opcje. Albo 29 marca Wielka Brytania wychodzi z UE bez umowy. Albo zostaje na kolejne 12-15 miesięcy i w tym czasie decyduje, co chce dalej robić — mówi dyplomata. Wtedy jednak musi zorganizować u siebie wybory do PE. Według niego wszyscy będą dążyli do wykluczenia scenariusza twardego brexitu. — Na naszych oczach dzieje się historia, brexit to moment przełomowy. Za 20 lat nikt nie będzie pamiętał o naszej legislacji, ale jak chowaliśmy się w tym momencie — ocenia nasz rozmówca. Według niego przywódcy rozumieją powagę sytuacji, dlatego gotowi będą na dłuższe przedłużenie brexitu. W tym czasie Wielka Brytania mogłaby zorganizować przedterminowe wybory, czy drugie referendum i być może doszłoby do jakiegoś przesilenia politycznego. A UE zyska rok spokoju, tak ważny w okresie wyborczym, obsadzania wysokich stanowisk w unijnych instytucjach, napiętych relacji z USA i spowolnienia gospodarczego.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA