fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Za układ czy prywatyzację?

Fotorzepa, Robert Gardziński
Oskarżenia, że sprzedano jakąś spółkę za tanio i w sposób nieuczciwy, pojawiały się przy okazji niemal każdej z wielkich polskich prywatyzacji. Szczególnie zaciekle takie zarzuty stawiał PiS, który jest wrogiem jakiejkolwiek sprzedaży „majątku narodowego".

Kiedy więc CBA zatrzymuje sześć osób, w tym byłego wiceministra skarbu w rządzie PO–PSL, łatwo o podejrzenia, że to kolejna akcja polityczna, mająca na celu pognębienie poprzedników i ukaranie ich za prywatyzację, której proces był Polsce niezbędny.

Co innego, jeśli zarzuty, które ma postawić zatrzymanym prokuratura – niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień, zostaną udowodnione. Wtedy należy organom państwa bić brawo. Problem w tym, że do tej pory takie zarzuty dotyczące prywatyzacji kluczowych spółek się nie potwierdzały. Skazanych jakoś nie widać.

W przypadku Ciechu w dwa lata po sprzedaży akcji Janowi Kulczykowi w 2014 r. ich ceny wzrosły prawie trzykrotnie. PiS od początku nie miał wątpliwości, że stał za tym układ. Tyle że – po pierwsze – firma, która przechodzi całkowicie w prywatne ręce, zwykle zyskuje na wycenie. Po drugie – nowy właściciel Ciechu znacznie ściął koszty i poprawił wyniki. Po trzecie – firmie zaczęły sprzyjać spa...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA